Czy warto ubezpieczyć dziecko przed wyjazdem na ferie?

16 stycznia 2017 (artykuł sprzed 3 lat)
Ewa Palińska
Najnowszy artukuł na ten temat

Białe szaleństwo trwa w najlepsze

Ferie zimowe, które w województwie pomorskim zaczęły się dziś, są czasem wzmożonych wyjazdów i aktywności fizycznej. Zanim wyślemy nasze dziecko w podróż sprawdźmy, jaki zakres obejmuje jego dotychczasowa polisa i czy nie warto byłoby zatroszczyć się o dodatkowe ubezpieczenie, aby później uniknąć przykrych niespodzianek.

Ubezpieczenie dziecka od następstw nieszczęśliwych wypadków nie jest obowiązkowe, ale korzystne. Jeśli nasze dziecko taką polisę posiada, warto przed feriami sprawdzić, w jakim zakresie jest przez nią chronione. Ubezpieczyciela warto odwiedzić przed wyjazdem szczególnie wówczas, kiedy polisy nie posiadamy, a planujemy wzmożoną aktywność fizyczną, np. na narciarskich stokach.

Wypadek na stoku a odszkodowanie

Ubezpieczenie dziecka od następstw nieszczęśliwych wypadków nie jest obowiązkowe, ale korzystne. Podczas wyjazdów, szczególnie w góry, dzieci mogą oczywiście korzystać z opieki medycznej w ramach NFZ, a także z kupionej w szkole ochrony NNW. W razie wypadku może się jednak okazać, że to nie wystarczy, aby otrzymać odszkodowanie na odpowiednio wysokim poziomie lub by pokryć koszty wyrządzone przez dziecko innym uczestnikom stoków.

- W ubiegłym roku, podczas obozu narciarskiego w Korbielowie, mój ośmioletni syn złamał nogę - wspomina Anna z Brzeźna. - Kiedy po powrocie zwróciłam się do ubezpieczyciela dowiedziałam się, że szkolna polisa NNW nie obejmuje wypadków spowodowanych wyczynowym uprawianiem sportu. W rezultacie, koszty leczenia i rehabilitacji musieliśmy pokryć z własnej kieszeni.


Ubezpieczyciele wyczulają na to, by przed wyjazdem dokładnie przyjrzeć się warunkom polisy, ponieważ może się okazać, że nie zapewni nam ochrony.

- Jeśli podczas ferii zimowych zaplanowaliśmy dla dzieci obóz sportowy lub aktywne zajęcia, w trakcie których będą one uprawiać sporty o podwyższonym stopniu ryzyka np. narciarstwo, to trzeba o tym poinformować ubezpieczyciela przed zakupem polisy - informuje Alina Adamowicz, ekspert z multiagencji ubezpieczeniowej Superpolisa.pl. - Jeśli natomiast wcześniej zatroszczyliśmy się o indywidualną polisę NNW dla dziecka, to warto jeszcze przed zimowiskiem sprawdzić, czy atrakcje, z których będzie korzystać, znajdują się na liście aktywności o podwyższonym stopniu ryzyka. W przeciwnym razie ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania i pokrycia kosztów akcji ratunkowej.
Zgodnie z prawem i niezależnie od przyczyny zdarzenia, w razie wypadku na stoku koszty leczenia oraz ratownictwa medycznego dzieci pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia. Aby jednak w tego typu sytuacji otrzymać odszkodowanie, rodzice powinni kupić swoim dzieciom ubezpieczenie NNW.

- Z danych towarzystwa ubezpieczeń Compensa wynika, że łącznie 70 proc. zgłoszeń z polis dzieci dotyczy urazów: stawu kolanowego (zerwanie wiązadeł, skręcenie stawu) oraz kończyn górnych (złamanie kości promieniowej, urazy stawu ramiennego czy obojczyka) - mówi Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group. - W około 20 proc. przypadków kontuzje dotyczą kończyn dolnych (skręcenie stawu skokowego, złamanie kostki bocznej czy kości podudzia), a skutkami pozostałych wypadków są najczęściej wstrząśnienia mózgu, urazy palców czy blizny.
Czytaj również: Ferie w Trójmieście - planujemy dzień po dniu

Szkolna polisa może nie wystarczyć

Zdecydowana większość polskich uczniów ubezpieczona jest grupowo w ramach polis szkolnych NNW i często zdarza się, że jest to jedyna ochrona, w jaką wyposażają ich rodzice przed wyjazdem w góry.

- Standardowa suma szkolnego ubezpieczenia to ok. 10 tys. zł., czyli przy złamaniu nogi na stoku, świadczenie za uszczerbek wynosiłby ok. 2-5 proc. tej kwoty. Czy to wystarczająca kwota, aby zapewnić dziecku odpowiednią rekonwalescencję i szybki powrót do szkoły po feriach? - mówi Agnieszka Madziar, z Biura Ubezpieczeń Indywidualnych ERGO Hestii.
Bardziej korzystne będzie w takim wypadku wyposażenie dziecka w polisę indywidualną NNW, której warunki można dostosować według potrzeb - to rodzice decydują o sumie ubezpieczenia, czyli maksymalnej wartości ewentualnego odszkodowania za powstały w wyniku nieszczęśliwego wypadku uszczerbek na zdrowiu bądź śmierć ubezpieczonej osoby.

