Odpowiadasz na:

Pokazuję i objaśniam:

image

Moja działka jest ciemnozielona. Jak łatwo się domyślic, jej...
Pokazuję i objaśniam:

image

Moja działka jest ciemnozielona. Jak łatwo się domyślic, jej "głupi" kształt wynika z zaszłości historycznych. Najpierw miałem górne 300m² a później posiadłem dolne 200m². Kolorem żółtym i błekitnym oznaczyłem działki moich sąsiadek A i B. Niestety, żadna z nich z działki (póki co...) rezygnować nie zamierza, zatem mój apetyt terytorialny już bardziej zaspokojony nie będzie. Gruba czarna linia to granica ROD. Obszary wykropkowane to ogólniedostępne alejki.

Czas na meritum:
W sezonie, kiedy mam czas i spędzam go na działce, suczysko moje siedzi w chacie. Luzem na działce jej nie chcę puszczać, bo dalsi sąsiedzi marudzą, jak im depcze po zasiewach. Trudno się zresztą dziwić. A przecież nie będę jej na smyczy trzymał godzinami.
Zatem.. ogrodzenie. "Prawomocnie" powinienem zrobić je wg czerwonych kropek.
Ale....
Parę dni temu dogadałem się z sąsiadką A. To był najważniejszy element mojego pomysła.
Ona i tak planuje tylko trawnik, drzewka i docelowo może jakąś małą altanę. Suka na jej działce kompletnie jej nie robi.
Dzięki temu, odcinam cały fragment ROD i zamiast 45m płotu między mna a sąsiadką A robię tylko 10m, oddzielając jej działkę od alejki.
A dzisiaj analogicznie dogadałem się z sąsiadką B. Tu akurat płotu wyjdzie tyle samo.
Obie sąsiadki zadowolone, bo będą miały ogrodzone działki za friko - a ja będę miał sukę wyjątkowo "wolnego wybiegu". 1200m² do nieskrępowanej dyspozycji :D
No i sporo mniej roboty/kosztów z płotem.
rozwiń

2 lata temu ~sa∂yl
  • Polityka prywatności