Anna - opinia
Weszlismy na swiezy sok, a dalismy sie namowic przemilej Pani na tarte i salatke grecka, nie zalujemy ! Czekajac na salatke mozna rzucic okiem do swiezej prasy. Salatka w duzym kubku; mozna wygodnie zabrac nawet "na po drodze".
W wygladzie odciagnelam punkt za niby taras przed lokalem. Jest niezachecajacy, koniecznie trzeba cos z tym zrobic.
Menu ma zostac rozszerzone, wiec w przyszlosci pewnie bedzie 6 :-)
Lokal nieco na uboczu, jakies 150 m od Swietojanskiej; pierwsza przecznica za Urzedem Miasta w prawo (I Armii Wojska Polskiego, minac Bema, dopiero dalej na prawo odgalezia sie Krasickiego)
W wygladzie odciagnelam punkt za niby taras przed lokalem. Jest niezachecajacy, koniecznie trzeba cos z tym zrobic.
Menu ma zostac rozszerzone, wiec w przyszlosci pewnie bedzie 6 :-)
Lokal nieco na uboczu, jakies 150 m od Swietojanskiej; pierwsza przecznica za Urzedem Miasta w prawo (I Armii Wojska Polskiego, minac Bema, dopiero dalej na prawo odgalezia sie Krasickiego)

