Odpowiadasz na:

Kupiliśmy mieszkanie w Straszynie w 2015 r. od firmy bdm sp. z o.o. w bloku, w którym wydawać by się mogło jest już na wykończeniu (brakowało dosłownie kilku detali). Otrzymaliśmy klucze, nastąpił... Kupiliśmy mieszkanie w Straszynie w 2015 r. od firmy bdm sp. z o.o. w bloku, w którym wydawać by się mogło jest już na wykończeniu (brakowało dosłownie kilku detali). Otrzymaliśmy klucze, nastąpił remont. Datę podpisania aktu notarialnego każdy z mieszkańców miał ustaloną na inny miesiąc/ rok. Na tę najważniejszą chwilę czekaliśmy ponad 2, niektórzy i 3 lata!! Dzięki zaangażowaniu mieszkańców, naszemu dodatkowemu wkładowi finansowemu i naciskaniu na "dewelopera" by złożył w końcu komplety dokumentów do odpowiednich instytucji oraz patrzenia mu we wszystkim na ręce ( a był on niesamowicie oporny, potrafił w ogóle nie odbierać telefonu-mowa o wspólniku pana R.) udało się i w 2018 roku nareszcie podpisaliśmy akty, ale nie wiem czy nasz stres i nerwy były tego warte... I wiedząc wtedy to co teraz nie zdecydowalibyśmy się na zakup u tego "dewelopera"... To tak w wielkim skrócie rozwiń

2 lata temu ~
  • Polityka prywatności