Odpowiadasz na:

Niby przełom stycznia i lutego ale zima jakoś chyba już se idzie w p..du :)
Bardzo mnie to cieszy, bo łapki mnie swędzą do łopaty itp.. przyrządów.
Zimę wykorzystałem na zakupy...
Niby przełom stycznia i lutego ale zima jakoś chyba już se idzie w p..du :)
Bardzo mnie to cieszy, bo łapki mnie swędzą do łopaty itp.. przyrządów.
Zimę wykorzystałem na zakupy wiosnoprzydatne. Przyszedł siarczan amonu, kwasomierz elektryczny (zgrubny) i płyn Helliga (ciut dokładniejszy).
I Miedzian.. bo grzybicę mam wszędzie :/
Złapałem też kontakt z gościem, który pracuje na zrębkarce. Jak tylko będzie coś szatkował w okolicy, podrzuci mi zrębki na działkę.
No i... sporo poczytałem.
Jestem optymistą w temacie mojej ziemi. Nie jest "zaczarowana". Jest totalnie zapuszczona.
I.. jak to Rondelek pisał... kwestia wkładu pracy. Raczej lat niż miesiecy.. ale da się z niej zrobić rajski ogród.
Jeśli nie fajtnę po drodze, to się pochwalę, co z niej zrobiłem. Ale to raczej w osobnym wątku.
Ten już uważam za zbędny. Już wiem, co jest mojej działce :)
rozwiń

2 lata temu ~sa∂yl
  • Polityka prywatności