Odpowiadasz na:

Hm... no niestety u mnie jest za dużo mrówek. Jak je widzę na młodych liściach to już wiem, że są i mszyce.
W części "leśnej" zawsze jest jakieś wielkie mrowisko. Wywoziliśmy na taczce już...
Hm... no niestety u mnie jest za dużo mrówek. Jak je widzę na młodych liściach to już wiem, że są i mszyce.
W części "leśnej" zawsze jest jakieś wielkie mrowisko. Wywoziliśmy na taczce już kilka razy.
Ogólnie mój piach nie dałby żadnych plonów. W szklarni i na grządce obok jest czarnoziem.
To jest taki test w tym sezonie.
Z jednej strony przy poidełku ptaki. Spacerują i dziobią sobie a z drugiej taśma odstraszająca na pomidorach.
Trudno mi w tym miejscu połączyć granice natury z własnymi wizjami.
Zobaczymy jak to się skończy.
Ps
Z innej manik. Na parapecie w salonie stała moja figurka gejszy. Jedna z ulubionych :(
Właśnie na nią patrzę... głowa leży obok reszty postaci i odłamanych fragmentów sukni.
Ciekawe czy Dzieci przyznają się jak do tego doszło...
Dobrze, że szyba w oknie cała.
Urwipołcie jedne, basałyki, gałgany...
rozwiń

2 lata temu ~lukrecja
  • Polityka prywatności