Wartościowe kino dla najmłodszych - co oglądać z dzieckiem?

27 lutego 2019 (artykuł sprzed 1 roku)
Magdalena Raczek

Dzieci spędzają przed ekranami coraz więcej czasu, jednak niewielu rodziców zadaje sobie pytanie, czy to, co ogląda jego pociecha, jest sensowne i wartościowe. Czy film, oglądany przez malucha, niesie ze sobą jakąś treść i przesłanie, czy ma jakieś wartości? Czy jest może jedynie zwyczajną, pustą wydmuszką - efektowną, atrakcyjną wizualnie, ale bezwartościową? Chcesz dawać swojemu dziecku to, co najlepsze? To pokaż mu także dobre, ambitne kino.



Ambitne nie znaczy nudne, nie zawsze też oznacza trudne. W przypadku produkcji dla najmłodszych kino ambitne to takie, które nie epatuje efektami specjalnymi ani przemocą, nie szafuje bezmyślnymi dialogami naszpikowanymi "luzackimi" odzywkami, nie jest też kopią filmów dla dorosłych, tylko w wersji zinfantylizowanej. Wbrew pozorom to właśnie ambitne kino jest ciekawsze, bo niesie za sobą jakieś treści, nietypowe rozwiązania, piękno formalne (różne techniki), podejmuje ważne tematy.


Dzięki takim filmom dziecko styka się z różnorodnością zarówno estetyczną, jak i tematyczną, poznaje nowe światy, wyrusza w prawdziwą podróż do krainy wyobraźni, rozwija swoje zmysłowe postrzeganie, wypracowuje swój gust, staje się uczestnikiem kultury z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko konsumentem kulturopodobnych wytworów. To od nas, rodziców i opiekunów zależy, jakie kino pokażemy naszym dzieciom. Używając metaforyki żywieniowej, czy będzie to zwyczajny fast-food, czy jednak wartościowy posiłek.

- Co do filmów przeładowanych efektami, to w moim przekonaniu nie tylko "młody kinoman" nie nadąża, ale i starszy także. Czasem mam wrażenie, że o to właśnie chodzi producentom superprodukcji, aby do końca nie zrozumieć tego, co się dzieje na ekranie i tylko starać się zdążyć w pogoni za następną sceną. Coraz częściej przypomina to nam nasze dzisiejsze życie, więc przewrotnie może to odzwierciedla jednak rzeczywistość - tłumaczy zjawisko Piotr Gładkowski z Kino Kameralne Cafe.

Bez ograniczeń wiekowych, czyli dla kogo?



Rodzice małych dzieci często stają przed dylematem: co pokazywać maluchom i od kiedy można włączać malca do kultury wizualnej. Niestety, wielu robi to zbyt wcześnie, pochopnie i pobieżnie. Nie zastanawiamy się nad tym, co niesie za sobą dany film, bo wydaje się nam, że skoro jest "bez ograniczeń wiekowych", to może go obejrzeć nawet kilkumiesięczny szkrab. Niestety jest to błędne myślenie. Często bowiem film dla każdego okazuje się być filmem dla nikogo - dla maluchów jest zbyt trudny, a dla starszych i dorosłych nieciekawy.

Tymczasem psychologowie oraz pedagodzy ostrzegają, że zbyt wczesne oglądanie bajek, filmów czy telewizji może negatywnie wpłynąć na rozwój małego człowieka. Według specjalistów dziecko do 2 roku życia w ogóle nie powinno niczego oglądać, ponieważ jego układ nerwowy nie jest na tyle ukształtowany, by odebrać prawidłowo taki nadmiar bodźców. Naukowcy wiążą ponadto oglądanie telewizji przez najmłodsze dzieci z opóźnieniami rozwojowymi oraz z otyłością.

