Obniżka czynszu najmu. Jedni mogą liczyć na zrozumienie, inni nie

24 kwietnia 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Ewa Budnik
Jeden z lokali do wynajęcia w Sopocie. Jeśli właściciel nie chce w żaden sposób pójść na rękę, to może spodziewać się utraty najemcy, a nowego nie będzie teraz tak łatwo znaleźć. Więcej zdjęć (1)

Jeden z lokali do wynajęcia w Sopocie. Jeśli właściciel nie chce w żaden sposób pójść na rękę, to może spodziewać się utraty najemcy, a nowego nie będzie teraz tak łatwo znaleźć.

fot. Serwis Ogłoszeniowy Trojmiasto.pl

Jeden z lokali do wynajęcia w Sopocie. Jeśli właściciel nie chce w żaden sposób pójść na rękę, to może spodziewać się utraty najemcy, a nowego nie będzie teraz tak łatwo znaleźć.

fot. Serwis Ogłoszeniowy Trojmiasto.pl

Sytuacja wielu najemców lokali usługowych, biurowych, mieszkaniowych jest teraz trudna. Nie ma żadnej wykładni prawa, która mówiłaby, jak w sytuacji epidemii i wiążących się z nią ograniczeń mają zachować się właściciele i najemcy. Każda historia jest zatem inna, a to, ile jest w niej ludzkiego zrozumienia, zależy od różnych czynników.



Tzw. ustawa antykryzysowa z 31 marca tego roku w art. 15ze narzuca, że w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia działalności w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2 tys. m kw. wygasają zobowiązania stron umowy, co między innymi oznacza, że najemca nie musi płacić czynszu najmu.

W zamian za to w ciągu trzech miesięcy od zniesienia zakazu musi on jednak obiecać, że przedłuży umowę najmu, przynajmniej o tyle czasu, ile trwał zakaz działalności plus sześć miesięcy. Jeśli tego nie uczyni, właściciel lokalu może naliczyć czynsz wstecz. To rozwiązanie narzucone prawem ucina wszelkie dyskusje na temat tego, o ile mniej, czy w ogóle mniej i przez jak długi czas ma płacić (bądź nie płacić) najemca.

Ale dotyczy to tylko i wyłącznie obiektów handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2 tys. m kw. Kwestie dotyczące najmu lokali na restauracje, punkty usługowe, małe sklepy, wszelkiego rodzaju działalności, które w czasie epidemii nie osiągają dochodów albo są one znacząco uszczuplone, a także najmu mieszkań w ogóle nie są uregulowane. Właściciele i najemcy muszą radzić sobie sami. Kończy się to różnie.

Wiele zależy od tego, czy właściciel nieruchomości spłaca kredyt na jej zakup, czy nie. Uczestnicy rynku nieruchomości podkreślają, że nie został wypracowany żaden powtarzalny model - jedni właściciele czynsze obniżają, inni umarzają, a jeszcze inni nie chcą o tym słyszeć.

Brak obniżki czynszu kończy się stratą najemcy



Z takim przypadkiem do czynienia ma Marcin Baran, który w grudniu ubiegłego roku w lokalu wynajętym od Spółdzielni Mieszkaniowej Rozstaje otworzył sklep Aries Meble.

- Ludzie nie chodzą teraz do sklepów meblowych - boją się, poza tym są obostrzenia. Handel stacjonarny meblami w tej chwili praktycznie nie istnieje. Poprosiliśmy spółdzielnię o obniżenie czynszu o połowę, oczywiście koszty eksploatacyjne chcieliśmy pokrywać. Takie prośby do spółdzielni wysłaliśmy kilkukrotnie, za każdym razem odpowiedź była odmowna z zaznaczeniem, że nadal obowiązują wszystkie zapisy umowy. W pierwszym piśmie było nawet napisane, że wykorzystywanie sytuacji związanej z zagrożeniem epidemiologicznym jest... wysoce niestosowne - opowiada Marcin Baran. - Dopiero w ostatnim piśmie jest wyjaśnienie, że spółdzielnia musi dbać o interes spółdzielców. Naliczane są nam nawet odsetki ustawowe za opóźnienie płatności czynszu! - denerwuje się nasz rozmówca. - To doprowadziło do tego, że wypowiedzieliśmy umowę. Nie rozumiem tak krótkowzrocznego działania spółdzielni i nie chce współpracować z podmiotem, który nie rozumie, co oznacza partnerska współpraca, i co się obecnie dzieje na świecie...
Marcinowi Baranowi część swojego handlu udało się przenieść do internetu - sprzedaje meble online. Mówi, że epidemię przetrwa, a potem sklep otworzy w innym miejscu, już nigdy w lokalu należącym do spółdzielni mieszkaniowej. Zastanawia się jednak, jak przetrwają jego sąsiedzi z okolicznych lokali, którzy nie pracują, bo mają zakaz, np. fryzjer. On również nie może liczyć na ulgę ze strony spółdzielni.

