Zwierzę na prezent. Przemyśl, zanim się zdecydujesz

24 listopada 2016 (artykuł sprzed 5 lat)
Hanna Banaś
Wyglądają uroczo, zwłaszcza kiedy są małe, ale wymagają pielęgnacji, właściwej opieki i zainteresowania. Jeśli wasze dziecko chce w prezencie zwierzaka, przed podjęciem decyzji przemyślcie dokładnie sprawę. Więcej zdjęć (1)

Wyglądają uroczo, zwłaszcza kiedy są małe, ale wymagają pielęgnacji, właściwej opieki i zainteresowania. Jeśli wasze dziecko chce w prezencie zwierzaka, przed podjęciem decyzji przemyślcie dokładnie sprawę.

fot. fotolia/Jstaley4011

Wyglądają uroczo, zwłaszcza kiedy są małe, ale wymagają pielęgnacji, właściwej opieki i zainteresowania. Jeśli wasze dziecko chce w prezencie zwierzaka, przed podjęciem decyzji przemyślcie dokładnie sprawę.

fot. fotolia/Jstaley4011

Zbliżają się mikołajki i Święta Bożego Narodzenia - czas, w którym rodzice szczególnie starają się spełniać marzenia swoich dzieci. Zanim jednak kupimy prezent, o jaki od miesięcy proszą nas najmłodsi, zastanówmy się, czy jest on odpowiedni. Decyzję należy przemyśleć szczególnie wówczas, gdy rozważamy kupno psa, kota lub innego ukochanego zwierzaka.



Nie wystarczy chcieć. O zwierzę trzeba też dbać

Wiele dzieci marzy o własnym pupilu, z którym będą mogły się bawić i spędzać miło czas. Posiadanie zwierzęcia wiąże się jednak z odpowiedzialnością, o której najmłodsi nie zawsze myślą. Rolą rodzica jest im o tym przypominać i uświadamiać, że poza zabawą posiadanie zwierzaka wiąże się z obowiązkami: psa np. trzeba kilkukrotnie w ciągu dnia, niezależnie od pogody, wyprowadzić na spacer, po kocie, chomiku czy tchórzofretce trzeba sprzątać - bywa, że w tych sytuacjach odpowiedzialność spada z dziecka na dorosłych.

- Decyzja o posiadaniu zwierzęcia powinna być dokładnie przemyślana. Należy oszacować koszty, z jakimi wiąże się posiadanie zwierzęcia, aby w przyszłości nie było niespodzianek. Dobrze jest ustalić sztywny podział obowiązków w rodzinie: kto i kiedy wychodzi na spacery, kto zajmuje się pupilem w momencie wyjazdu na wakacje. Dobrze jest rozważyć wszystkie za i przeciw - mówi Agnieszka Pyrak-Szychowska weterynarz z Przychodni Weterynaryjnej AlterVet.
Ulec prośbie dziecka?

Jeśli rodzic jest absolutnie pewien, że jego dziecko rozumie, co niesie za sobą posiadanie zwierzęcia, może spełnić marzenie malucha. Sam jednak też musi być gotowy na to, żeby w razie konieczności przejąć obowiązki dziecka, jeśli ono nie będzie się z nich wywiązywać. W takim wypadku nie będzie to jedynie spełnienie świątecznego kaprysu, a zwierzę może okazać się bardzo trafionym prezentem.

Posiadanie zwierząt wiąże się z wieloma korzyściami - uczy dziecko odpowiedzialności, troski, systematyczności i cierpliwości. Jeśli chcemy sprawdzić, czy maluch rzeczywiście gotów jest na poświęcenia, możemy wprowadzić w domu obowiązki "na niby", czyli spacery z samą smyczą, przygotowywanie jedzenia w miseczkach, sprzątanie w kuwecie lub akwarium. W ten sposób dziecko zrozumie, jak wielką odpowiedzialnością trzeba się wykazać, a rodzice będą mieli okazję ocenić, czy dziecko dojrzało już do opieki nad zwierzakiem.

Zwierzę to nie rzecz - nie jesteś pewien, nie kupuj

Zwierzę to nie tylko odpowiedzialność, ale również wydatki i pewne ograniczenia, związane np. z planowaniem urlopów. Dziecko może tego nie rozumieć. Zwierzak to nie jest rzecz, której można się po prostu pozbyć. To ma być przyjaciel, członek rodziny, ktoś, o kogo się dba i kocha niezależnie od tego, czy zniszczył zabawki lub pogryzł meble.

- Kupując lub adoptując zwierzaka, musimy być przygotowani na wiele okoliczności. Może być tak, że zwierzak nie będzie chciał zostawać sam w domu i pojawią się objawy lęku separacyjnego lub inne problemy behawioralne. W takiej sytuacji sporo osób pozbywa się zwierzęcia, zamiast sięgnąć po poradę behawiorysty lub dokładnie poznać warunki pobytu psa przed zakupem/adopcją - dodaje weterynarz Agnieszka Pyrak-Szychowska.
Niektóre zwierzęta, zwłaszcza psy, wymagają również odpowiedniego wychowania, co wymaga poświęcenia im dużej ilości czasu. Tak naprawdę kupując zwierzę dziecku, rodzic kupuje je sam sobie, więc jeśli sam nie jest do tego przekonany, taki prezent nie ma sensu.

