Odpowiadasz na:

Dlaczego? Bo zostałby oskarżony o korupcję? Tylko tutaj musiałaby jeszcze wynikać jakaś korzyść... Kiedyś jeździłam często takim jednym nocnym autobusem i wysiadałam na ostatnim przystanku. Pewnego... Dlaczego? Bo zostałby oskarżony o korupcję? Tylko tutaj musiałaby jeszcze wynikać jakaś korzyść... Kiedyś jeździłam często takim jednym nocnym autobusem i wysiadałam na ostatnim przystanku. Pewnego razu było naprawdę bardzo zimno i kierowca kojarząc mnie, spytał w którą stronę i czy daleko idę. Okazało się, ze jedzie w tą samą stronę do zajezdni i tym sposobem miałam co tydzień podwózkę praktycznie pod sam dom. Jak możesz się domyślić, tego przystanku nie było na rozkładzie jazdy, ale kierowca to też człowiek i czasami tak się zachowuje. Ja w ogóle nie rozumiem problemu, wystarczyłaby odrobina dobrej woli i empatii. Gdyby ktoś był nadgorliwy i złośliwy jak ten kierowca to wysypałby ODLICZONĄ kwotę w jedno- i dwugroszówkach, wtedy byłoby ok? Na pewno po czymś takim nie byłoby problemu z wydawaniem reszty... na szczęście w Gdyni nie mam takiego problemu, kupując karnet u kierowcy tylko raz usłyszałam odmowę, ale rozumiem, bo miałam tylko banknot pięćdziesięciozłotowy. Gdybym była mieszkanką Gdańska i kilka razy spotkałaby mnie taka sytuacja - autentycznie uzbierałabym woreczek drobniaków i takimi płaciła. Kwotą odliczoną co do grosza. rozwiń

2 lata temu ~Karola
  • Polityka prywatności