Umiejętność patrzenia w przyszłość



Na szczęście w Trójmieście jest wiele osób, które rozumieją, że konsekwencje wynikające z ogłoszenia epidemii solidarnie ponieść będą musieli wszyscy. Trojmiasto.pl opisywało decyzje, jakie podjął Maciej Bukowski z Gdyni, który nie wymaga płatności czynszu od swoich najemców. Takich osób, które dla mediów pozostają anonimowe, jest wiele. Decyzje podjęły one jeszcze, zanim epidemia rozkręciła się na dobre, a rząd zaczął pracować nad środkami zaradczymi. Tak było na przykład w jednym z gdyńskich dużych obiektów biurowo-usługowych, gdzie działają drobne firmy.

- Jako właściciel zwolniłem z czynszów wszystkich swoich najemców z branży gastronomicznej. W stu procentach. Ponoszą jedynie koszty eksploatacyjne - przyznaje także Paweł Zaleski, właściciel Biura Nieruchomości Zaleski. - Jedni szyją maski, inni muszą spuścić z tonu. Nie wynika to z żadnych przepisów, ale z czysto ludzkiego punktu widzenia właśnie waży się los wielu małych biznesów. Albo będziemy dokładać się do ich upadku, albo nie.

Czytaj także: Jak na nowo ułożyć relacje właściciel-najemca



W odpowiedzi na taki tok myślenia i działania podnoszą się jednak głosy właścicieli nieruchomości na wynajem, którzy spłacają kredyty na ich zakup. Warto przy tym wspomnieć, że lokale w dobrych lokalizacjach w zakupie bywają droższe niż mieszkania, więc i zobowiązania kredytowe są większe.

- To jest prawda: rentierzy również muszą z czegoś żyć, regulować zobowiązania, spłacać kredyty. Dlatego regulacje, chociaż uniwersalne rozwiązania prawne zapewne byłyby trudne do wypracowania, powinny zostać wprowadzone nie tylko dla galerii handlowych, ale także dla całego rynku - uważa Paweł Zaleski. - Bardzo cenna byłaby pomoc dla właścicieli, którzy kredytowali zakup lokalu usługowego. Gdyby mogli oni skorzystać z takiej samej przerwy w spłacaniu kredytu jak właściciele mieszkań, to przecież banki nic by na tym nie straciły, bo raty, których nie dostaną teraz, doliczą sobie w przyszłości.
W Serwisie Ogłoszeniowym Trójmiasto.pl sprawdziliśmy, czy przybywa ofert o wynajmie lokali usługowych - w Trójmieście jest ich do wyboru ponad tysiąc. Można wynająć warsztat samochodowy, stolarnię, wiele lokali gastronomicznych...



Mali najemcy biur szukają elastyczności



Nad aneksami do umów zastanawiają się także wynajmujący mniejsze powierzchnie biurowe - w przypadku tych większych podpisane są starannie wynegocjowane umowy na kilka lat, więc tu pole do renegocjacji bywa mniejsze.

- Otrzymujemy sygnały, że do właścicieli właśnie teraz wpływa dużo wniosków o obniżenie czynszu lub zwolnienie z niego. Właściciele mocno zastanawiają się, jak odpowiadać na takie prośby, pytają, jak to wygląda od strony prawnej - relacjonuje Filip Chrzanowski z firmy doradczej Quercoproperty, która zajmuje się rynkiem najmu powierzchni komercyjnych. - Z perspektywy właścicieli na pewno nie jest rozsądne, żeby iść z najemcami "na noże". Wszyscy zalecają, żeby usiąść do stołu i rozmawiać, dążyć do znalezienia rozwiązania, które pozwoli przetrwać ten trudny czasu obu stronom.
Filip Chrzanowski uważa także, że wielu mniejszych najemców przeniesie się ze swoją działalnością do biur serwisowanych, czyli tzw. coworków.

- Takie powierzchnie są w tej chwili pozapełniane w stu procentach - mówi. - Ale mamy wiele sygnałów, że w tych niepewnych czasach mali najemcy będą woleli płacić nieco więcej za najem serwisowanej powierzchni biurowej, ale mieć przy tym wolność rezygnacji z najmu z miesiąca na miesiąc.

