Co byście zrobili ?

Co zrobilibyście gdybyście się przez przypadek, zupełny przypadek dowiedziały/li o tym że jedno z rodziców osoby którą kochacie zdradza to drugie. Niestety byłam mianowicie świadkiem takiej sceny, świadkiem niezauważonym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co byście zrobili ?

jeżeli to nie jest kwestia twoich rodziców to nic bym nie mówiła. zbytnią szczerością można narobić więcej szkód niż pożytku. ja porozmawiałabym bezpośrednio z tym, które zdradza...na osobności. powiedziałabym co widziałam i spytałabym czy warto poświęcać rodzinę dla romansu...niech ta osoba wie, że ty wiesz...może w obawie przed tym, że się wygadasz przestanie zdradzać. nawiasem mówiąc chodzi tu o to, by uchronić dziecko tych ludzi przed taką informacją...wtedy zaoszczędzisz nienawiści czy też niechęci do jednego z rodziców a także zapobiegniesz pośredniemu rozpadowi rodziny.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co byście zrobili ?

Ciacho....a po co ratować taki związek? Mniam...mniam..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co byście zrobili ?

nie mówiłam o ratowaniu tylko o pośredniemu zapobieganiu rozpadowi rodziny :D to co innego :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co byście zrobili ?

Zależy ile "dziecko" ma lat. Za małolata.. raczej rozmowa z rodzicem w rachubę nie wchodzi. Później - jak najbardziej. Ciacho (tak sądzę) myśłi o sytuacji dorosłego dziecka. Na tyle dorosłego, że jest traktowane przez swych rodziców poważnie. Wówczas faktycznie... jest sens rozmowy.
Ale to i tak zawsze jest kwestia indywidualna. Nie zawsze "ratowanie rodziny" ma sens. Może.. jesli dzieci są już dorosłe.. rodzice po prostu CHCĄ się rozstać? Może trwa to od dawna.. tylko było przemilczane? Może rodzice zwlekali.. oczekując wyfrunięcia dzieci z gniazd? Nie wiemy tego.... zatem jest to tylko gdybanie :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co byście zrobili ?

tak, mówiłam o kimś kto jest już troszkę bardziej wyrośnięty. Mniemam, że autorka jest osobą dorosłą (lub prawie) i chodzi o rodzica kogoś jej bliskiego, kto jest mniej więcej w jej wieku. (chyba trochę mi składnia kuleje ale wiadomo o co chodzi :D )

nawiasem mówiąc uważam, że człowiek w takiej sytuacji nie chce postąpić celem dobra tej drugiej osoby tylko celem własnego dobra. wie, że jeżeli nic nie powie to będzie to w nim siedziało razem z poczuciem winy natomiast świadom jest także tego, że jeżeli zdradzi "sekret" to może narobić jeszcze gorszego problemu...

należy tu się także zastanowić nad tym dlaczego chcemy wtrącać się w życie innej rodziny.to ich sprawa- może faktycznie nie chcą być ze sobą i szukają od siebie jakiejś ucieczki...może są ze sobą tylko ze względu na dzieci... a może jest zupełnie odwrotnie i jedno z nich faktycznie jest oszukiwane...? jest zbyt dużo niewiadomych żeby mieszać się bezpośrednio w tą sprawę...

jednakże autorko- jeżeli męczy cię moralniak z powodu zaistniałej sytuacji- zwróć się bezpośrednio do osoby "przyłapanej" i porozmawiaj z nią o tym. tylko...dyskretnie ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co byście zrobili ?

@ciacho:
Zastanawiałem się, co stary pierdziel. przed 50-tką, mógłby dodać do tego, co napisałaś. I nie wymyśliłem.
Komplementów dublować nie będę. Ale możesz się, dla picu, zaczerwienić ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co byście zrobili ?

no to bum....rumieniec :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co byście zrobili ?

zrobiłbym sobie pierwszą w życiu sweet focię , założył konto na facebook-u i codziennie sprawdzał ile osób mnie polubiło :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co byście zrobili ?

@ωÐr
..raczej na zbiorniku ;)
I SzybkaJulka jako pierwsza w ulubionych ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co byście zrobili ?

na zbiorniku byłbym wtedy osobą drugoplanową ,która wpieprzyła się na pierwszy plan zasłaniając główny przekaz co przeważnie nie spotyka się z sympatią ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Co byście zrobili ?

