Odpowiadasz na:

Grzyby są. Prasując, widzę z pralni Sąsiadkę, jak przedziera się w deszczu (!!!) z pełnym koszykiem. Już za sam fakt, że dotlenia się w takich warunkach (mokro, zielsko, brudno, na głowę w cienkim... Grzyby są. Prasując, widzę z pralni Sąsiadkę, jak przedziera się w deszczu (!!!) z pełnym koszykiem. Już za sam fakt, że dotlenia się w takich warunkach (mokro, zielsko, brudno, na głowę w cienkim kapturku kapie...) zasługuje na uznanie.
Nie mam teraz głowy do grzybobrania. Dzieci usmarkane. Produkuję syropy i parzę herbatki...

Ps
Dopiero teraz (rok czasu!!!), przeczytałam komentarz wdr. Złośliwa Małpa :)))
rozwiń

2 lata temu ~lukrecja
  • Polityka prywatności