Odpowiadasz na:

Przy ogrzewaniu podłogowym najprawdopodobniej będziesz ustawiać jeszcze niższe temperatury. Inne jest subiektywne odczucie ciepła przy ciepłej podłodze a inne przy kaloryferach. Zatem sama idea jak... Przy ogrzewaniu podłogowym najprawdopodobniej będziesz ustawiać jeszcze niższe temperatury. Inne jest subiektywne odczucie ciepła przy ciepłej podłodze a inne przy kaloryferach. Zatem sama idea jak najbardziej ok.
Jedynie mam uwagę w kwestii łazienek:
Jeśli godziny korzystania z nich są "zrutynizowane" nie ma większego sensu grzać ich mocniej całą dobę.
Ja bym dał zwykły grzejnik łazienkowy (plus, że można na nim ręcznik wysuszyć) zapewniające stałą temperaturę rzędu 20-21° a do tego dołożył ogrzewanie podłogowe, ale elektryczne, załączane na 2-3 h w godzinach "kąpielowych", dające ciepłą podłogę.
Częsta zmiana temperatury podłogi przy ogrzewaniu wodnym nie ma sensu i jest wręcz niewykonalna. Za duża jest bezwładność cieplna wylewki.
A ogrzewanie elektryczne podgrzewa praktycznie tylko płytki podłogowe.
Ot.. taki pomysł do rozważenia :)
rozwiń

5 lat temu ~sa∂yl
  • Polityka prywatności