Odpowiadasz na:

Re: Nauka czytania - dramat. Ma ktoś sprawdzony sposób?

nie dajmy się zwariować. dziecko nie musi znać liter, cyfr, dzielenia i mnożenia idąc do pierwszej klasy. umie wcześniej - ok, ale jeśli nie umie, to nie znaczy, że już wszystko stracone. ja nie... nie dajmy się zwariować. dziecko nie musi znać liter, cyfr, dzielenia i mnożenia idąc do pierwszej klasy. umie wcześniej - ok, ale jeśli nie umie, to nie znaczy, że już wszystko stracone. ja nie znałam liter idąc do pierwszej klasy. do dziś pamiętam naukę czytania na "czarnej owieczce" i to był koszmar. a teraz mam doktorat z biotechnologii;)

grunt to spokój, duuużo cierpliwości, dużo chwalenia za drobne sukcesy. wplataj naukę w zabawę (my na przykład rozmawialiśmy do siebie sylabami). dziecko musi poczuć się pewnie.
rozwiń

10 lat temu ~marta
  • Wybierz kategorię

  • Polityka prywatności