Odpowiadasz na:

Ja mam takie proste odkrycia, nie ma się czym chwalić. Po pierwsze do grzybów rurkowych smażonych na patelni dolewam juz po połowie smazenia coś, co w biedrze nazywa się śmietanka. W kubeczkach jak... Ja mam takie proste odkrycia, nie ma się czym chwalić. Po pierwsze do grzybów rurkowych smażonych na patelni dolewam juz po połowie smazenia coś, co w biedrze nazywa się śmietanka. W kubeczkach jak wsztstkie smietany, ale slodka, w sensie że nie kwasna. W innych sklepach mozna kupic smietanke do kawy, ale jest duzo drozsza i poddana UHT, które wyjalawia ze wszystkiego, co dobre i ponoć jeszcze modyfikuje strukture bialka. Smietanka odarowuje i robi się pyszny gęsty sos, w ogóle nie kwaśny.
A po drugie rydze na masle warto szczodrze posolic. Słabo posolone byly nijakie. Dopiero porzadna szczypta coś z nich fajnego wydobyła. Coś jak paluszki albo chipsy- niektóre potrawy muszą po prostu być mocno słone.
rozwiń

2 miesiące temu ~the raven
  • Polityka prywatności