Nietypowe metody na ząbkowanie - czy są skuteczne?

3 października 2018 (artykuł sprzed 2 lat)
Magdalena Raczek

Pierwszy ząbek u dziecka to prawdziwa duma i radość rodziców. Kolejne zwykle już nie wzbudzają tak wielkiego entuzjazmu. Towarzyszy im ból, z którym maluchom trudno sobie poradzić, to trudny okres również dla rodziców. Jak "bezboleśnie" przetrwać ten czas? Pomogą niekonwencjonalne metody czy lepiej sięgać po sprawdzone rozwiązania?



Pierwsze ząbki u malucha pojawiają się zwykle około 4-6 miesiąca życia. Mleczaki dolne pojawiają się zwykle wcześniej niż górne, co oczywiście nie jest regułą. Większość maluchów kończy ząbkować między drugimi a trzecimi urodzinami, mając wtedy 20 zębów mlecznych.

Jakie są objawy ząbkowania?



Objawy ząbkowania u niemowląt wyglądają bardzo podobnie - dziecko zaczyna się mocno ślinić. Wiele maluchów wkłada również wówczas do buzi paluszki lub całe rączki, malca swędzą dziąsła, więc sięga po wszystko, co może gryźć, w ten sposób łagodzi ból.

Dodatkowo dziecko może mieć wypieki lub wysypkę, być płaczliwe i marudne, nie mieć apetytu, mogą także pojawić się kłopoty ze snem, a nawet gorączka.

Najpopularniejszymi sposobami na to, by przetrwać ząbkowanie, są obecnie gryzaki wszelkiego rodzaju oraz przeciwbólowe żele i maści, które można dostać w aptekach i drogeriach. Są też alternatywne metody, które zyskują coraz więcej zwolenników wśród świeżo upieczonych rodziców i stają się coraz popularniejsze. Czy są jednak skuteczne i co ważniejsze - bezpieczne?

Bursztynowe koraliki



- Znajomi polecili nam naszyjnik z bursztynu. Super się to sprawdziło w przypadku ich dziecka, dlatego my sami się postanowiliśmy przekonać, czy to działa. Kupiliśmy naszej córeczce koraliki na szyję, jak miała niecały rok. Zakłada się je tak, że dziecko nie jest w stanie ich zerwać. Jesteśmy na razie pod wrażeniem skuteczności tej metody, bo Ania ani razu nie skarżyła się na ból podczas wyrzynania zębów, a ma już prawie 2 latka. Mamy wrażenie, że to działa - przekonują rodzice 2-letniej Ani.
Koraliki z bursztynu są coraz bardziej popularne, szczególnie wśród ekorodziców. Jak to działa? Pod wpływem temperatury ciała dziecka z bursztynu uwalnia się kwas bursztynowy (bałtyckie bursztyny zawierają go od 3 do 8 procent), który ma rzekomo właściwości przeciwzapalne, uśmierza ból i wspomaga leczenie ran. Nie ma jednak naukowych dowodów na potwierdzenie tezy o łagodzącym wpływie bursztynu na ból.

Chociaż producenci bursztynowych naszyjników dla dzieci twierdzą, że ich produkty są bezpieczne, bo każdy bursztyn jest obustronnie zabezpieczony supełkiem, lekarze przestrzegają przed ich stosowaniem. Zwracają uwagę szczególnie na niebezpieczeństwo rozerwania i połknięcia koralików.

- Ja jestem zwolennikiem stosowania przy ząbkowaniu sprawdzonych i skutecznych dla mnie metod farmakologicznych, czyli np. żeli i maści przeciwbólowych oraz masażu dziąseł szczoteczkami silikonowymi. Można podać w ostateczności lek przeciwbólowy. O niekonwencjonalnych metodach czytałam, ale nie stosuję ich - mówi doktor Bożena Smal z Wezwijdoktora.pl.

Najbardziej naturalna z metod - masaż



To właśnie masaż dziąseł jest tą metodą, którą polecają zarówno lekarze, jak i zwolennicy naturalnych metod. Masowanie dziąseł albo całej twarzy niemowlaka jest jednym ze skuteczniejszych sposobów na ból. Można to robić delikatnie uciskając dziąsła maluszka własnym palcem (pamiętając rzecz jasna o higienie) albo specjalną szczoteczką silikonową. Można także masować obolałą buzię - trzeba to jednak robić bardzo delikatnie, najlepiej samymi opuszkami palców, zakreślając koła wokół ust i na policzkach oraz od czoła do uszu.

