Odpowiadasz na:

Re: Grzyby!

Jechałam w sobotę pociągiem z Młodą do wsi mojej rodzinnej przez leśne knieje. Licząc że w miejscowości docelowej po uprzedniej strawie i odpoczynku, pójdę zanurzyć się w las i wyjdę z darami... Jechałam w sobotę pociągiem z Młodą do wsi mojej rodzinnej przez leśne knieje. Licząc że w miejscowości docelowej po uprzedniej strawie i odpoczynku, pójdę zanurzyć się w las i wyjdę z darami natury.
Zasmuciła mnie moja Mamuśka mówiąc, że grzybów nie ma, nawet w skupach.
No ale to jednak ciut daleko od 3city i Borów.
W Zblewie bowiem przed stacją siedziało dwóch takich, co to czasu dostatek mają a i pasję i siły. Siedzieli i każdy po wielkim, naprawdę wielkim koszu grzybów mieli, a i reklamówka jeszcze bardziej okazałych rozmiarów z grzybami przed nimi była.
Ja obeszłam się smakiem. Smakiem kulinarnym i smakiem na obieranie. Jednak warto w tamtejszej okolicy pospacerować z koszyczkiem.
rozwiń

3 lata temu ~Skowroniasta
  • Polityka prywatności