Odpowiadasz na:

A tak ad meritum: taki dwuminutowy stek, dobrze zrobiony, jadłęm raptem ze 3-4 x w życiu
Kupna wołowina to loteria. Przeważnie przegrana. Chyba faktycznie, zeby pewniaka mieć, trza by...
A tak ad meritum: taki dwuminutowy stek, dobrze zrobiony, jadłęm raptem ze 3-4 x w życiu
Kupna wołowina to loteria. Przeważnie przegrana. Chyba faktycznie, zeby pewniaka mieć, trza by kupować je japońskie krowy, masowane po brzuszkach i pojone sake.
Jak wygram w totka, to se też zapuszczę taką hodowlę krówek ;)
rozwiń

1 rok temu ~sa∂yl
  • Polityka prywatności