Gdzie wynająć biuro współdzielone w Trójmieście



Najemcy mieszkań: studenci w trudnej sytuacji



Właściciele mieszkań na wynajem krótkoterminowy mają zakaz prowadzenia działalności, ale to tylko część rynku najmu. Poradzić muszą sobie także najemcy i właściciele lokali zamieszkałych na stałe.

- Na rynku najmu mieszkań jeszcze nie ma dużej fali rezygnacji. Tylko osoby, które były na kontraktach, rozwiązały umowy. Kodeks cywilny przewiduje określone sytuacje, kiedy można rozwiązać umowę najmu okazjonalnego bez zachowania normalnego okresu wypowiedzenia; utrata pracy jest takim przypadkiem - mówi Paweł Zaleski.
Problem jest także ze studentami. Nie mają zajęć na uczelni, a większość z nich zarabiała na umowach zlecenie w galeriach lub w gastronomii. Nie mają dochodów, wielu z nich zgłosiło chęć powrotu do rodzinnego domu dosłownie z miesiąca na miesiąc.

- Studentka, która wynajmuje moje mieszkanie, podpisała aneks do umowy, w którym ja zobowiązałam się obniżyć jej czynsz o połowę na trzy miesiące - do końca czerwca, kiedy miała bronić pracę magisterską. Z kolei moja najemczyni w okresie letnim będzie mi w niewielkich ratach oddawała to, co jej teraz obniżyłam - opowiada pani Karolina z Sopotu. - Jednocześnie zgodziła się ona, że jeśli od lipca nie będzie mogła płacić, to będzie musiała się wyprowadzić bez zachowania terminu wypowiedzenia. Obie jesteśmy zadowolone. Ona może teraz płacić mniej, bo skąd ma wziąć? A ja jej zasygnalizowałam, że nie będzie mogła wynajmować mojego mieszkania za połowę czynszu w nieskończoność. Ja niestety również mam obniżoną pensję, a kredyt i koszty utrzymania muszę ponosić.
Czy najemcy powinni mieć teraz obniżone czynsze najmu?
22%

tak, powinno to regulować prawo

36%

tak, właściciel i najemca powinni się dogadać na obniżkę na miarę możliwości obu stron

23%

nie wiem, to zależy od przypadku

6%

nie, chyba że w ogóle nie mogą prowadzić działalności

13%

nie, właściciele też muszą zarabiać

zakończona

łącznie głosów: 707

Opinie (232) 3 zablokowane

  • Jeśli ktoś ma zobowiązanie do banku bo kupił lokal na kredyt i go wynajmuje to jego problem. (44)

    Najemca nie prowadzi działalności , nie ma dochodów to skąd ma wziąć na zapłacenie czynszu ?
    Jeśli wynajmujący nie chce się dogadać .
    Rezygnować , zrywać umowy i do widzenia . Trochę to utrze nosa Januszom biznesu zakredytowanym po korek i myślącym że są królami świata bo zrobili interes życia.

    • 105 110

    • (4)

      Jak najemca stracił pracę, to może szukać innej i płacić w tym czasie za czynsz z oszczędności. Jak nie, to windykacja, utrze to trochę nosa żyjącym z miesiąca na miesiąc, bez oszczędności.

      • 45 20

      • Najemca powinien opuścić lokal natychmiast to fakt.( gdzie napisano że ma go zajmować bez płacenia?) (2)

        A co ty chcesz windykować żyjącym z miesiąca na miesiąc . Nawet jak coś mają to na babcię albo są w rozdzielności majątkowej w małżeństwie.

        • 29 5

        • Ja obniżełem do 1 tysiąca plus opłaty wolę mieć ciągłąść cntrum gdańska. (1)

          • 7 1

          • Trollu teraz piszesz pod innym nickiem a wcześniej cziczi bo czekasz aby coś tanio wynająć.

            • 1 3

      • najemca ma jeszcze zabezpieczenie w postaci kaucji

        • 0 0

    • Jak jestes taka madry, to znajdz mi kawalerke w Gdansku do 1 tysiaca (5)

      bo tyle moge przeznaczyc na najem po obnizce pensji

      • 19 3

      • (2)

        Jak umowisz sie z kims na dlugi najem to wynegocjujesz dobra cene.

