Odpowiadasz na:

Ktoś uprzejmy podesłał mi link do artykułu o strajku w BCT w 2008r. Jeden z ostatnich komentarzy pod tym artykułem, jest z 10 września 2009r. (w tym czasie prezesem i dyrektorem generalnym BCT był... Ktoś uprzejmy podesłał mi link do artykułu o strajku w BCT w 2008r. Jeden z ostatnich komentarzy pod tym artykułem, jest z 10 września 2009r. (w tym czasie prezesem i dyrektorem generalnym BCT był już od 9 m-cy ten mój ulubiony prezes).
Przytoczę ten komentarz :

"No i z perspektywy czasu patrząć to strajk nie dał nic.Cwaniaczek dyrektorek BCT pozwalniał kupę ludzi i to tych którzy najwięcej fizycznie orali.Biura nadal są nietykalne A zwalnia się ludzi dzięki którym baza istnieje.Dyrektorku cwaniaczku może tak też sobie upier@&lisz zarobki.Potwierdz się reguła polak wilkiem dla polaka."

Wychodzi więc na to, że wystarczyło 9 m-cy urzędowania i już ktoś nie miał najlepszego zdania o gościu. Zweryfikowałem sprawę i tak - po objęciu stołka prezesa/dyrektora (styczeń 2009), pan ładny zadeklarował (także w mediach), że nie planuje w 2009r. zwolnień grupowych i nawet słowa dotrzymał - a jak. A że ludzi w 2009 zwalniano, to już inna bajka, bo nie zwalniano ich grupowo (grupowo, to min. 10% stanu załogi) a w mniejszych transzach.
Ale co by nie mówić, tęgi umysł to jednak skarb na takim stanowisku.
rozwiń

1 rok temu ~
  • Polityka prywatności