Odpowiadasz na:

A co zarządca na to? Bo to już przesada. Nawet za PRL-u (takie dawne czasy ;-) ), gdy na dworze wieczorem było poniżej 10 st. C (przez trzy noce z rzędu), to ogrzewanie zostawało włączone i... A co zarządca na to? Bo to już przesada. Nawet za PRL-u (takie dawne czasy ;-) ), gdy na dworze wieczorem było poniżej 10 st. C (przez trzy noce z rzędu), to ogrzewanie zostawało włączone i pracowało cały czas. Tu, tak sadzę, ktoś źle ustawił system dla Waszego budynku. Trzeba naciskać na zarządcę, niech się tym zajmie, bo przecież płacicie i za jego pracę, i za ogrzewanie. Nie możecie marznąć, bo to szkodzi zdrowiu ( koszty finansowe leków, ich skutki uboczne, zwolnienia), ale i ma efekt domina - ludzie się nie wyśpią, bo zimno, w pracy są nieprzytomni, co daje mniejszą efektywność, niebezpieczeństwo (np. nie wyśpi się jakiś sąsiad lekarz, czy kierowca autobusu, to może być tragedia). Oby szybko Wam to poprawiono. Dalej życzę ciepełka. :-) rozwiń

11 miesięcy temu ~
  • Polityka prywatności