Re: **
chemia? beznadzieja, przeciez ta pani nie wie sama co mowi, na pierwszych zajeciach (slownie PIERWSZYCH) ma pretensje ze jedna uczennica (garbata świnia skad inand ;-) zglosila sie do odpowiedzi ktora przeczytala z ksiazki :/ porazka, na pytania odpowiadala celowo bardzo ciezkim naukowym jezykiem tak by "utrzec nosa" uczniom ktorzy chca sie zainteresowac przedmiotem. ponoc jesli nie potrafimy wytlumaczyc czegos prostym jezykiem to nie rozumiemy tego tak naprawde...
prawda jest rowniez taka ze zalosnym kozaczkom za 5zl ;) (pewien smiec fedo...zwany zaqpewne pamieta ;) zalosne...) potrafila utrzec nosa, i to byla zdecydowanie jej zaleta ze potrafila zapanowac nad bezrozumnym bydlem ktore potrzebuje byc trzymane w ryzach, wiec moze beznadziejni uczniowie i beznadziejni nauczyciele zyja w symbiozie, gorzej jak trafi sie ktos normalny i musi w tym guanie zyc...
1
0