- Dzieci poniżej 3 roku życia nie powinny w ogóle oglądać telewizji. Starsze dzieci powinny oglądać bajki pod kontrolą rodziców i nie dłużej niż 20 minut dziennie. Treść powinna być dostosowana do wieku dziecka. Dla dzieci 3-4-letnich najodpowiedniejsze są bajki bez efektów specjalnych, których obraz nie zmienia się szybko. Dzięki temu unikniemy przeładowania informacjami dziecka, a bajka będzie lepiej zrozumiana. Zagrożeń oglądania telewizji u dzieci poniżej 3 roku życia jest wiele. W sytuacji nadmiernego stymulowania dziecka obrazem możemy spowodować opóźnienie rozwoju mowy, przebodźcowanie, rozdrażnienie i agresję, trudności z koncentracją, zaburzenia społeczno-emocjonalne - ostrzega psycholog dziecięcy mgr Anna Kańciurzewska, prowadząca prywatny gabinet Terapia Malucha.
Zgodnie z zaleceniami Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej dzieci w wieku od 2 do 5 lat powinny mieć ograniczony czas spędzony przed ekranem (telewizora, komputera, tabletu czy smartfona) do jednej godziny dziennie. Natomiast starszym pociechom (od 6 roku życia) rodzice powinni indywidualnie określać ograniczenia dotyczące czasu spędzanego przy urządzeniach cyfrowych, jednak zaleca się, by kilkulatek nie siedział przed ekranem dłużej niż dwie godziny.

- Córka do około drugiego roku życia w ogóle nie miała kontaktu z bajkami. W pewnym momencie stwierdziłam, że już pora na dobranockę i od tego czasu codziennie coś ogląda przez około 20 do 30 minut. Dla mnie to chwila wytchnienia (choć najczęściej w tym czasie przygotowuję kolację lub zmywam naczynia), a dla córki pora na wartościową rozrywkę. Proponujemy zazwyczaj bajki bez przemocy, z ciekawymi historiami i dobrą grafiką, takie jak "Marta mówi" czy "Maks i Ruby". Chodzimy też do kina na wybrane pozycje i nie są to reklamowane premiery. Staram się dobierać filmy dostosowane do wieku i poziomu rozwoju córki. Najbardziej zapamiętane filmy kinowe to wzruszające "Sekrety morza", "Szajbus i pingwiny" i premiera odcinkowej "Basi" - mówi pani Inga, mama 4-latki.
Przeczytaj także: Animowany serial o Kajku i Kokoszu już w przyszłym roku

Co oglądać z najmłodszymi?



Pamiętajmy, że wartościowe kino dla dzieci to filmy piękne, tak w formie, jak i treści. W kinach jest ich niestety jak na lekarstwo, choć zdarza się, że trafiają do dystrybucji, zwykle podczas jakichś festiwali, wartościowe produkcje, nie wyłączając tych polskich, jak: "Basia", "Pamiętnik Florki", "Wiking Tappi", "Żubr Pompik" czy nasza lokalna "Rodzina Treflików". Są to krótkie metraże, seriale, kilkuminutowe odcinki, które można swobodnie obejrzeć z kilkulatkiem, niektóre obecne są także w telewizji.

Warto także szukać w kinach seansów specjalnie adresowanych do najmłodszych. Poranków filmowych czy innych imprez dla maluchów. Na przykład w kinach Helios organizowane są seanse dla najmłodszych kinomanów pod szyldem "Pierwszy raz w kinie". Projekt skierowany jest do maluszków chcących poznać tajemniczy świat sali kinowej, zasiąść w wielkich fotelach i przeżyć pierwsze bajkowe emocje. Podczas nich najmłodsi widzowie zapraszani są przez sieć bezpłatnie, otrzymują upominki oraz dyplom młodego kinomana.