- Zdecydowanie odradzam kupno żywego zwierzaka w charakterze prezentu gwiazdkowego. Prezenty pod choinkę najczęściej kupuje się pod wpływem impulsu, rzadko bywają przemyślane i często nie sprawiają takiej radości, jakiej byśmy się spodziewali. Mały problem, jeśli obdarowany nie cieszy się z koszulki czy szalika, ale dużo poważniejsza sytuacja powstaje wówczas, gdy nietrafionym prezentem jest szczeniaczek lub mały kociak. Przede wszystkim decyzja o zakupie żywego zwierzęcia jest wspólną decyzją całej rodziny i powinna być poprzedzona szczerą rozmową na temat podziału obowiązków. Zwierzę w domu to nie tylko wielka radość i zabawa, ale również odpowiedzialność i obowiązek - mówi pani Renata Sienkiewicz, która zajmuje się hodowlą psów w Gdańsku.
O czym trzeba pamiętać podejmując decyzję o kupnie lub adopcji zwierzaka?

Zanim weźmiemy zwierzę do domu, warto sprawdzić, czy nikt z domowników nie ma alergii - to jeden z częstych powodów oddawania zwierzęcia do schroniska. Trzeba też pamiętać o naturze zwierzęcia, np. pies może szczekać, a kot drapać.

- Przygarnięcie zwierzaka nie jest prostą decyzją, podobnie jak wydanie go przez nas. W każdym przypadku przeprowadzamy bardzo szczegółowy wywiad, aby nie popełniać błędów, których konsekwencją byłby powrót zwierzęcia. Ważne jest wszystko: skład rodziny (najważniejsze jest, czy są małe dzieci), praca, mieszkanie (czy własne, czy wynajmowane), ilość czasu, który można poświęcić określonemu zwierzęciu, możliwości fizyczne, charakter osoby adoptującej, możliwości finansowe (niektóre zwierzęta wymagają zwiększonych kosztów na ich prawidłowe utrzymanie) - mówi Piotr Świniarski, dyrektor schroniska dla bezdomnych zwierząt Promyk w Gdańsku.
Powrót lub oddanie zwierzaka do schroniska to dla niego traumatyczne przeżycie, odbiera się mu nadzieję na przytulny dom i miłość, której tak bardzo potrzebuje. Dlatego warto się dobrze zastanowić, zanim podejmiemy ten krok.

Spod choinki do schroniska

Po świętach wiele psów i kotów trafia do schroniska, co jest dowodem na to, że prezent się nie spodobał, znudził lub był za bardzo wymagający. Chociaż trend oddawania niechcianych zwierząt po świętach maleje, problem wciąż istnieje.

- Dawniej rzeczywiście po świętach, w szczególności po Świętach Bożego Narodzenia, obserwowano zwiększony napływ zwierząt do schroniska, w szczególności szczeniąt. Od kilku lat nie ma takiej tendencji, może dlatego, że w okresie przedświątecznym wydajemy zwierzęta do adopcji jedynie wtedy, gdy proces adopcji trwa już od jakiegoś czasu i przebiega pomyślnie, a adopcja w tym okresie jest jego logiczną konsekwencją - dodaje Piotr Świniarski.
Czy dałe(a)ś kiedyś dziecku zwierzaka na prezent?
23%

tak - to był trafiony prezent

12%

tak, ale wszystkie obowiązki spadły na nas

20%

nie, ale rozważam to

45%

nie i nie zamierzam - nie wyobrażam sobie zwierzęcia w domu

zakończona

łącznie głosów: 155

Opinie (53) 3 zablokowane

  • Zwierzę to nie rzecz!!! (4)

    Że jak się znudzi to można odstawić w kąt, oddać komuś, wyrzucić lub jeszcze gorzej....
    Myśl i bądź odpowiedzialny!!

    • 76 0

    • Adoptuj - NIE kupuj !!! (3)

      jw.

      • 56 6

      • Nie będziesz mi zakazywać kupna psa. (2)

        Adoptuj lub kupuj, byle nie z pseudo hodowli.
        Nie każdy chce mieć psa po przejściach, nie terroryzuj więc nimi ludzi.

        • 4 1

        • Pomyśl zanim coś napiszesz (1)

          Leć i kup jakąś modną rasę. Byle kundlem ze schroniska i do tego po przejściach przecież sie nie pochwalisz przed znajomymi, którzy mają yorki, grzywacze chińskie czy maltańczyki. Gdzie tu prestiż?

          • 2 2

          • Co za nagonka na właścicieli rasowych psów. A czy osoby narzucające siłą adopcje biorą pod uwagę, że kupuje takiego, a nie innego psa ze względu na predyspozycje fizyczne i psychczne?

            • 2 1

  • Możecie mnie sprezentować pod choinkę swojej córce jeśli jest pełnoletnia ;) (1)

    Prawdziwy ze mnie zwierzak! Tylko uświadomcie ją najpierw ,że o mnie też trzeba dbać. Moja Pani oddał mnie do schroniska jak tylko się oszczeniła :( A tak lubiłem spać między jej nogami... suki już tak mają jak tylko to co chciały dostają

    • 23 22

    • w twoim przypadku schronisko to powrót na łono mamci:)

      • 4 0

  • (3)

    Śmiesdne są dziunie z pieskiem na ręku. Nicość i pustka aż emanuje tym kobietom z oczu.

    • 19 11

    • Śmieszna (-y) to ty jesteś. (1)

      Mam chihuahuę, czasem biorę ją na ręce, a nie jestem żadną dziunią ani galerianką.
      Takie stereotypy świadczą tylko o twoim ograniczeniu umysłowym, nie o tych "dziuniach".

      • 3 0

      • Założę się, że nawet z twarzy jesteście do siebie podobne.

        • 0 1

    • ale faceci takie uwielbiają laleczki i prowadzą się z nimi w tą i we tą

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.