Dzieci petardami zdemolowały plac zabaw

2 stycznia 2019 (artykuł sprzed 1 roku)
Łukasz
artykuł czytelnika

- Posylwestrowy śmietnik na ulicy mnie już nie dziwi, ale wandalizm przy użyciu petard to już przesada - denerwuje się nasz czytelnik, pan Łukasz z Oliwy.



Wszechobecny posylwestrowy śmietnik na ulicach i podwórkach przestał mnie dziwić i denerwować już dawno. Nie należy bowiem wymagać zbyt dużej świadomości społecznej od ludzi, którzy dla kilku minut kolorowych wybuchów o północy 1 stycznia wystrzeliwują w powietrze setki złotych. Ale to ich sprawa i ich pieniądze.

Co innego z niszczeniem ogólnodostępnej przestrzeni na osiedlu podczas tych "zabaw". A to właśnie miało miejsce na placu zabaw przy blokowisku przy ul. Karpackiej w Oliwie zobacz na mapie Gdańska. Miejsce to za plener do odpalania sylwestrowych petard obrała sobie grupa mieszkających w pobliskich blokach dzieciaków.

Rzucanie fajerwerków na trawnik szybko im się znudziło i za cel wyrostki obrały znajdujące się w piaskownicy ogólnodostępne zabawki. Plastikowe ciężarówki zostały wysadzone petardami, a ich elementy rozwleczone po okolicy. Całość przyozdobiły nadwęglone kawałki tektur i plastików od fajerwerków, o sprzątnięciu których nikt oczywiście nie pomyślał.

Nie oczekuję od rodziców tych dzieci żadnej reakcji. Pewnie nawet nie zdają oni sobie sprawy, że te wszystkie zniszczenia zostaną i tak pokryte z ich kieszeni, tj. z comiesięcznego czynszu, który płacą spółdzielni mieszkaniowej. Mam jednak nadzieję, że monitoring, o którym tak trąbi administracja osiedla, tej nocy działał i sprawcy dostaną nauczkę, że świętowanie Nowego Roku fajerwerkami nie jest równoznaczne z wandalizmem.

Podobnie idiotycznie zachował się ktoś na osiedlu Focha w Gdańsku, kto wrzucił racę do kontenera do zbiórki ubrań. kontener się zapalił, musiała interweniować Straż Pożarna

Łukasz

artykuł czytelnika