Odpowiadasz na:

jeśli chodzi o książki, to ostatnio jestem na etapie pochłaniania podręczników dla studentów geografii i geologii. normalnie, z niecierpliwości przebieram łapkami, gdy czekam na dostawę.
...
jeśli chodzi o książki, to ostatnio jestem na etapie pochłaniania podręczników dla studentów geografii i geologii. normalnie, z niecierpliwości przebieram łapkami, gdy czekam na dostawę.
przeskakuję rozdziały z głodu wiedzy, czytam przed snem aż do wypadania tych cegieł z rąk :)
a gdy dopada mnie przesyt, to wracam do Pratchetta, żeby się do siebie pośmiać :)

jeśli chciałabyś liznąć SF, to spróbuj taką serię o nazwie "Stało się jutro". każda biblioteka to miała. w krótkich formach (opowiadania) można było się zapoznać z mistrzami gatunku. czytało się to migiem, człowiek nie był przywiązany do grubego woluminu, który przerażałby nie dość, że treścią, to również swoją objętością.
potrafiliśmy z przyjaciółmi czytać te opowiadania na głos, wieczorami przy piwie na kaszubach, a potem rozkminiać jak to przyłożyć do naszej rzeczywistości.
cudownie wspominam tamte chwile, nie tylko przez tych ludzi, ale też przez te opowiadania, które pobudzały wyobraźnię.
rozwiń

4 miesiące temu ~sun_dog
  • Polityka prywatności