genialny film o tragicznej miłości
Big love zaskoczył mnie przede wszystkim odwagą aktorów, głównie tych młodych, których wcześniej nie oglądaliśmy w kinie. Gwiazdy takie jak B. Szyc, R. Gonera grają role drugo i trzecioplanowe. Film nie jest piękny, nie ma dobrego, cukierkowego zakończenia, jest okrutny ale prawdziwy. Po filmie widz zaczyna się zastanawiać nad swoim życiem, czy to co robi jest właściwe. Czy może czegoś nie traci. Straszny film o wielkiej miłości. Wielka nie znaczy łatwa, zdrowa i piękna. Piosenka Ady Szulc kończąca film fenomenalnie pasuje do całości. Polecam
5
1