Odpowiadasz na:

Nie ma co panikować. Ja gdybym chciał kupić dla siebie za gotówkę to pewnie kupowałbym teraz oczywiście z rozsądkiem. Natomiast jeśli miłabym brać kredyt i czas by mnie nie gonił lub inwestycyjnie... Nie ma co panikować. Ja gdybym chciał kupić dla siebie za gotówkę to pewnie kupowałbym teraz oczywiście z rozsądkiem. Natomiast jeśli miłabym brać kredyt i czas by mnie nie gonił lub inwestycyjnie to wstrzymałbym się nawet do połowy przyszłego roku kub dłużej.

Ostatnie raporty podają, że wzrost cen mieszkań w Gdańsku się zatrzymał a sprzedaż siadła. Widziałem też zestawienie marż które w stosunku do 2016 wzrosły średnio o ponad 10%. Te niby rosnące koszty materiałów i robocizny to efekt koninktury a nie realnej inflacji, która za zeszły tok wyniosła 1,6%. Jak spadnie sprzedaż, spadnie liczba inwestycji, spadną też koszty robocizny i materiałów.
W ostatnich 2 latach w takich lokalizacjach ak zaspa, przymorze, morena, śródmieście był masowy wykup mieszkań przez spekulantów, co sztucznie zawyżyło popyt. Tu trzeba się spodziewać, że oni ceny będą trzymać bo muszą zarobić.
Tym nie mniej myślę, że w perespektywie roku na 10% obniżki spokojnie można liczyć.
rozwiń

10 miesięcy temu ~Inwestor
  • Polityka prywatności