        • 5 10

        • moze jakis adres podasz na potwierdzenie swojej tezy... (1)

          • 11 1

          • ja wynajmuje mieszkanie 2 pokojowe na przymorzu za 1200zł świeżo po remoncie, ale to najem długoterminowy i włąsciciele poszli

            • 2 0

      • Może jeszcze teraz nie znajdziesz . Ale za pół roku zapewne sama cię znajdzie. Rozumiem też że nie każdy może czekać i potrzebuje tu i teraz .

        • 5 8

      • Za tysiąca to pokoju możesz szukać, a nie kawalerki.

        • 3 1

    • Sopot - ceny (3)

      Ceny najmu w Sopocie są z kosmosu ni jak mają się do naszych zarobków .
      Poprzez interwencję rządu właścicielami zaďłużonych lokalów staną się banki .
      Pan Morawiecki wie jak się ustawić .

      • 11 5

      • (2)

        Ludzie. Jestescie z kina. Jak niektorzy knajpiarze robia obroty w sezonie po 100.000 dziennie to nie mowia wtedy ok mamy dobre miesiace to dóozymy pani/panu z 10 kola gorka. Ha?!

        • 33 1

        • obrót dziennie 100 tys. - niezła bajeczka

          niektorzy robi a spore, ale takie sumy to sci-fi. Czynsz 30-50 tys.

          • 1 0

        • Myliardy somsiad robio

          • 0 0

    • Właściciel to tez człowiek (22)

      Najemca podpisuje z właścicielem umowę cywilno- prawną i może oczywiście zrezygnować, skoro stracił żródło dochodu i nie stać go na wynajmowanie mieszkania. Gorzej gdy podpisał umowę na czas określony, wtedy może

      Najemca podpisuje z właścicielem umowę cywilno- prawną i może oczywiście zrezygnować, skoro stracił żródło dochodu i nie stać go na wynajmowanie mieszkania. Gorzej gdy podpisał umowę na czas określony, wtedy może powiedzieć do widzenia, ale komornik może go ścigać latami za niezapłacony czynsz. Lepiej szanować się nawzajem i budować relacje na zasadzie porozumienia stron. No i warto byłoby zrozumieć, że właściciel to taki sam człowiek pracy jak najemca.

      • 23 3

      • Ogłaszasz upadłość i tyle w temacie. (2)

        • 4 12

        • (1)

          i mozesz pomazyc o kredycie w przyszlosci. Taki smrod sie ciagnie do konca zycia...

          • 7 0

          • Nie do końca zycia, kilka lat

            • 0 3

      • Co roku bez wirusa studenci (18)

        Chca redukcji bo czerwiec tylko egzaminy to on sobie przyjedzie i przespi u kumpla. 1 dzien doroslosci ! Nie kolego. Umowa na czas okreslony to umowa na czas okreslony. Ja ciebie nie wyrzuce i ty tez nie skarz mamusi (bo wtedy ona dzwoni). Rok w rok to samo. Teraz tez. Wez zloz wypowiedzenie do plusa lub t mobile. To ta sama umowa!

        • 23 2

        • lol (16)

          nie nie kochany, umowa nie jest gwarancja dochodu. Mozna w niej zawrzec miesieczny okres wypowiedzenia i narta. Jak wszystko, zawsze dziala w dwie strony.

          • 6 5

          • po to podpisuje się umowy aby stabilizować dochody (9)

            a ty uważaj jak podpisujesz.
            "pacta sunt servanda"

            To jest oświadczenie woli i ponosi się konsewencje.

            • 7 2

            • LOL (8)

              Czytam umowy i je w odroznieniu od wielu ludzi rozumiem, a wrecz tworze je, nie bedac prawnikiem. Smieje sie do rozouku jak mi pod nos ktos podklada umowe, ktora nie jest umowa a bronia przystawiona mi do glowy.

              Czytam umowy i je w odroznieniu od wielu ludzi rozumiem, a wrecz tworze je, nie bedac prawnikiem. Smieje sie do rozouku jak mi pod nos ktos podklada umowe, ktora nie jest umowa a bronia przystawiona mi do glowy. Natomiast zapisy o sile wyzszej powinny znajdowac sie w kazdej umowie. Inaczej mozna by do dzisiaj scigac prawnkukow nieszczesnych nieboszczykow z czasow wojny o jakies d*perele. Badzmy powazni.

              • 2 8

              • "bronia przystawiona mi do glowy" (7)

                Tak, są takie umowy.
                Jakość środowiska prawniczego objawia się właśnie w tym mechaniźmie, gdzie czlowiek odpuszcza przytłoczony uciążliwością egzekucji swoich praw.