- W naszej sieci kin prezentowane są różnorodne nowości - naturalnie także tytuły skierowane do najmłodszych widzów, to ważny element naszej działalności. Wśród nich znajdują się wszystkie premiery, oczywiście w sporej części komercyjne - najbardziej popularne tytuły w dziecięcym repertuarze. Niemniej w ramach seansów specjalnych prezentujemy dedykowane animacje, specjalnie wybrane z myślą o młodych kinomanach. Sieć kin Helios pokazuje najciekawsze produkcje polskich studiów animowanych (np. "Pamiętnik Florki", "Przytul mnie") oraz wyjątkowe filmy fabularne dla dzieci (m.in.: "Tarapaty", "Cudowny Chłopiec"). Podczas Filmowych Poranków pokazujemy zestawy bajek skierowane do młodszych grup wiekowych. Wśród nich znaleźć można wyjątkowe rodzinne animacje, takie jak: "Bajeczki Maszy", "Strażak Sam", "Tomek i Przyjaciele", "Tęczowa Rubinka" czy "Pamiętniki Florki". Warte uwagi są także specjalne warunki, jakie zapewniamy podczas tych filmowych spotkań: dźwięk jest ściszony w stosunku do standardowej głośności, a światła w sali kinowej są tylko przyciemnione podczas seansu - mówi przedstawiciel Kin Helios w Gdańsku.
Z kolei w sieci Multikino realizowany jest program "Moja Pierwsza Wizyta w Kinie", gdzie przedszkolaki mogą obejrzeć nie tylko niezapomniane krótkometrażówki ze Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, jak "Reksio" czy "Bolek i Lolek", ale i kultowe evergreeny, jak "Dzieci z Bullerbyn" we wspaniałej ekranizacji Lasse Halstroma.

Szukajmy inspiracji na festiwalach



Szukając dobrego, wartościowego filmu do obejrzenia z nieco starszym dzieckiem, czy to w domu, czy w kinie, warto przyjrzeć się temu, co oferują imprezy filmowe, bo zwykle to tam organizowane są pokazy ciekawych produkcji. W Trójmieście nie brakuje festiwali, gdzie obejrzymy dobre kino z dziećmi. Są to m.in. festiwale: "Kino w trampkach", "Kino Dzieci", "Gdynia Dzieciom" (jedna z sekcji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni) czy Festiwal Filmów Animowanych. Zwykle oferta skierowana jest do widzów od 4 roku życia, choć zdarzają się również filmy dla młodszych.

Przeczytaj także: Atrakcje dla małych i dużych na 4. Festiwalu Filmów Animowanych

- Jeśli chodzi o filmy dla dzieci, to faktycznie tych wartościowych, niosących konkretną treść, jest mało w naszych kinach. Dlatego warto szukać lokalnych festiwali czy konkretnych pokazów, imprez filmowych - mówi Piotr Gładkowski. - Jest tu duża rola dla rodziców i opiekunów, bo od nich praktycznie zależy, czy wybiorą się z dziećmi na film. To do nich przede wszystkim trafia informacja medialna i oni decydują. A pewnie warto pokazać dziecku coś bardziej świadomego - bo w dobie ogólnie dostępnego internetu dzieci trafiają na praktycznie wszystko - niezależnie od jakości, formy czy treści. Dobrze to zrównoważyć przekazem, który ma jakiś sens, daje pozytywne emocje lub pokazuje w jakiś sposób trudne życiowe sytuacje. To na pewno sprzyja powstawaniu szerszej świadomości młodego człowieka, a o to nam chyba w zasadzie chodzi. Obecnie w repertuarze naszego kina mamy filmy dla dzieci godne polecenia, takie jak "Mirai" i "Pamiętniki Florki" oraz dodatkowo - po ostatnim festiwalu "Kino w trampkach" (w którym mieliśmy przyjemność uczestniczyć) - film "Gra Wojenna" i "Sino Song".
To właśnie podczas imprez filmowych pokazywane jest najczęściej kino artystyczne, wartościowe, mądre, prezentujące różnorodną tematykę i wielość technik animacji lub filmowe produkcje dla młodzieży i starszych dzieci, których nie znajdziemy w tradycyjnym repertuarze kinowym czy telewizyjnym. Na nasze lokalne festiwale zwykle trafia również sporo filmów, które były prezentowane i nagradzane na międzynarodowych imprezach. Dzięki temu dzieciaki mają stworzone odpowiednie warunki do aktywnego i świadomego uczestnictwa w życiu kulturalnym.

