Odpowiadasz na:

Prawdopodobnie to było pokłosie przebudowy Chwarznieńskiej, kiedy odcięto dojście do lokalu. Plotka głosi, że kucharz - właściciel (moim zdaniem absolutnie genialny w kreacji smaków) wyjechał do... Prawdopodobnie to było pokłosie przebudowy Chwarznieńskiej, kiedy odcięto dojście do lokalu. Plotka głosi, że kucharz - właściciel (moim zdaniem absolutnie genialny w kreacji smaków) wyjechał do Norwegii. Ile w tym prawdy nikt nie wie. W każdym razie dzisiaj jest tam... teren prywatny. rozwiń

2 miesiące temu ~D
  • Wybierz kategorię

  • Polityka prywatności