                "Bądzmy powazni."
                Odwołujesz

                Tak, są takie umowy.
                Jakość środowiska prawniczego objawia się właśnie w tym mechaniźmie, gdzie czlowiek odpuszcza przytłoczony uciążliwością egzekucji swoich praw.

                "Bądzmy powazni."
                Odwołujesz się do "ducha" prawa a zaręczam Cię, że obecna doktryna prawna skupia się raczej na jego "literze". I czerpie z tego korzyści pełnymi garściami. Szczególnie groteskowo wygląda to w spółdzielniach mieszkaniowych, gdzie spółdzielca walczy z wynajętym i oplacanym przez siebie (za pośrednictwem zarządu) profesjonalistą od mieszania "herbaty".
                W zalezności od korzyści jakie się wyciąga, można ciągać "nieboszczyków" nawet sprzed wojny. Przewały na nieruchomościach czy akcjach nieistniejących podmiotów są tego dobitnym przykładem. Dziwnym trafem działają tylko w jednym kierunku... ;)
                I wszędzie są prawnicy.
                Bardzo poważni.

                • 4 0

              • Prawnicy (6)

                Prawnicy mają używanie głównie wśród wybitnie nie ogarniętych ludzi. Rozumiem, że kwota bywa motorem do chowania do kieszeni wszelkiej godności, ale jednak prawo w Polsce, chodź działa jako tako no i nierychliwie, tak

                Prawnicy mają używanie głównie wśród wybitnie nie ogarniętych ludzi. Rozumiem, że kwota bywa motorem do chowania do kieszeni wszelkiej godności, ale jednak prawo w Polsce, chodź działa jako tako no i nierychliwie, tak jednak jest ono - umówmy się - stosowane. W umowie najmu kluczowy jest termin wypowiedzenia, oraz jak w każdej umowie terminowej, należy tam zawrzeć siły wyższe. Takich zapisów nie było, ale po pandemii pojawią się zapewne wszędzie. No i w gospodarce zajdą takie zmiany, że ci co byli na górze i dyktowali warunki, będą musieli zmienić mindsety i "zboże znowu będzie płacić" ;)

                • 1 4

              • (1)

                Generalnie to my, prawnicy, najlepiej zarabiamy na ludziach, którzy wyobrażają sobie, że przy podpisywaniu umów najlepiej sobie poradzą na zdrowy, chłopski i ogarnięty rozum. A potem przychodzą, gdy okazuje się, że ich

                Generalnie to my, prawnicy, najlepiej zarabiamy na ludziach, którzy wyobrażają sobie, że przy podpisywaniu umów najlepiej sobie poradzą na zdrowy, chłopski i ogarnięty rozum. A potem przychodzą, gdy okazuje się, że ich ogarnięcie zamieniło ich małe kłopoty w ogromne.

                "No i w gospodarce zajdą takie zmiany, że ci co byli na górze i dyktowali warunki, będą musieli zmienić mindsety i "zboże znowu będzie płacić" ;)"

                A znasz przypowieść o obrotowych drzwiach, przez które ciągle wylatują ci sami? Bez względu na zmieniające się ustroje i koniunktury gospodarcze, na górze są zawsze ci sami (bo mają mózgi, a nie chłopskie rozumy) i na dole też zawsze ci sami.

                • 3 1

              • I to cię tłumaczy?

                ...

                • 0 0

              • zapisy o siłe wyższej są standardowym punktem umowy (1)

                Ich brak świadczy o złych intencjach.
                Ale obecność równiez nie bardzo chroni, o czym przekonał sie jeden z samochodowych dealerów, gdy w wynajętym garaży podziemnym utonęło mu samochodów za 100Mpln.
                Prawnicy mu wytłumaczyli, ze odszkodowanie mu się nie należy...

                • 0 0

              • Coś Ci się

                pomyliło. Nie zapłacili mu bo polisa nie obejmowała odpowiedzialności za szkody wynikające z zalania. Miła słabych prawników.

                • 0 0

              • W umowie terminowej nie ma czegoś takiego jak "termin wypowiedzenia".

                Czy jak podpisujesz umowę roczną/dwuletnią na internet/telefon, to masz tam możliwość wypowiedzenia i nie płacenia za pozostały okres zobowiązania? Nie masz. Dopiero jak taka umowa przejdzie w umowę na czas nieokreślony,

                Czy jak podpisujesz umowę roczną/dwuletnią na internet/telefon, to masz tam możliwość wypowiedzenia i nie płacenia za pozostały okres zobowiązania? Nie masz. Dopiero jak taka umowa przejdzie w umowę na czas nieokreślony, to masz możliwość miesięcznego wypowiedzenia. Umowy najmu mieszkań działają na tej samej zasadzie, jeśli jest tam jednoznacznie oznaczony termin obowiązywania umowy (od-do), a niemal zawsze jest.