Warto jednak pamiętać, aby podczas kupowania polisy poinformować ubezpieczyciela o rodzajach aktywności, jakie dziecko będzie wykonywało na zimowisku. Dotyczy to przede wszystkim jazdy na nartach czy innych sportów, które mogą zostać uznane za ekstremalne. Istotne jest także to, że podstawowy zakres ochrony w ramach NNW (czyli odszkodowanie) można rozbudować o dodatkowe elementy. Dzięki temu będzie można otrzymać od ubezpieczyciela m.in. zwrot kosztów leczenia czy rehabilitacji, świadczenie za pobyt w szpitalu, zasiłek z powodu niezdolności do nauki, a nawet odszkodowanie za zniszczenie, uszkodzenie czy utratę bagażu (także w wyniku kradzieży).

Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku

Jednym z najważniejszych dodatków do ubezpieczenia NNW jest OC w życiu prywatnym, które zapewnia wsparcie ubezpieczyciela na wypadek roszczeń finansowych innych osób jeżdżących na nartach. Kiedy ta polisa może się przydać? Młody narciarz może, dla przykładu, przez nieuwagę spowodować wypadek, w którym ktoś złamie nogę czy rękę, a jego sprzęt sportowy zostanie zniszczony. Poszkodowany ma prawo domagać się rekompensaty, które w skrajnych przypadkach może wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych.

- Zgodnie z kodeksem cywilnym odpowiedzialność za pokrycie takiego roszczenia w przypadku dzieci do 13 roku życia spada na rodziców, ponieważ osobie poniżej tego wieku nie można przypisać winy. Drugą grupą są dzieci, które ukończyły 13 lat, w związku z czym ponoszą już odpowiedzialność za swoje czyny, bo uznaje się, że są na tyle świadome swoich działań, że mogą przewidzieć ich skutki. Dlatego warto, aby posiadały one własną polisę OC w życiu prywatnym, bo w razie wypadku roszczenie o wypłatę zostanie rozpatrzone przez ubezpieczyciela - zauważa Andrzej Paduszyński z Compensy.
Wysokość odszkodowania za takie zdarzenie może być bardzo duża, ponieważ składają się na nie zarówno świadczenia wypłacane za szkody osobowe, jak i majątkowe. Te pierwsze związane są z oszacowaną wartością uszczerbku na zdrowiu, a także kosztami leczenia czy rehabilitacji poszkodowanego. Drugie natomiast dotyczą przedmiotów należących do poszkodowanego, które zostały zniszczone w wyniku spowodowanego przez dziecko wypadku.

Jakie ubezpieczenie na wyjazd zagraniczny?

Wielką odwagą i grubym portfelem musi wykazać się ten, kto nie posiadając odpowiedniej polisy zdecyduje się na rekreacyjny wyjazd zagraniczny.

- Zimowy wyjazd poza granice Polski powoduje, że zupełnie inaczej musimy spojrzeć na ubezpieczenie - mówi Agnieszka Madziar z Ergo Hestii. - Samo NNW będzie niewystarczające, natomiast brak ubezpieczenia w przypadku wypadku za granicą może zakończyć się powrotem z rachunkiem opiewającym nawet na setki tysięcy złotych.
Przykładowo, jeśli jedziemy w Alpy, warto zwróć uwagę na kilka aspektów: zakres ochrony ubezpieczeniowej powinien zostać rozszerzony o sporty zimowe (jazda na nartach, desce, hokej, wspinaczka), koszty leczenia i Assistance (szczególnie ważna jest suma ubezpieczenia, biorąc pod uwagę zdarzenia, które nam się mogą przytrafić podczas jazdy na nartach, oraz wysokie koszty usług medycznych w prywatnych klinikach działających sezonowo w kurortach narciarskich - warto zadbać o sumę ubezpieczenia na poziomie 200 tys. zł lub więcej), ubezpieczenie sprzętu sportowego ( np. nart), ubezpieczenie OC w życiu prywatnym (gdybyśmy nieumyślnie zajechali komuś drogę na stoku i spowodowali wypadek, w którym ucierpi osoba lub uszkodzimy czyjś sprzęt narciarski), organizacja leczenia na terytorium Polski (po wypadku np. po powrocie z zagranicy)

- Ubezpieczenie powinno pozwolić nam na pokrycie kosztów, które musielibyśmy ponieść w razie nagłego zachorowania lub wypadku (np. związane z leczeniem, transportem, organizacją usług medycznych itp.). Im dalsza i dłuższa podróż, tym wyższa powinna być suma ubezpieczenia - mówi Agnieszka Madziar. - Wizyty u lekarza możemy potrzebować nie tylko na skutek zdarzeń na stoku. Warto pamiętać, że w Europie koszty leczenia rozpoczynają się od 100 EUR. Często to niestety dopiero początek wydatków, które musi ponieść poszkodowany przebywający za granicą. Ubezpieczyciel może zorganizować i pokryć koszty wizyty lekarskiej w dowolnym miejscu pobytu; transportu z miejsca zdarzenia do placówki medycznej, np. karetką, taksówką a także wydatki na leki i środki opatrunkowe zalecone przez lekarza. Wiedząc już czego potrzebujemy, pamiętajmy także o naładowanym telefonie komórkowym, który umożliwi łączność w razie wypadku. Nie zapominajmy też o zachowaniu zdrowego rozsądku, bo dzięki niemu możemy uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji.
Czy wyjeżdżając na wakacje kupujesz dodatkową polisę?
20%

nigdy mi się nie zdarzyło

24%

tak, ale tylko wtedy, kiedy wyjazd wydaje się obciążony ryzykiem

6%

nie, ale być może tym razem się zdecyduję

50%

zawsze ubezpieczam siebie i najbliższych przed wyjazdem na wakacje

zakończona

łącznie głosów: 54