Antyspołeczny
(8 lat temu)
Jest szczery i pisze, jak jest. Pewnie jest wiele kobiet mających podobnie.
Twoja odpowiedź jest objawem niebezpiecznej choroby przywleczonej z USA.
Tam jest tak, że spotykasz faceta, co mu dziecko zginęło w wypadku, żona go puściła kantem z jego pastorem, z pracy go wywalili, bank mu zajął dom i jeszcze złamał nogę, a on pytany "co u ciebie" odpowiada "wszystko dobrze".
To fałsz.
Mamy wokół siebie presję na to, by być człowiekiem sukcesu; dobrze zarabiać, być na wysokim stanowisku, mieć świetny samochód, piękną żonę, dwójkę dzieci, zdrowo się odżywiać, być fit (cokolwiek to znaczy:p), uczyć się języków, aktywnie spędzać czas, uprawiać sporty i tysiąc podobnych rzeczy. Idealny, choć zmyślony, obraz człowieka idealnego. Idealnie nieprawdziwego.
Stek bzdur. Zabijanie czasu udając kogoś innego.
Lepiej być sobą, niż sprzedawać atrakcyjny towar.
Zwłaszcza, że po drugiej stronie może być albo kobieta podobna do niego, albo udająca model idealny albo model idealny.
W tym pierwszym przypadku może się wystraszyć i siebie nie odnajdą.
W drugim zbudują fundament w oparciu o kłamstwo, co nie może się dobrze skończyć.
W trzecim ona poczuje się urażona, a on straci czas.
1
0