- Masaż twarzy to najmniej inwazyjna metoda z tych niekonwencjonalnych, a przy tym ekonomiczna (bo bezpłatna), pod warunkiem, że dziecko pozwoli na masaż, bo nie wszystkie dzieci dobrze znoszą masaże - przekonuje lekarz stomatolog Anna Biernacka z Wojewódzkiej Przychodni Stomatologicznej.

Zioła na ratunek



Najwięcej zwolenników ma praktykowany od dawna rumianek, który działa przeciwzapalnie i przemywanie dziąseł dziecka jest wskazane nie tylko pod kątem przyniesienia ulgi (zwłaszcza, gdy będzie to schłodzony gazik), ale i pielęgnacji przyszłych zębów (oczyszczanie jamy ustnej).

Poza rumiankiem niektórzy polecają herbatki ziołowe: z owoców dzikiej róży (zawierającą witaminę C i przeciwutleniacze), kocimiętki lub goździków. Z kolei nacieranie dziąseł eterycznym olejkiem goździkowym, rozpuszczonym w oleju roślinnym, pomóc może dzięki swoim właściwościom znieczulającym i odkażającym oraz przeciwświądowym.

- Szczerze mówiąc, sama wolałam nie eksperymentować podczas ząbkowania mojego synka. Rumianek oczywiście był stosowany do różnych rzeczy, w tym do przemywania buzi, ale poza gryzakiem z wodą, który chłodziliśmy i żelem przeciwbólowym, nie stosowałam niczego innego. Jak się sprawdził u nas Dentinoks, to po prostu już tylko tego używaliśmy. Raz lub dwa musiałam podać czopek dziecku, bo gorączkowało, a poza tym maść działała cuda i jakoś to przetrwaliśmy, choć chyba wykupiliśmy wtedy wszystkie zapasy apteczne w Trójmieście - śmieje się Marta, mama 5-letniego Kuby.

Nietypowe gryzaki



Schłodzone wcześniej w lodówce plastikowe lub silikonowe bezpieczne (czyli niezawierające żadnych szkodliwych substancji) gryzaczki czy zwykłe gryzaki to już przeszłość. Dziś modne mamy stawiają na specjalne gryzaki do podawania pokarmu (coś w stylu siateczki, do której można włożyć zmrożone warzywa lub owoce), gryzaki z korzenia irysa albo gryzaki z drewna (z klonu lub jesionu).

Irysowy, naturalny gryzak ma korzenny zapach i smak. Jedną z jego właściwości leczniczych jest łagodzenie podrażnień i zapobieganie uczuciu swędzenia. Roślina ta jednak może powodować reakcje alergiczne, dlatego jest odradzana przez specjalistów i lekarzy. Ich opinie są jednoznaczne: stanowcze nie dla eksperymentów i modnych trendów, które są niesprawdzone i niezbadane.

- Zdecydowanie polecam konwencjonalne metody radzenia sobie z ząbkowaniem, bo są sprawdzone i przebadane. Chłodne gryzaki, szczoteczki silikonowe, specjalne do gryzienia, żele i maści działające przeciwbólowo, łagodząco. W ciężkich stanach (np. z temperaturą) wskazane czasem podanie ogólnoustrojowych środków przeciwbólowych, przeciwzapalnych w postaci syropu lub czopka - poleca Anna Biernacka.

Kiedy zgłosić się do lekarza?



Z reguły ząbkowanie u dziecka nie wymaga specjalnej wizyty u lekarza. Jednak pewne objawy mogą być niepokojące, np. gdy maluch ma wysoką gorączkę (ząbkowanie może wywołać raczej jedynie stan podgorączkowy) albo nasila się biegunka (co może doprowadzić do odwodnienia, zwłaszcza w przypadku niemowląt).

- W razie dużego niepokoju dziecka lub przy dużym obrzęku dziąsełek, gdy pojawi temperatura, można podać ibuprofen na noc. Jeśli dziecko ma gorączkę, to warto zasięgnąć porady lekarza, bo rodzic nigdy nie ma pewności, czy temperatura jest związana z ząbkowaniem, czy z czymś innym. Zwłaszcza u niemowląt każda gorączka wymaga wyjaśnienia - zaleca lekarz-pediatra Jadwiga Borostowska z Centrum Medycznego POLMED S.A.
Czy myliście dziąsła i pierwsze ząbki swoich dzieci?
42%

tak, to był u nas stały element toalety

33%

raczej tak, ale czasem zdarzało mi się zapomnieć

17%

raczej nie, a jeśli już, to sporadycznie

8%

nie, bo nie wiedzieliśmy, że trzeba to robić tak szybko

zakończona

łącznie głosów: 192