                • 3 1

              • Umów terminowych co do zasady

                nie można wypowiedzieć przed terminem, chyba ze zostaną w takiej umowie wskazane przez strony konkretne przypadki, w których strony dopuszczają wypowiedzenie lub zajdzie któraś z sytuacji przewidziana w przepisach np.

                nie można wypowiedzieć przed terminem, chyba ze zostaną w takiej umowie wskazane przez strony konkretne przypadki, w których strony dopuszczają wypowiedzenie lub zajdzie któraś z sytuacji przewidziana w przepisach np. wady lokalu zagrażające życiu lub zdrowiu najemcy. Jak w umówię nie ma zapisów o sile wyższej umożliwiających wcześniejsze wypowiedzenie to powoływałbym się na przepis KC o nadzwyczajnej zmianie stosunków.

                • 0 0

          • (4)

            Przecież on pisze o umowie na czas określony, a takiej umowy nie nożna rozwiązać przed okresem zakończenia, o ile w umowie nie jest określone w jakich okolicznościach można umowę rozwiązać

            • 6 1

            • widac nie podpisywales (3)

              Widac nie podpisywales nigdy umowy najmu. Umowa na rok nie stanowi tego, ze masz komus przez rok placic abonament. Zalozmy ze wynajmujesz mieszkanie w styczniu, podpisujesz umowe na rok ale masz miesieczny lub 3

              Widac nie podpisywales nigdy umowy najmu. Umowa na rok nie stanowi tego, ze masz komus przez rok placic abonament. Zalozmy ze wynajmujesz mieszkanie w styczniu, podpisujesz umowe na rok ale masz miesieczny lub 3 miesieczny okres wypowiedzenia. Jak dostaniesz nagle propozycje pracy w innym miescie, to przeciez nie bedziesz komus placil rok czasu. Wypowiadasz najem zgodnie z okresem wpowiedzenia i czesc. Dlugosc trwania umowy w tej sytuacji jest glownie wyrazeniem woli, na ile czasu chcemy zajac lokal.

              • 2 6

              • Widać zupełnie nie kumasz co to jest umowa na czas określony

                • 5 1

              • teoretycznie tak być powinno

                ale znam przypadek, gdzie własciciel w umowie obwarował wypowiedzenie umowy warunkiem znalezienia przez najemców zastępców na swoje miejsce. Takich, którzy zdecydują się na wynajem.

                I płacili za dwa mieszkania, bo z wynajmującym nie dało się wytrzymać.

                • 0 0

              • Jeśli w rocznej umowie masz okres wypowiedzenia, to ani ty ani wynajmujący nie macie pojęcia o prawie.

                Taka umowa jest nieskuteczna prawnie i gdy skorzystasz z takiego wypowiedzenia i przestaniesz płacić, a wynajmujący pójdzie do sądu, to wygra sprawę, bo sędzia powie że zapis o okresie wypowiedzenia jest nieskuteczny w umowie na czas oznaczony.
                P.S. Najbardziej rozbawiłeś mnie tym "wyrażeniem woli". :)

                • 3 0

          • G... się znasz. Poczytaj sobie o umowach na czas oznaczony, to może przestaniesz pisać takie brednie.

            Umowa na czas oznaczony, z definicji wyklucza możliwość wcześniejszego wypowiedzenia. Jeśli się wyprowadzisz, nie zwalnia cię to z obowiązku regulowania czynszu do końca okresu umowy, którą podpisałeś. 90% umów najmu mieszkań to takie właśnie umowy.

            • 1 0

        • Dzwonią matki studentów z pretensjami?

          • 1 0

    • To niech zacznie płacić podatki ZUS to dostanie wsparcie (1)

      • 3 3

      • O czym ty mówisz ? Masz np. lokal , zatrudniasz z 8 osób i co dostaniesz za wsparcie ?

        Skąd na pensje dla ludzi weźmiesz jak nie pracujecie ? Firmy padają jak muchy. Zusy ,podatki to nie jedyne opłaty .

        • 8 2

    • Gdyby nie ten Janusz biznesu to nie miał być gdzie mieszkać :)

      • 0 0

    • Ej wujek od razu wiadomo, ze niczego w zyciu nie masz i tylko dolki pod innymi kopiesz.

      • 0 1

    • Świetny pomysł ...

      zrywać umowy , wynosić się i co dalej ? Jeśli dalej ktoś chce być przedsiębiorcą to musi gdzieś pracować i wynajmować .

