Aktywność na powietrzu zamiast kolejnych godzin przed ekranem

27 października 2020, 9:15
Katarzyna Lubańska

Obawa przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 oraz jesienna aura sprawiają, że dbałość o odpowiednią dawkę ruchu nierzadko schodzi na dalszy plan. Często dajemy się ponieść jesiennemu nastrojowi i rezygnujemy z aktywności fizycznej. Naszym dzieciom również odpuszczamy i częściej pozwalamy na oglądanie telewizji czy korzystanie z tabletu. Tym bardziej że wielu rodziców pracuje zdalnie, a dzieci z różnych powodów nie chodzą do żłobka, przedszkola czy szkoły.



Jednak należy pamiętać, że aktywność fizyczna jest ważna, zwłaszcza dzieci powinny mieć ją zapewnioną. WHO zaleca, aby dzieci od 1 do 4 roku życia spędzały trzy godziny dziennie na różnego rodzaju aktywnościach fizycznych o dowolnej intensywności. Dzieci w wieku od 5 do 17 lat potrzebują co najmniej 60 minut ruchu o umiarkowanej lub dużej intensywności, a jeszcze dłuższy wysiłek zapewnia dodatkowe korzyści zdrowotne. Większość codziennej aktywności fizycznej powinna być aerobowa (wysiłek tlenowy): bieganie, jazda na rowerze, skakanie, gry zespołowe. Przynajmniej trzy razy w tygodniu należy włączać zajęcia o dużej intensywności, w tym te wzmacniające mięśnie i kości, czyli ćwiczenia bardziej siłowe.

- Aktywność fizyczna jest zalecana każdemu dziecku niezależnie od pory roku. Warto tylko dostosować ją do panujących warunków. Pamiętajmy o noszeniu maseczki na nosie i ustach w przestrzeni publicznej i zmniejszmy liczbę bliskich kontaktów, jeśli nie są konieczne - przypomina dr n. med. Łukasz Szmygel, specjalista pediatrii, endokrynologii i diabetologii dziecięcej z Medyczna Gdynia.
Przeczytaj także: Uprawianie sportu na powietrzu bez maseczek

Jak w obecnych warunkach zapewnić dzieciom odpowiednią dawkę ruchu? Jakie aktywności są zalecane, a których lepiej unikać?

- Obecnie zalecałbym unikanie treningów drużynowych, szczególnie kontaktowych i uprawianych w mniejszych pomieszczeniach. Sporty uprawiane na świeżym powietrzu, bez bliskiego kontaktu z innymi zawodnikami, są mniej ryzykowne. Natomiast najlepsza aktualnie wydaje się aktywność indywidualna, taka jak: bieganie, jazda na rowerze lub gry i zabawy na świeżym powietrzu z rodzicami. Spacer nie jest intensywnym wysiłkiem fizycznym, ale przyniesie więcej korzyści niż oglądanie kolejnej bajki lub korzystanie z telefonu komórkowego. Poza tym jest okazją do rozmowy i budowania więzi rodzinnych, a z parasolem jest możliwy nawet w czasie deszczu - mówi dr Łukasz Szmygel.

Niekorzystny wpływ urządzeń elektronicznych na dzieci



W tym szczególnym czasie jest większe prawdopodobieństwo, że będziemy mniej restrykcyjnie podchodzić do korzystania przez nasze dzieci z urządzeń elektronicznych. WHO zaleca, aby dzieci do 12 miesiąca życia nie eksponować na oglądanie ekranów TV, komputerów czy innych urządzeń elektronicznych. Maluchy w pierwszym roku życia nie powinny oglądać TV, korzystać z komputera, telefonu komórkowego. Dopiero dzieciom powyżej dwóch lat przyzwala się na używanie tych urządzeń, ale maksymalnie jedną godzinę dziennie - oczywiście im mniej, tym lepiej.

Dr Łukasz Szmygel poniżej wymienia, na co warto zwracać uwagę, jeżeli już pozwolimy naszym dzieciom na oglądanie telewizji, korzystanie z telefonu komórkowego czy tabletu.

