Odpowiadasz na:

Są fakt - jeden od frytek, druga od cukierków, mobbingu i kupowania regałów bez półek, trzecia co roznosi informacje o prywatnych sprawach pracowników i traktuje ich skargi na "superkierowniczkę"... Są fakt - jeden od frytek, druga od cukierków, mobbingu i kupowania regałów bez półek, trzecia co roznosi informacje o prywatnych sprawach pracowników i traktuje ich skargi na "superkierowniczkę" jako takie tam "koleżeńskie rozmowy", itp, itd. Tacy to specjaliści, co im się błędnie wydaje że są mądrzejsi od całej reszty świata i okolic (mówiąc wprost - wyżej sr@ją, niż pupy mają).
Ale uczciwie rzecz ujmując, oczywiście w większości w BCT pracują przyzwoici ludzie, którzy nie muszą poprzez "wygłupy" leczyć żadnych kompleksów.
rozwiń

2 lata temu ~
  • Polityka prywatności