- Proponujemy uczestnikom Festiwalu Filmowego "Kino Dzieci" jak najszersze spektrum filmów (pod kątem estetyki czy podjętych przez nie tematów), ale staramy się by były to filmy, z którymi dzieci będą mogły się łatwo utożsamić - zarówno ze względu na bohatera/bohaterkę w podobnym wieku, jak i podejmowaną tematykę. Jednym z najważniejszych wyznaczników kina, które pokazujemy, jest młody człowiek i świat pokazany z jego perspektywy - z wyzwaniami i emocjami jakie mu towarzyszą - przy zachowaniu całej złożoności tego świata, jego emocji, wrażliwości i potrzeb. Liczy się zarówno empatyczne podejście do perypetii młodych ludzi, jak i, niekiedy, zabiegi czysto formalne, jak np. kamera, która pokazuje świat z perspektywy dziecka (biorąc pod uwagę jego wzrost). Współczesne filmy dla dzieci dotyczą szerokiego spektrum tematów, ale także przybliżają specyfikę różnorodnych kultur, podejmują tematy radzenia sobie z chorobą, emocjami, rozstaniem rodziców czy konfliktami międzyludzkimi. Warto pokazywać dzieciom różnorodne formy filmowe: oprócz animacji czy filmu fabularnego są przecież jeszcze dokumenty i filmy o wolniejszym tempie, które pozwala młodemu człowiekowi na percepcję w skupieniu - zachęca Agnieszka Sinicka z Festiwalu Filmowego "Kino Dzieci", którego filmy prezentowane są w Kinie Żak w Gdańsku.
Kino festiwalowe prezentowane jest także w multipleksach, np. w swoich programach edukacyjnych pokazuje je również Multikino.

- Czasem, jak mówią recenzenci, to kino festiwalowe przechodzi "pod radarem" opinii publicznej. Wśród prezentowanych w tym semestrze filmów obejrzymy m.in. "Jeźdźca wielorybów" - absolutnie wybitny przykład kina inicjacyjnego z Nowej Zelandii, "Miłość pisaną Braillem" o dwójce dwunastolatków uczących się wspólnie nieraz bardzo trudnych emocji czy "Felix" - to z kolei perełka z RPA o czarnoskórym chłopcu, który wbrew wszelkim przeciwnościom spełnia swoja marzenia - rekomenduje Radek Tomasik z Pracowni Ferment Kolektiv, odpowiedzialnej za realizację wybranych projektów specjalnych Multikina.
Ale też wśród filmów repertuarowych nie brak w Multikinie ciekawych propozycji dla najmłodszych.

- Kino dziecięce to obecnie ogromna gałąź rozrywki i biznesu. Ze względu na to drugie, nadrzędnym celem wielu produkcji jest generowanie zysków. Wydawałoby się, że stoi to w sprzeczności z wychowywaniem do wartości lub odpowiedzialnym wprowadzaniem w świat kultury audiowizualnej, czego oczekiwalibyśmy od kina dla dzieci. Na szczęście - a wpływa na to wiele czynników - w kinach pojawia się wiele filmów, które warto oglądać. W kinie głównego nurtu od lat nie ma sobie równych wytwórnia Disneya, która nie tylko chętnie wraca do swoich dawnych bohaterów, ale i prezentuje inne, wspaniałe historie. Do klasyki kina dziecięcego przejdą filmy takie jak "Wielka Szóstka", "Zwierzogród", "W głowie się nie mieści" czy "Coco". Multikino chętnie powtarza je w swoich programach edukacyjnych ze względu na niekwestionowane walory wychowawcze i artystyczne - mówi Radek Tomasik.

Kino domowe



Rodzinny wieczór czy popołudnie przy dobrym seansie to świetna okazja nie tylko do wspólnie spędzonego czasu, ale i do rozmowy - czasem na ważne albo trudne tematy. Warto wybrać tytuł świadomie i dostosować wybór do wieku dzieci. W sieci znajdziemy mnóstwo filmów, filmików i bajek, jednak wśród nich jest cała masa bezwartościowych materiałów. Wcale nie jest tak łatwo znaleźć wartościową rozrywkę dla najmłodszych, jednak warto szukać podpowiedzi i inspiracji na stronach festiwali czy dystrybutorów.

