Re: małżeństwo...????być czy nie być-oto jest pytanie...
nefre... ja pewności nie mam nawet co do tego, czy jutro nadal będę mieć ochotę na zupę, którą zrobiłąm z lenistwa na dwa dni ;) a co dopiero na tego samego faceta za 20 lat... miłośc to nie...
nefre... ja pewności nie mam nawet co do tego, czy jutro nadal będę mieć ochotę na zupę, którą zrobiłąm z lenistwa na dwa dni ;) a co dopiero na tego samego faceta za 20 lat... miłośc to nie przyzwyczajenie - to trwanie i odpowiedzialność, nigdy nie ma mowy o pewności, małżeństwo to po prostu skok w przepaść - wymaga wiele odwagi i poświęcenia, ale zachwyca widokami, które są niedostępne dla ludzi bojących sie skoczyć...
rozwiń
22 lata temu
~timbuktu