Pluszowy miś ma dziś swoje święto

25 listopada 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
Marta Nicgorska

Pluszowy miś ma już ponad 100 lat. Jego święto obchodzone jest 25 listopada, bo tego dnia przypada rocznica powstania maskotki. Mimo upływającego czasu oraz coraz większej różnorodności na rynku zabawek, moda na misie nie ustaje. Miękki, puchaty pluszak wciąż pozostaje ulubioną przytulanką dzieci, ich serdecznym przyjacielem i najfajniejszym kumplem do zabawy.



Nie ma chyba domu, gdzie mieszkają dzieci, w którym nie znalazłby się miś. Mały, duży, kolorowy, bury, z kokardką, w sweterku towarzyszy maluchom od pierwszych chwil życia. Pilnuje w łóżeczku, zerka nieśmiało z półki, wynurzając się z szeregu innych pluszaków, albo uśmiecha z dziecięcego wózka. Kultowa zabawka od lat jest ich ulubioną przytulanką. Bywa, że zostaje porzucona w kącie lub przygnieciona toną innych zabawek, ale gdy tylko zbliża się wieczór, ląduje w objęciach dzieciaków.

- Moje dzieci mają swoje ulubione misie, z którymi śpią. Natalka to pluszakowa mama. Ma ich sporo, śpi z około ośmioma. Kacper ma ulubionych pięć pluszaków, w tym misia Lenę. Śpi ze wszystkimi, każdy ma imię i gdy tylko jakiegoś zabraknie, bije na alarm i każe mi szukać po całym domu - wyznaje Kasia.
Miś niejedno ma imię

Misie mają imiona, często swoje ubranka, łóżeczka i codzienne rytuały. Dzieci traktują je jak domowników, członków najbliższej rodziny, więc otaczają troską, inicjują rozmowę, a nawet powierzają sekrety i kłopoty.

- W swojej kolekcji Zosia ma około stu pięćdziesięciu misiów. Każdy nosi imię, każdy ma dla niej inne znaczenie i każdego traktuje wyjątkowo. Ma jednego ulubionego, do którego przytulona śpi. Do ósmego roku życia wszędzie chodziła z misiem - dobierała maskotkę jak torebkę, do stroju i do okazji. Kiedy ludzie zaczęli na nas krzywo patrzeć, zorientowała się, że jest już za duża na spacery z pluszakiem - opowiada Ewa.
- Moi chłopcy, pomimo wieku, mają sporo pluszaków, w tym po jednym misiu. Oczywiście wszystkie siedzą w łóżku i śpią z nimi. Niektóre traktują jak poduszki, do niektórych się przytulają - wyznaje Tatiana, mama 9-letniego Kuby i 12-letniego Patryka. - Młodszy syn zabiera misia na wakacje, przypina go pasami bezpieczeństwa w samolocie. Jego miś jest z nim już od pierwszych urodzin i ma na imię Zdzisław.
Bezsprzecznie misie towarzyszą najmłodszym w codziennych troskach i radościach. Dzieci doskonale potrafią animować zabawy, w których misie odgrywają kluczową rolę.

- Dzieci mają w domu dwa większe misie. Biały, Stefan, należy do Matyldy, brązowy do Julka i nazywa się Bogdan. Dzieci chętnie się nimi wymieniają i bawią razem. Zabawa polega na lądowaniu na planecie misiów. Chowają się pod kocem i udają, że lecą rakietą. Potem wyskakują spod koca i krzyczą z radości na widok misi, które czekały na łóżku. Na planecie misiów tańczą z nimi, rzucają się na nie, dają misiom buziaki. Potem odbywa się pożegnanie, chowanie się pod koc i lot rakietą na Ziemię. Na Ziemi tęsknią za misiami, szukają ich, więc wracają do rakiety, żeby znów lecieć na ich planetę - opowiada Kamila.
Bywa, że misie niczym weterani wojenni stają się opowiadaczami historii, łącząc pokolenia. Taki status ma pluszak Wojtka, który liczy już 33 lata (tyle, ile jego właściciel) i mieszka z maskotkami jego córki Zosi. Z racji wieku miś nie uczestniczy w zabawie.

