Odpowiadasz na:

Taka sytuacja - BCT gra na czas i dalej traktuje człowieka jak g....
Po wygranym procesie o zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia spowodowany mobbingiem, żona wysłała pismo do byłego prezesa z...
Taka sytuacja - BCT gra na czas i dalej traktuje człowieka jak g....
Po wygranym procesie o zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia spowodowany mobbingiem, żona wysłała pismo do byłego prezesa z propozycją ugody w sprawie roszczeń odszkodowawczych. Bezczelnie odpowiedział na nie nowy prawnik BCT (ten słynny z Gdańska - od spraw prezesów), że w sumie guzik się żonie należy (zaraz po tym prezes BCT stracił stołek). Tak więc adwokat żony wysłała propozycję spotkania i omówienia ewentualnej ugody nowemu prezesowi - ten uprzejmie odesłał ja do tych samych prawników. Adwokat pismo wysłała, czas mijał, więc adwokat mailowo zapytała wczoraj, czy zechcą odpowiedzieć - odpowiedział ważniak :
"Pani Mecenas
Sprawą zajmuje się ja.
Pani pismo najpierw adresowane do Zarządu BCT, następnie w niemal identycznej formie do mnie nie wnosi nowych treści do wcześniejszego pisma osobistego Pani Mandantki, na które udzieliłem odpowiedzi, które to pismo zapewne jest Pani znane.
Tym samym dalszą korespondencję w tej sprawie uważam za bezcelową.
Opóźnienie w odpowiedzi wynika z mojego urlopu, co nie zmienia w żadnej mierze konkluzji ze zdania powyższego.
Proszę zatem przyjąć, że dalsza korespondencja w tej kwestii, czy to Pani Mandantki, czy też jej pełnomocników, nie będzie spotykała się z odpowiedziami.
z poważaniem
dr Bogusław .........
adwokat"
rozwiń

1 rok temu ~
  • Polityka prywatności