Odpowiadasz na:

Re: Prosze o rady - pierwsza podroz samolotem z 9 miesiecznym dzieckiem

po pierwsze spokojnie dacie rade ;-)

ja z mala latam w miare regularnie, i tylko raz mialam mega opoznienie, lecialam wtedy z fuerty do londynu, i tak mozna miec proszek i wode...
po pierwsze spokojnie dacie rade ;-)

ja z mala latam w miare regularnie, i tylko raz mialam mega opoznienie, lecialam wtedy z fuerty do londynu, i tak mozna miec proszek i wode osobno, wode moga poprosic o sprobowanie, nie bralam calej puszki tlko odliczone porcje w malym pojemniczku, generalnie w europie nie mialam problemow na sloiczki itp, tylko wlasnie na fuercie mloda nie chciala jesc, ale to przez upaly, wiec jadla nasze jedzenie...nie brac wszystkich sloikow itp do bagazu podrecznego...sloikow nigdy nie musialam probowac, ale np, jak lot byl w czasie obiadku, to dawalam mleko, latwiej i szybciej itp...
w czasie lotu mlodej podaje wode do popicia i ladowania rowniez, jak nie odmowi...

ps. mloda moja malo sie w czasie lotow, wiec jak lot 1h, to raczej nie zasnie, ale sa inni wokol siedzenia itp...wziac ksiazeczki, ale hitem jeste emergency card , ktore Blanka pieknie sobie gryzla i wyrzucala, ale na 30 min byl spokoj....
rozwiń

15 lat temu izulucha
  • Wybierz kategorię

  • Polityka prywatności