- Urządzenia elektroniczne w ostatnim czasie często ułatwiają rodzicom np. pracę zdalną. Niestety w dłuższej perspektywie jest to niekorzystne. Nadmierne używanie mediów zniechęca dzieci do aktywności fizycznej, która nie jest tak atrakcyjna jak kolorowe filmy i gry. Dzieci spędzające zbyt dużo czasu przed ekranem są bardziej niespokojne, mogą być nadpobudliwe, mieć problemy ze skupieniem się, z nauką, szybciej się nudzą i mają problemy ze snem. Jeśli dzieci już z nich korzystają, polecam kontrolę czasu ich używania, przeglądanych treści oraz zwracanie uwagi na odpowiednią pozycję. Telefon powinien być trzymany nieco wyżej, podobnie jak książka, najlepiej oprzeć łokcie o kolana lub stół, można wykorzystać odpowiednie podkładki, uchwyty, gdyż ciągle mocno zgięty kręgosłup szyjny ulega deformacji, co przyczynia się do rozwoju m.in. wad postawy i bólów głowy. Podobnie wpływa na postawę ciała oglądanie telewizji czy korzystanie z komputera.

Dobra odporność to podstawa



W jaki sposób najlepiej zadbać o wzmocnienie odporności dzieci?

- Nie ma na to jednej recepty. Zaleca się regularną aktywność fizyczną, różnorodną dietę bogatą w warzywa i węglowodany złożone. Ograniczanie gotowych dań, produktów wysoko przetworzonych i kalorycznych a małowartościowych, jak: słodycze, słodkie napoje i soki, które powinny być spożywane w jak najmniejszych ilościach. Im krótszy skład, tym zwykle lepszy produkt. Warto w okresie jesienno-zimowym suplementować witaminę D, która wydaje się także mieć korzystny wpływ w razie zachorowania na COVID-19 - wylicza dr Łukasz Szmygel.
Przeczytaj również: Czy odpowiednia dieta może nas ochronić przed wirusami i bakteriami?

- Także ograniczenie kontaktów z rówieśnikami ma korzystny wpływ na częstość zachorowań, bo dzieci często zarażają się od siebie nawzajem. Oczywiście dla odporności istotna jest sytuacja zdrowotna danego dziecka. Bardzo ważne są szczepienia zgodne z kalendarzem szczepień, które zmniejszają liczbę ciężkich powikłań infekcji. Ze względu na obecną sytuację szczególnie istotne wydaje się szczepienie przeciw grypie i pneumokokom.

Zdrowie psychiczne wpływa na odporność



Dr Łukasz Szmygel zwraca również uwagę na to, jak ważne w kontekście odporności jest samopoczucie psychiczne, na które aktualnie może źle wpływać separacja od rówieśników czy części rodziny.

- Kluczowe jest tu zrozumienie i wsparcie rodziców oraz objaśnianie dzieciom przyczyn ograniczeń epidemiologicznych. W razie problemów warto zwrócić się do psychologa. Obecnie z pomocą przychodzi nam technologia, która umożliwia kontakty na duże odległości, np. z rodziną i rówieśnikami. Można wykorzystać ten czas także na wzmacnianie więzi rodzic-dziecko.
Sprawdź także: Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie? Przede wszystkim uczciwie

- Każdy z nas ma aktualnie wpływ na zdrowie innych - przekonuje dr Łukasz Szmygel.
Czy unikasz obecnie wychodzenia na dwór z dzieckiem/dziećmi?
48%

nie, staram się, by dzieci spędzały dużo czasu aktywnie poza domem

10%

częściej niż wcześniej rezygnujemy z aktywności na zewnątrz

15%

tak, mniej wychodzimy z domu z obawy przed zakażeniem

13%

tak, mniej wychodzimy z domu z powodu pogody

14%

nie mam dzieci

zakończona

łącznie głosów: 138