Banaczek: Poprowadzę Lechię w niedzielę

4 grudnia 2015 (artykuł sprzed 5 lat)
Rafał Sumowski

Lechia Gdańsk

Dawid Banaczek na pewno poprowadzi piłkarzy Lechii Gdańsk w niedzielnym meczu ze Śląskiem Wrocław, a niewykluczone, że i do końca roku. Tymczasowy szkoleniowiec nie zamierza robić rewolucji w zespole, tym bardziej, że ten w jego mniemaniu ostatnie mecze przed zwolnieniem Thomasa von Heesena zagrał dobrze. - Zabrakło nam szczęścia i wiary wśród zawodników, że mogą zdobywać gole. Przez kilka dni nie zmienię taktyki, ale możemy popracować nad aspektem psychologicznym. Nie widzę w drużynie przygnębienia, a wielką mobilizację - mówi Banaczek.



KANDYDACI NA TRENERA LECHII PRAWIE JAK ZAWSZE CI SAMI. KLUB PŁACI KOLEJNĄ KARĘ

Po zwolnieniu Thomasa von Heesena Lechia Gdańsk poszukuje nowego trenera. W gronie kandydatów na to stanowisko wymieniani są m.in.: Maciej Skorża, Franciszek Smuda, Dariusz Wdowczyk, Ryszard Tarasiewicz czy Tomasz Wałdoch. Wiadomo już jednak, że w niedzielnym meczu na Energa Stadionie Gdańsk ze Śląskiem Wrocław (godz. 15:30), biało-zielonych na pewno poprowadzi Dawid Banaczek.

- Otrzymałem od klubu sygnał, że poprowadzę zespół w niedzielę, a prawdopodobnie nawet do końca tego roku, czyli w dwóch kolejnych spotkaniach z Wisłą Kraków i Górnikiem Łęczna - potwierdził dotychczasowy asystent von Heesena.
BANACZEK MOŻE OTRZYMAĆ WARUNKOWĄ LICENCJĘ

Banaczek posiada licencję UEFA A. Na tej podstawie otrzyma warunkową zgodę na prowadzenie drużyny w ekstraklasie. Będzie ona ważna tylko 10 dni, ale w razie potrzeby, klub wystąpi przedłużenie tej licencji, co można zrobić nawet na pół roku.

Tymczasowy szkoleniowiec przyznaje, że nie zamierza robić rewolucji w stosunku do tego jak ustawiał zespół trener von Heesen.

- W ostatnich dwóch spotkaniach graliśmy dobrze, mimo porażek. Zabrakło szczęścia, ale i wiary wśród zawodników, że mogą strzelać gole. Przez kilka dni nie zmienię taktyki, ale możemy popracować nad aspektem psychologicznym. Mam swój pomysł, ale nie będę zdradzał szczegółów. Na treningach wszystko funkcjonuje perfekcyjnie i liczę, że już w niedzielę znajdzie to odzwierciedlenie w meczu ligowym. Nie widzę w zespole przygnębienia pięcioma kolejnymi porażkami. Widzę pełną mobilizację i koncentrację - mówi Banaczek, który jest wychowankiem Lechii.
Dotychczasowy asystent Thomasa von Heesena z dużym szacunkiem wypowiada się o Niemcu. Nie wyklucza jednak, że będzie podążał identyczną ścieżką. Szansę na powrót do meczowej osiemnastki ma na przykład Milos Krasić, któremu dotychczasowy trener publicznie zarzucał brak zaangażowania.

MILOS KRASIĆ PODPADŁ TRENEROWI LECHII

- Od von Heesena dużo się nauczyłem. To człowiek z ogromną wiedzą, któremu zabrakło szczęścia. O potencjale Milosa Krasicia nie ma jednak co dyskutować, a dodam, że w tym tygodniu bardzo dobrze pracował na treningach - wyjaśnia Banaczek.
W niedzielę trener nie będzie mógł skorzystać z narzekających na urazy Jakuba Wawrzyniaka i Nevena Markovicia. Ponadto problemy z zębem ma Piotr Wiśniewski. Do gry jest natomiast gotowy Lukas Haraslin, a po pauzie za kartki wróci Michał Mak.

- Jeśli chodzi o ustawienie czy personalia, zmiany będą kosmetyczne. Staram się rozmawiać indywidualnie z zawodnikami i poznać ich oczekiwania. Ostateczną kadrę na mecz przedstawię piłkarzom w sobotę po treningu. Musimy zacząć wygrywać, a ja uważam, że z tym składem to tylko kwestia czasu - kończy tymczasowy szkoleniowiec.

Typowanie zakończone 3 pkt.

Piłka nożna - Ekstraklasa
LECHIA Gdańsk 1:0 Śląsk Wrocław
6 grudnia 2015, godz. 15:30

Tak typowano 431 typowań

64% LECHIA Gdańsk
19% REMIS
17% Śląsk Wrocław