Jak mam dola...jak czuje sie niespecjalnie biegne do Łapy wykapac sie i wyczesac.Wszystko po to by pozniej poczuc sie jak Super Pies.Nikt i nigdzie nie zajmie sie mna z takim uczuciem...delikatnoscia...z nikim tak dobrze mi sie nie rozmawia.Czas u Łapy plynie szybko i przyjemnie....zawsze moge liczyc na dobrego drinka i cieple slowo.
Jak dobrze ze nie wszyscy wiedza jak u Łapy jest....bo ja tak nie znosze kolejek.Ponownie sie tam wybieram...