      • 0 0

    • Misiu, wygląda na to że sam jesteś Janusz

      Cenę obniżyć można, ale nie koniecznie dużo (%). Wynajmując lokal nie pozwoliłbym sobie nie posiadać na koncie oszczędności , które nie zaspokajałyby zapłaty za przynajmniej 6-cio miesięczny okres najmu... podobnie z

      Cenę obniżyć można, ale nie koniecznie dużo (%). Wynajmując lokal nie pozwoliłbym sobie nie posiadać na koncie oszczędności , które nie zaspokajałyby zapłaty za przynajmniej 6-cio miesięczny okres najmu... podobnie z oszczędnościami dotyczącymi kwot, które zaspokajałyby inne koszty prowadzenia działalności. Nie można być krótkowzrocznym. Zawsze coś może pójść nie tak dlatego oszczędności trzeba posiadać. Myślę, że jesteś jedną z tych osób, które nigdy nic w życiu nie osiągnęły dlatego ten co ma lokal jest dla ciebie ''be'' a ten co prowadził w nim do tej pory biznes i miał z niego dochód trzy lub pięć razy większy niż sam najem jest poszkodowany i on jest w tej sytuacji ''cacy''. Wszyscy jesteśmy poszkodowani. Tylko prowadzimy inne rodzaje biznesu. Ludzie, nauczcie się oszczędzać.
      Gdzie jest stan wyjątkowy? Zostanie wprowadzony dopiero po wyborach?
      Znoszenie obostrzeń ma na celu pokazanie ludziom, że jest coraz lepiej aby przeprowadzić wybory... A przecież nie jest coraz lepiej. Wystarczy spojrzeć na liczby.

      • 0 1

  • (10)

    Znajomy jest w takiej sytuacji. Wynajal lokal pod bar pewnym ludziom. Pierwszy miesiac zaplacili(w pandemii) za drugi powiedzieli,ze nie zaplaca bo oni maja kredyt na mieszkanie. Placa 7.000/mc zs ten lokal. Znajomy mowi

    Znajomy jest w takiej sytuacji. Wynajal lokal pod bar pewnym ludziom. Pierwszy miesiac zaplacili(w pandemii) za drugi powiedzieli,ze nie zaplaca bo oni maja kredyt na mieszkanie. Placa 7.000/mc zs ten lokal. Znajomy mowi ok. To teraz dajcie 3.500 a jak ruszycie znowu to wyrownacie. Jak za kolejny miesiac dalej bedzie zamkniete (za maj) to zaplacicie tylko 2.000. Oni,ze nie. On mowi do nich,ze skoro tak to konczymy zgodnie umowe i juz. Oni,ze nie. No a ze nie wiedza kim jest tem 60latek to in ich wyprowadzi stamtad za ucho. Koniec. Kropka. Chcial dobrze.

    • 107 8

    • Polskie znaki? (1)

      To takie trudne?

      • 4 8

      • ciekawe co powie Urząd Skarbowy na taki upust do 0zł

        • 3 0

    • chciwy 60-latek pogoni najemców (5)

      i przez następny rok nie znajdzie nikogo na ich miejsce

      • 8 42

      • Chciwy? Co za kmiot mogl tak wywnioskowac.

        • 36 1

      • Ale jak chciwy? (3)

        Nie rozumiem wogole takiego podejścia idzie "janusza'" na rękę chce dojść do jakiegoś konsensusu ,a ci nie tylko 'dej,dej,dej"...

        • 31 2

        • (2)

          W pracy: prosze mi zaplacic pensje - nie, tez chciwy?

          • 9 0

          • Co ma praca do lokalu? (1)

            Jak za wykonaną pracę ci nie zapłaci :zgłaszasz po kolei do pipu,sanepidu,skarbówki ,sądu pracy i do komornika.Jak to nie skutkuje to zawsze możesz "Janusza"połamać.

            • 1 6

            • No ale jak tak, nie chcesz dojść do konsensusu, gdy chodzi o twoje pieniądze? Ale właściciel lokalu ma iść na rękę?

              A w praktyce wszystko kwestia negocjacji i oszacowania ryzyka. Najlepszym przykładem jest

              No ale jak tak, nie chcesz dojść do konsensusu, gdy chodzi o twoje pieniądze? Ale właściciel lokalu ma iść na rękę?

