Kredyty hipoteczne. Spłatę rat można zawiesić na kilka miesięcy

25 marca 2020, 8:20
Ewa Budnik
Najnowszy artukuł na ten temat

Polska otwiera granice, lotniska chcą więcej

Banki już reagują na obawy kredytobiorców o zdolność regularnej spłaty kredytów hipotecznych w konsekwencji panującej epidemii. Możliwość czasowego (zwykle na trzy lub sześć miesięcy) zawieszenia spłaty rat kredytu (lub ich części) proponuje coraz więcej banków. Jednak zanim wypełnimy formularz, warto się dowiedzieć, na czym dokładnie w danym banku "wakacje kredytowe" polegają.



Wstrzymanie działania wielu przedsiębiorstw, a nawet całych branż dla wielu gospodarstw domowych oznacza rosnącą obawę o płynność domowego budżetu, w tym możliwość spłacania kredytów hipotecznych.

Banki już przewidują taką sytuację i kolejno zapowiadają, że możliwe będzie zawieszenie spłaty kredytu na mieszkanie. Warto przy tym pamiętać, że nie jest to gest miłosierdzia ze strony banków - utrzymanie kredytobiorcy i ciągłości spłaty zaciągniętego przez niego zobowiązania leży w interesie banku. Wypowiadanie umów kredytowych klientom, którzy zapewne (w związku z utratą pracy lub obniżeniem dochodów) mają tylko przejściowe kłopoty finansowe jest dla tych instytucji niekorzystne wizerunkowo, a przede wszystkim kosztowne. Egzekucja z nieruchomości długo trwa i pochłania dochód, który bank miał uzyskać z udzielonego kredytu. Dlatego zamiast mnożyć obawy o to, że "bank zabierze mi mieszkanie", lepiej pytać o możliwości.

Wakacje kredytowe w kolejnych bankach



Większość banków od dawna oferowała możliwość zawieszenia spłaty kredytu, zwykle na miesiąc. Teraz jednak kolejne banki informują, że spłacanie rat będzie można zawiesić na trzy lub sześć miesięcy. Przy czym chodzi o trzy kolejne, następujące po sobie, miesiące. Ofertę przerwy w spłacaniu kredytów hipotecznych swoim klientom przedstawiły już:
  • BNP Paribas (trzy miesiące)
  • ING (do sześciu miesięcy)
  • mBank (do sześciu miesięcy)
  • Pekao Bank Hipoteczny (na trzy miesiące)
  • Bank Pekao (do trzech miesięcy)
  • PKO BP (do trzech miesięcy)
  • Santander (na trzy lub sześć miesięcy).

Nad wprowadzeniem wakacji kredytowych pracują: BOŚ Bank, Get in Bank, Millenium, Bank Pocztowy.

- Zawieszenie spłacania rat odbywa się bezkosztowo, nie są pobierane żadne opłaty manipulacyjne, a sama procedura sprowadza się zwykle do wypełnienia wniosku na stronie internetowej banku - mówi Karol Dzięcielski z A&K Your Finance Kredyty Specjaliści od Trudnych Kredytów. - Jednak uczulam: zanim to zrobimy, sprawdźmy dokładnie, co tak naprawdę oferuje nam bank. W każdym z nich zasady udzielenia wakacji kredytowych są nieco inne.

Sprawdź: cała rata, kapitał czy odsetki?



W każdej racie spłacamy kapitał (sam kredyt) oraz odsetki (zarobek banku). Na przykład w przypadku raty wysokości 1 tys. zł może się okazać, że 650 zł to odsetki, a 350 zł to sam kapitał.

Tymczasem banki w ofercie wakacji kredytowych podają, czy zawieszeniu podlega: rata kapitałowo-odsetkowa (całość), rata odsetkowa czy rata kapitałowa. Te różnice dotyczą także wyliczonych powyżej banków. Jeśli - w odniesieniu do powyższego przykładu - można przez trzy miesiące zawiesić spłatę 350 zł, to ulga jest niewielka.

Doradcy finansowi w Trójmieście



- Można to wyjaśnić także na klasycznym przykładzie kredytu w wysokości 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat w opcji rat stałych - odsetki w początkowej fazie spłaty są wtedy wyższe. Rata łączna wynosi około 1,4 tys. zł, odsetki około 950 zł, a kapitał około 450 zł. Jeśli okaże się, że bank proponuje wakacje kredytowe tylko od raty kapitałowej - 450 zł, to w zasadzie jest to niewielka pomoc - ostrzega Karol Dzięcielski.

Raty trzeba będzie spłacić



Bierzmy też pod uwagę, że wakacje kredytowe nie oznaczają, że bank swoim klientom umorzy spłatę kilku rat. Trzeba będzie je zapłacić później.

- Bank albo wydłuży okres spłaty kredytu, czyli na przykład zamiast 200 rat będziemy mieli ich do spłaty 206, albo zawieszone raty doliczy do rat, które spłacać będziemy w pozostałym okresie, co oznacza, że każda kolejna rata będzie wyższa - tłumaczy Karol Dzięcielski. - Przed wypełnieniem wniosku warto zatem dokładnie dowiedzieć się, w jaki sposób w przyszłości płatne będą zawieszone raty, a także poprosić o wyliczenie, o ile wyższe będą kolejne raty.
Nasz ekspert wyliczył orientacyjnie, że przy zawieszeniu kredytu na 300 tys. zł na sześć miesięcy każda kolejna rata z harmonogramu wzrośnie o kilkanaście złotych.

- Wiele zależy tu od samej kwoty kredytu. Im wyższy jest sam kredyt, tym wyższa jest kwota odsetek, a więc te dodatkowe, doliczone do kolejnych rat kwoty będą bardziej widoczne i odczuwalne. Warto każdorazowo upewnić się w banku, jakiej wysokości będą raty w późniejszym okresie spłaty - podkreśla po raz kolejny Magdalena Dias z firmy Projekt Finanse Magdalena Dias.

Obniżone stopy procentowe - niższe raty



Warto przy tym jednak pamiętać, że w najbliższym czasie dla większości kredytobiorców wysokość rat nieco spadnie. W odpowiedzi na kryzys związany z koronawirusem Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe do rekordowego poziomu 1 p.p. (do niedawna było to 1,5 p.p.). Dla wszystkich kredytobiorców, których wysokość odsetek jest oparta o WIBOR 3M lub WIBOR 6M, oznacza to obniżkę wysokości raty.

Eksperci nie są zgodni co do tego, od kiedy klienci, którzy mają tak skonstruowane kredyty, będą płacić mniej. Pewne jest jedno: system bankowy podlega pewnej bezwładności - decyzja, która zapadła w RPP kilka dni temu, dla klientów będzie skuteczna dopiero wtedy, kiedy otrzymają oni kolejne zawiadomienie o wysokości rat.

Czytaj także: wcześniejsza spłata kredytu hipotecznego: czy to się opłaca?
Zawieszenie spłaty rat kredytu:
36%

skorzystał(a)bym tylko, gdybym nie miał(a) wyjścia

22%

skorzystał(a)bym, żeby przez kilka miesięcy wydawać pieniądze na coś innego

21%

na razie nie muszę podejmować decyzji w tej sprawie

9%

nie wchodzi w grę, to muszę regulować niezależnie od okoliczności

12%

nie mam kredytu

zakończona

łącznie głosów: 584