Odpowiadasz na:

Drgnęło. Dla Was jeszcze nic nie ma, ale drgnęło. Wyjrzały ze ściółki lisówki pomarańczowe i muchomory cytrynowe. Po kilkadziesiąt, ale miejscami. Widziałem tez pojedyncze: łuskowca jeleniego,... Drgnęło. Dla Was jeszcze nic nie ma, ale drgnęło. Wyjrzały ze ściółki lisówki pomarańczowe i muchomory cytrynowe. Po kilkadziesiąt, ale miejscami. Widziałem tez pojedyncze: łuskowca jeleniego, czernidłaka szarawego oraz jakąś maślankę, ale nie chciało mi się zginać krzyża, żeby sprawdzić jaką (z trzech rodzajów rosnących w PL dwie są trujące, a jedna jadalna, ale i tak kiepawa). No i na koniec dwa piaskowce kasztanowe - już wzbogaciły moje leczo, oraz kilogramowy szmaciak, który zapewne będzie stanowił gwóźdź dnia w jutrzejszym obiedzie. Tak, że drgnęło. rozwiń

1 rok temu ~MtF
  • Polityka prywatności