Arctos
Kolejna impreza na orientację z trasą dla rowerzystów już za nami. Kto nie był niech żałuje, bo było naprawdę super. Mroźnie (chyba około -5), ciemno, ale sympatycznie. Odcinek specjalny stanowił zjazd z "lodowca". Każda większa hopa czy wiraż były oznaczone lampionami w różnych kolorach, co stanowiło niezły klimat. Muszę pojechać tam za dnia, żeby zobaczyć z czego po ciemku zjechałem :) Na zadaniu specjalnym można było sobie z pistoletu postrzelać. Poza tym klasyka InO z punktami mylnymi, co przy ograniczonej widoczności mogło wprawić w zakłopotanie.
Dzięki Szczurek za fajną imprezę, bawiłem się wyśmienicie.
Dzięki Szczurek za fajną imprezę, bawiłem się wyśmienicie.


