Odpowiadasz na:

No to prezes BCT się oburzył, że mąż ofiary mobbingu śmie mu jeszcze gitarę zawracać mało ważnym tematem roszczeń odszkodowawczych (chyba przeszkadza mu to w delektowaniu się prezesowaniem). Nie... No to prezes BCT się oburzył, że mąż ofiary mobbingu śmie mu jeszcze gitarę zawracać mało ważnym tematem roszczeń odszkodowawczych (chyba przeszkadza mu to w delektowaniu się prezesowaniem). Nie wyraził jednak swojego oburzenia wprost - do zawracającego gitarę - ale w żenujący sposób poskarżył się samej ofierze mobbingu, którą do tej pory lekceważył. Pan prezes nie był np. nawet uprzejmy osobiście ustosunkować się do jej kolejnej propozycji ugody w kwestiach odszkodowawczych ale jednocześnie skarżąc się ofierze stwierdził, że poprzez zawracanie mu głowy nie jest możliwy "konstruktywny dialog" (natomiast na wstępie potwierdza, że ofierze nic się już nie należy) . No nie wiem co z nim jest nie tak ale zaprzeczyć samemu sobie w krótkim mailu, hmm .... słabo to wygląda. Ja bym takiemu pracodawcy nie ufał. rozwiń

2 miesiące temu ~
  • Polityka prywatności