W walce z Ribaltą Mike był na wydolnościowym i siłowym szczycie wg mnie. Koordynację ruchową, kondychę, a przede wszystkim siłę ciosu to posiadał kosmiczną i niespotykaną wręcz. Prawdziwą zagadką jest jak Ribalta tyle rund wytrzymał. A już zupełnie mnie zastanawia, że koleś ustał po tym ciosie co ma miejsce w okolicach czasu 1:54 - 1:55. Powiem Wam jedno, normalnie jak się trafi odpowiednio mocno i tak czysto kolesia w ten punkt (bo to najbardziej newralgiczny punkt jest akurat) to kolo widzi tylko sufit i ściany jeśli w budynku jest albo tylko niebo jeśli na zewnątrz. Wiem z praktyki. Ładnie to Tyson zrobił. No dobra może liny go uratowały :)
http://www.youtube.com/watch?v=58aMy4MzVsU&feature=related