Jak działa klub piłkarski w cieniu Lechii?

19 lutego 2014 (artykuł sprzed 6 lat)
Rafał Sumowski, jag.

Paweł Budziwojski zaprasza na piłkarskie treningi chłopców urodzonych w latach 2006-07. Trenerowi SKAT Olimpic nie przeszkadza, że zgłaszają się kandydaci, którzy już wcześniej próbowali sił w Lechii i tam zostali odrzuceni. Nawet im proponuje cierpliwą pracę i szansę na "zaistnienie w seniorach". Natomiast największym problemem małych klubów w Gdańsku jest brak dostępu do bezpłatnych lub tanich boisk. - To powoduje, że wiele małych klubów rywalizuje ze sobą na niezdrowych zasadach. Jest wiele jadu wśród trenerów, a powinniśmy iść ze sobą razem - przekonuje szkoleniowiec.



Olimpic funkcjonuje od blisko dekady, przez którą zdołał już wychować reprezentantów Polski i Pomorza. Przygodę z piłką zaczynał w nim m.in. Damian Kugiel, który w poprzednim sezonie zadebiutował w barwach Lechii Gdańsk w ekstraklasie. Napastnik wcześniej wywalczył z reprezentacją Polski trzecie miejsce w mistrzostwach Europy do lat 17.

Trenował tam aktualny zawodnik rezerw biało-zielonych Filip Bobowski, a także Mateusz Pilch czy Michał Kiedrowski, którzy mają na koncie wicemistrzostwo kraju z pomorską kadrą rocznika 1996.

KUGIEL DOŁOŻYŁ CEGIEŁKĘ DO BRĄZU NA EURO U-17

W gdańskim klubie ćwiczy aktualnie około 60 piłkarzy w czterech grupach. Oprócz występującego z powodzeniem w pomorskiej lidze juniorów zespołu U-19, prowadzone są trzy łączone grupy rocznikowe: 2002/03, 2004/5 i 2006/7.

Zajęcia prowadzą trenerzy: Michał Kopka, Adam Pilch, Michał Buraczewski i Paweł Budziwojski. Zdaniem tego ostatniego szkoleniowca problemem małych klubów w Gdańsku wcale nie jest więc to, że Lechia przyciąga do siebie największe talenty. Wyzwaniem jest natomiast prowadzenie drużyn, mając do dyspozycji słabą bazę organizacyjną, a z taką musi sobie radzić większość małych klubów.

- Brakuje pomocy organizacyjnej, bo sport jest zaniedbany, jeśli chodzi o bazę. Jakbym miał boisko, pracowałbym z tymi dzieciakami całymi dniami. Boisk jest za mało, sztuczne nawierzchnie kosztują, a małe kluby muszą wynajmować Orliki. Nie ma dla nas miejsca. W roku szkolnym na lepszych boiskach pozostają nam do wynajęcia godziny poranne, a przecież wtedy chłopaki się uczą. Pod tym kątem jest wiele zaniedbań - twierdzi trener Olimpicu.

SPRAWDŹ, KTÓRE KLUBY DOTUJE GDAŃSK. W TYM ROKU 2,7 MLN ZŁ DO WYDANIA

Przypomnijmy, że zgodnie z zarządzeniem prezydenta Gdańska z 22 listopada 2013 roku, wprowadzono jednolite opłaty za wprowadzono jednolite stawki za korzystanie z obiektów sportowo-rekreacyjnych szkół i placówek oświatowych należącymi do miasta.

Za godzinę wynajmu boiska ze sztuczną nawierzchnią m.in. kluby sportowe, szkolącego do kategorii juniora włącznie, płacą: 10 (bez oświetlenia płyty) i 55 złotych (z oświetleniem).

STAWKI WYNAJMU OBIEKTÓW PRZYSZKOLNYCH W GDAŃSKU

Olimpic nie ma własnego boiska. Do treningów wynajmuje aż trzy obiekty. Zajęcia odbywają się w Szkole Podstawowej 77 przy ul. Orłowskiej 13 zobacz na mapie Gdańska, w Gimnazjum św. Jana de La Salle przy ul. Słowackiego 101 zobacz na mapie Gdańska oraz na Orliku przy ul. Kościuszki 8b zobacz na mapie Gdańska.

OLIMPIC GDAŃSK SZKOLI NIE MAJĄC BOISKA

- Urzędnicy chętnie podpinają się pod piłkę na dużych widowiskach. Potem o niej zapominają. Tacy "wariaci" jak my, którzy wierzą w to co robią, nie mają warunków, żeby szkolić młodzież. Prowadzi to do tego, że wiele małych klubów rywalizuje ze sobą na niezdrowych zasadach. Jest wiele jadu wśród trenerów, a powinniśmy iść ze sobą razem - nie ukrywa Budziwojski, dla którego praca w Olimpicu nie jest jedyną. M.in. prowadzi jeszcze III-ligowych piłkarzy Bałtyku Gdynia.

ODWIEDŹ STRONĘ SKAT OLIMPICU GDAŃSK

Olimpic pogodził się i nauczył się żyć w cieniu Lechii Gdańsk. Co więcej potrafił się w te realia wkomponować tak z pożytkiem dla siebie, jak i chłopców, którzy nie od razu wykazują się piłkarskimi zdolnościami. Klub stał się alternatywą dla tych, których ewentualny talent potrzebuje więcej czasu, by eksplodować lub aby zaistnieli w seniorskiej piłce na wczesnym etapie szkolenia należy poświęcić im więcej uwagi.

- Nawet w dużych klubach coraz trudniej o duży dopływ utalentowanych chłopców. Dlatego szuka się talentów w ościennych miejscowościach. My nie próbujemy konkurować z Lechią. Mamy z nią fajną współpracę, bo stanowimy alternatywę dla tych, którzy odpadają gdzieś na wczesnym etapie selekcji. Przekazują nam chłopców, dla których u nich braknie miejsca - mówi Budziwojski.

Obecnie Olimpic prowadzi nabór dla najmłodszych roczników 2006 i 2007. Trenować one będą dwa razy w tygodniu, a w planach mają również starty w turniejach piłkarskich. Składka od jednego piłkarza wynosi 100 zł miesięcznie. Wszelkich informacji udzielają trenerzy Michał Kopka (tel. 605-382-915) oraz Paweł Budziwojski (tel. 508-105-018).

- Czas wielokrotnie pokazywał, że ci, którzy nie wyróżniają się na początku przygody z piłką, po jakimś czasie mogą wyjść z cienia, a kluby sobie o nich przypominają. My wtedy nie wygłupiamy się i nie ustalamy jakichś zaporowych cen, bo zależy nam na tym, aby ci gracze mogli dalej się rozwijać. Promujemy cierpliwych chłopaków i pomagamy im, aby zaistnieli w seniorach - dodaje szkoleniowiec.
Ile kluby piłkarskie powinny płacić za wynajem boisk, na których szkolą młodzież?
57%

miasto powinno udostępniać te boiska bezpłatnie

15%

tyle, ile wynoszą faktyczne koszty związane z użytkowaniem takiego boiska

10%

symboliczną złotówkę za godzinę

5%

takie ceny, które ustaliło teraz miasto są odpowiednie i dla klubu, i dla właściciela boiska

13%

należałoby do każdego szkolnego boiska przypisać klub, który byłby jego wyłącznym użytkownikiem, ponosząc koszty eksploatacji

zakończona

łącznie głosów: 310