- Jesteśmy z mężem urodzonymi kinomanami i nie wyobrażamy sobie, aby nasze dzieci nie chodziły z nami do kina czy mielibyśmy nie oglądać wspólnie filmów w domu. Jednak znalezienie dobrej propozycji dla kilkulatków graniczy z cudem. Przeważają produkcje hollywoodzkie na czele z Disneyem i Pixarem, co nie do końca nam pasuje, a przynajmniej nie stanowi dla nas podstawowego repertuaru kinowego. Oczywiście wytwórnie te bardzo dużo proponują i są wśród ich propozycji też wartościowe filmy, ale nie oszukujmy się - większość z nich nie nadaje się dla dzieci. Dlatego ograniczamy chodzenie do multipleksów, bo na co dzień nie oferują one zwykle niczego na poziomie, choć czasem zdarzają się imprezy w stylu Poranki filmowe czy Ferie dla dzieci i wtedy można znaleźć coś ciekawszego. Natomiast zdecydowanie polecam wszystkim rodzicom udział w festiwalach, bo na nich zazwyczaj jest w czym wybierać. Chadzamy na wszystkie i nadrabiamy wtedy zaległości kinowe. A w domu szukamy dobrych filmów na płytach lub w sieci na płatnych serwisach, bo tam często pojawiają się ciekawe produkcje - mówi pani Kasia, mama 5-letniego Kuby i 7-letniej Ani.

Filmy dla dzieci w Trójmieście


Warto także skorzystać z projektu serwisu Legalna Kultura - Kultura Na Widoku, gdzie znajdziemy legalny dostęp do dóbr kulturalnych, w tym także do ciekawych i rozwijających filmów oraz bajek. Część propozycji jest dostępna bezpłatnie. Dla młodszych widzów proponowane są tu animacje i filmy, tj.: "Jak uratować mamę", "Magiczne drzewo", "Parauszka", nagrodzony Oscarem "Piotruś i Wilk" czy wybitne osiągnięcia polskiej szkoły animacji, jak "Proszę słonia" czy "Pchła Szachrajka".

Wybierając film dla dziecka koniecznie sprawdźmy, jaki jest sugerowany wiek odbiorcy. Określenie dolnej granicy wieku dla danych filmów jest zwykle podyktowane sugestiami psychologów i pedagogów oraz rekomendacjami ECFA (Europejskiego Stowarzyszenia Filmów Dziecięcych). Ostateczna decyzja na temat wyboru filmu należy jednak do rodziców lub opiekunów dziecka, dlatego weźmy pod uwagę tę odpowiedzialność.

- Rozumienie i otwartość na język filmowy to proces, który powinniśmy rozwijać i pielęgnować w dzieciach. Dobrze byłoby traktować wizyty w kinie jako szkołę patrzenia, która powinna być dostosowana (jak każda inna lekcja) do wieku odbiorcy. Równie ważne jak obejrzenie samego filmu jest też to, co wydarza się po nim. Zachęcamy rodziców do oglądania filmów razem z dziećmi i rozmawiania o nich: oceniania, krytykowania, doceniania, analizowania, obserwowania swoich reakcji - to przyjemna i jakościowa propozycja na spędzanie wolnego czasu razem - zapewnia Agnieszka Sinicka.
Moje rekomendacje to przede wszystkim piękne, wartościowe i ponadczasowe filmy anime oraz kilka filmów z ostatnich lat, które gościły na festiwalach dla dzieci. Są to propozycje godne polecenia dla kilkulatków: "Wielka wyprawa Molly", "Hokus pokus, Albercie Albertsonie", "Ponyo", "Mój sąsiad Totoro", "Stick Man", "Sekrety morza", "Mirai", "Kot w Paryżu", "Petson i Findus", "Gordon i Paddy", "Kacper i Emma", "Phantom Boy", "Jill i Joy", "Opowieści świnki", "Duża ryba i begonia", "Kapitan Morten i Królowa Pająków", "Książka Lili", "Niesamowita historia Wielkiej Gruszki".