Odpowiadasz na:

No i mały "sukces" - dziś otrzymałem pismo z BCT. Jednak BCT - w osobie ich prawnika - uprzejme (po niemal 2,5 roku), "merytorycznie" wyjaśnia mi sprawę tego "lewego" adresu e-mail. Byłem pod tak... No i mały "sukces" - dziś otrzymałem pismo z BCT. Jednak BCT - w osobie ich prawnika - uprzejme (po niemal 2,5 roku), "merytorycznie" wyjaśnia mi sprawę tego "lewego" adresu e-mail. Byłem pod tak wielkim wrażeniem czytając te "merytoryczne wyjaśnienia", że postanowiłem je zacytować :
"W nawiązaniu do pisma przesłanego drogą elektroniczną w dniu 23 maja 2018r. wyjaśniam, że BCT - Bałtycki Terminal Kontenerowy Sp. z o.o. nie posiada adresu mailowego, o którym mowa w pana piśmie.
Wyjaśniam, że otrzymał Pan testowego maila w skutek prób mających na celu upewnienie się, ze maile wysyłane z adresu (..... i tu moje dwa prywatne adresy) docierają do BCT - Bałtyckiego Terminala Kontenerowego Sp. z o.o. prawidłowo. Przy dodawaniu kontaktu zarówno z sufiksem wp.pl jak i onet.pl serwer pocztowy automatycznie dodał także sufiksy naszej domeny, tzn. bct.gdynia.pl jak i bct.local".

Czytałem już w naszej sprawie różne bzdury, wychodzące z BCT lub na zlecenie BCT, jednak oni naprawdę są tak kreatywni, że absurd nie ma dla nich żadnych granic.
I zaznaczam - gdyby znowu komuś przeszło przez myśl usuwać wątek - ta korespondencja, którą zacytowałem jest autentyczna, nie była opatrzona klauzulą tajności, więc nie ma najmniejszego powodu, żeby trzymać ją w tajemnicy. Jestem nawet wdzięczny za to pismo, bo to naprawdę wiele wyjaśnia i rozwiewa wątpliwości, które tworzyły się wokół tej sprawy.
Dla zainteresowanych, pismo do wglądu - jak coś, proszę o kontakt.
rozwiń

1 rok temu ~
  • Polityka prywatności