              A w praktyce wszystko kwestia negocjacji i oszacowania ryzyka. Najlepszym przykładem jest Krewetka. Pewnie kino chciało przedłużyć umowę na poprzednią stawkę albo nawet jeszcze niższą a właściciel ich wyśmiał. No i teraz stoi puste kolejny rok, bo nikt tak blisko Forum nie będzie do drugiego multipleksu chodził.

              • 9 0

    • jakiś były ubek ten 60latek? (1)

      • 9 8

      • Były BHPowiec w dużym zjednoczeniu budowlanym.

        Wiadomo o kim mowa?

        • 4 1

  • Bańka nieruchomości na kredyt (8)

    Ludzie nakupowali mieszkań na wynajem (niektórzy po kilka), wszystko na kredyt, a po miesiącu przestoju nie mają już z czego ich spłacać - gratuluję długofalowego myślenia i odkładania środków na czarną godzinę. :) Mam nadzieję, że obecna sytuacja chociaż trochę ureguluje rynek nieruchomości i ceny na poziomie 2-krotności średniej krajowej za m2.

    • 128 18

    • (4)

      Dokladnie. Sushi na sniadanie zamawiali bo kanapek sie robic nie chcialo a teraz krezusy rycza bo nie ma na rate kolejnego mieszkania. To inwestycja. Inwestycje sa zawsze niepewne. Do kogo pretensje/?

      • 39 11

      • (3)

        A ja od 2010 chleb z masłem jadłem by starczyło mi na następne mieszkania. Kilka lat powynajmowałem nie płacąc nic za kredyt bo oczywiście z czynszu szło. Ale było widać, że te ceny już w 2018 były szalone i zaraz to

        A ja od 2010 chleb z masłem jadłem by starczyło mi na następne mieszkania. Kilka lat powynajmowałem nie płacąc nic za kredyt bo oczywiście z czynszu szło. Ale było widać, że te ceny już w 2018 były szalone i zaraz to wszystko walnie. Jeszcze pod koniec 2019 pozbyłem się ostatniego mieszkania i teraz polewam się szampanem. Ale pojawiła się kolejna okazja na tanie zakupy - giełda więc akurat pieniązki mi się przydadzą. Czasem warto zacisnąć pasa by potem żyć w luksusie. Dobra kończę, bo muszę iść z Dzesiką mojego buldoga wyprowadzić na spacer, przy okazji wstępując to starbaksa na latte z mlekiem bez laktozy i bezglutenowego bajgla.
        Pamiętajcie o maseczkach!
        Stay safe!

        • 20 14

        • Chleb z maslem. To masz lupiez i skleroze. To nic.

          • 9 0

        • Od 2010 masz dziewczynę?

          • 1 1

        • Zrobiłem podobnie, ale teraz myślę o powrocie na rynek nieruchomości, ale zależy to od wysokości korekty. Dopóki korekta nie dojdzie do 30% to nie zawracam sobie tym głowy. Chociaż akurat w 3mieście to raczej nie wejdę w to jeśli korekta nie osiągnie 40-50%. Rynek najmu jest tu strasznie przegrzany

          • 6 1

    • Pomyśl (1)

      ...jeśli ktoś nie ma kapitału i pewnego dochodu oraz majątku własnego (etat z dochodem wielokrotności średniej) to jakim cudem dostanie kredyt na kilka mieszkań inwestycyjnych. Może na jedno i to z dużym wkładem własnym 20%. Myślę , że nigdy nie starałeś o finansowanie bankowe.

      • 7 4

      • Kupowałeś jedno

        Zaczynałeś wynajmować, po kilku miesiącach bank brał pod uwagę "zysk" z wynajmu jako Twój dochód, i przy 10 % wpłaty mogłeś kupić kolejne, w ten sposób mając 100 tysięcy mogłeś przy normalnych cenach kupić 2-3 mieszkania

        Zaczynałeś wynajmować, po kilku miesiącach bank brał pod uwagę "zysk" z wynajmu jako Twój dochód, i przy 10 % wpłaty mogłeś kupić kolejne, w ten sposób mając 100 tysięcy mogłeś przy normalnych cenach kupić 2-3 mieszkania na start i co rok z oszczędności mieć na wpłatę własną i móc "kupić" kolejne.

        Prosty temat.

        Wiadomo, że Kowalski z pensją 4 tysiące raczej tak nie robił, ale taktyka jest znana i praktykowana.

        Jeśli taki gość zarabiał dobrze, to gorszy czas przeżyje, janusze kupujący ponad swoje możliwości mimo niskich stóp, będą sprzedawać mieszkania w kredycie w ostrym popłochu..

        • 6 0

    • To ładny wzrost będzie na wsiach

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.