Misie, miśki, misiaczki



Pluszowy miś uznawany jest za symbol dobra, ciepła, łagodności i opiekuńczości. I chociaż czasami brakuje mu rozumku, niekiedy bywa złośliwy, zawsze budzi dobre skojarzenia. Nic dziwnego, że również rodzice mają do misia słabość i nie kryją pozytywnych uczuć. Czasami pluszowe misie idą z nimi przez życie.

- Foresta mam od moich szesnastych urodzin. To taki klasyczny teddy bear mruczący po misiowemu. Przez wiele lat wszędzie z nim jeździłam, mimo że jest duży, bo mierzy około 30 centymetrów. Mam go do dziś, zawsze jest gdzieś w pobliżu - cieszy się Katarzyna.
Niezależnie od tego, czy misie siedzą na półce z bibelotami, czy leżą w szafie lub na strychu przyprószone kurzem, przywołują wspomnienia z dzieciństwa.

- Swojego misia miałam do piątego roku życia. Nieustannie się pruł, bo byliśmy nierozłączni. W końcu na piąte urodziny dostałam nowego. Stary zniknął, mama próbowała mnie przekonać, że to ten sam, tylko "zmieniła mu skórkę". Ale ja wiedziałam swoje. Nowego już tak nie polubiłam - wyznaje Kasia.
Co ciekawe, w języku polskim słowo "miś" oznacza zabawkę wyobrażającą niedźwiadka, ale słowo to jest używane także w odniesieniu do człowieka. "Misiem" nazywamy tęgiego i powolnego mężczyznę, a określeń "misiu" czy "misiaczku" używamy często, gdy pieszczotliwie lub żartobliwie zwracamy się do ukochanych.

Bohater książek, bajek i filmów animowanych

Święto pluszowego misia nie ma długiej historii. Ustanowiono je w 2002 roku, kiedy pluszowy miś obchodził setną rocznicę urodzin. Pierwsza pluszowa zabawka powstała w 1902 roku w Nowym Jorku. Na cześć prezydenta USA Teodora Roosevelta, który podczas jednego z polowań uratował postrzelonego niedźwiadka, została nazwana Teddy's Bear. Scena została zilustrowana komiksem w gazecie "Washington Post". Rysunek stał się inspiracją dla Morrisa Mitchtoma - właściciela sklepu z zabawkami na Brooklynie, który uszył brązowego misia i ruszył z produkcją na masową skalę. Dziś w języku angielskim teddy bear jest określeniem wszystkich pluszowych misiów.

Maskotka szybko podbiła serca dzieci. Na fali popularności pisarze, reżyserzy i producenci filmowi powołali do życia wielu misiowych bohaterów. Powstały kultowe postacie takie jak Kubuś Puchatek, Miś Paddington, Miś Yogi, Miś Uszatek, Miś Coralgol i Gumisie.

- Mój syn ma misia Koralda. Imię przekręcił, jak był mały, nie za bardzo umiał wypowiadać jak trzeba. Pierwotnie był Koralgolem, ale został Koraldem i tak jest do dziś. Filip ma 11 lat i zawsze z nim śpi. Jak gdzieś wyjeżdżamy, zawsze zabiera go ze sobą. W końcu to miś podróżnik - wyjaśnia Katarzyna.
Misiowe akcenty w Trójmieście

Miś jest uniwersalnym symbolem, bo budzi pozytywne emocje. Jest patronem wielu żłobków i przedszkoli. Ma swoje miejsce w muzealnej kolekcji misiów w Zakopanem, a Miś Uszatek ma swój pomnik w Łodzi. W Trójmieście również znajdziemy misiowe akcenty. Na mapie Gdańska widnieje ulica Kubusia Puchatka zobacz na mapie Gdańska oraz słynna Lodziarnia Miś. Z kolei misia Coralgola spotkamy w galerii starych zabawek, gdzie znajduje się makieta z lalkami, prezentująca jedną ze scen bajki "Miś Colargol - Cudowna Walizka" w oryginalnej skali.
Czy masz w domu misia?
50%

jasne, to moja ulubiona pamiątka z dzieciństwa

37%

oczywiście, to jedna z zabawek mojego dziecka

5%

niestety, nie mam dzieci

8%

nie, bo to tylko zbieracz kurzu

zakończona

łącznie głosów: 183