Odpowiadasz na:

Ani cwane, ani kozaki.
A tak na marginesie - zastanawiam się, czemu poza sądem pan prawnik chowa się przede mną za drzewami i banerami ?
Hmm .... przecież na korytarzu w sądzie pan...
Ani cwane, ani kozaki.
A tak na marginesie - zastanawiam się, czemu poza sądem pan prawnik chowa się przede mną za drzewami i banerami ?
Hmm .... przecież na korytarzu w sądzie pan prawnik (wraz ze swoją koleżanką po fachu), już z daleka ironicznie wita głośnym "dzień dobry" wchodzącego przeciwnika procesowego a poza budynkiem (jak jest bez koleżanki), pod drzewem zastanawia się, jak niezauważonym przemknąć do samochodu. to fakt z dzisiaj.
rozwiń

1 rok temu ~
  • Polityka prywatności