Dziekuję za odpowiedzi. Zostawie to, nie chce nikogo krzywdzić i wole schować to głęboko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co byście zrobili ?

Hej!
Może opowiem swoją historie.
W wieku 12 lat dowiedziałam się, że moja mama zdradza ojca.
Chciałam jakoś zaradzić, na własną rękę nie dawałam rady więc przemogłam się i powiedziałam tacie. Szczerze powiem ciężkie to były dla nie chwile. Tata jeździł do pracy na nocną zmianę, godzina 23 mama wymyka się z łóżka i wpuszcza do domu mojego ojca kumpla, idą do drugiego pokoju i tylko słyszę jak łóżko się rozkłada. Nie wytrzymałam i powiedziałam tacie wszystko. Prawdę mówiąc od dłuższego czasu im się nie układało i było widać że cierpią. Tata postanowił podłożyć podsłuchy w domu, nie była to komfortowa sytuacja ale cóż zrobić. Wystarczyło kilka dni... Ja w szkole, tata powiedział że jedzie do pracy (oczywiście kłamał, był obok u babci i podsłuchiwał co dzieje się w domu) i bęc pojawia się kochanek mamy. Tata mając już dowody nie zastanawiał się tylko jechał po swoją teściową, przy okazji przywiózł wujka, ciocię i kuzynostwo. Wracam ze szkoły, patrze a tu niespodzianka na podwórku stoi radiowóz policyjny. Wchodzę do domu, dwóch policjantów uspokaja rodziców, babcia płacze, kochanek mamy siedzie ze spuszczoną głową. Nie mogłam na to patrzeć - było mi wstyd, mieszkałam w wiosce i praktycznie każdy każdego znał i o każdym wszystko wiedział. Wtedy to już się załamałam. Tata spakował swoje rzeczy i przeprowadził się do swojej mamy. Zostałam z mama sama. Bardzo chciałam aby rodzice się zeszli ale nie było szans, zawsze jak tata się u Nas pojawiał były kłótnie i awantury. Przyzwyczaiłam się do tej sytuacji. Tata był u babci, właściwie daleko do niego nie miałam, jakieś 5 min. spacerkiem, ja z mama w dużym domu jakoś dawałyśmy radę, wprowadziła się do Nas mama mamy wiec nie było tak smutno. Rodzice się rozwiedli i każdy żył swoim życiem. i tu nagle kolejny cios. Dowiaduje się w szkole od koleżanki że ponoć będę miała rodzeństwo. Hmm... Ale jak to? Mama zerwała z tamtym typem, czyżby tata sobie kogoś znalazł? Wracam ze szkoły i wiadomość od taty żebym przyszła do babci. Ok, poszłam i tu dowiaduje się ze tata się wyprowadza do innego miasta (35km. od mojego miejsca zamieszkania). Nie chciał mi podać konkretnego powodu dlaczego się wyprowadza. Domyśliłam się już że chodzi o ciąże jakiejś kobiety ale tata nie chciał sie przyznać. Co gorsza tą kobietą okazała się przyjaciółka mojej mamy, która mieszkała obok Nas, do której mówiłam "ciocia" i wtedy mój świat przewrócił się do góry nogami. Każdy zapomniał o zdradzie mojej mamy, za to wszyscy obwiniali ojca. Po jego przeprowadzce nie utrzymywałam z Nim kontaktu, miałam mu za złe że odszedł z inną kobietą, trójką jej dzieci i kolejnym w drodze (okazało się że poroniła wiec rodzeństwa się nie doczekałam). Minęło kilka lat, zauważyłam że rodzice się coraz lepiej dogadują. Aż tu niespodzianka, moje 18-ste urodziny, wielka impreza. Okazuje się że tata do Nas wraca. Rodzice postanowili sobie wszystko wybaczyć, znowu mam pełną rodzinę :) Widzę, że są szczęśliwi i nie chcą wracać do przeszłości. Widocznie potrzebowali 6 lat rozłąki aby docenić to co mieli. Rok po tym jak tata do Nas wrócił jego była kochanka też postanowiła wrócić do swoich rodzinnych stron. Na dzień dzisiejszy dzieli płot mojego tatę i ją, na początku się martwiłam, że powtórzy się historia z przeszłości ale na szczęście nie :) Dzisiaj mam 21 lat, szczęśliwą, kochającą rodzinę. Nie ukrywam mam żal do rodziców za krzywdę którą mi wyrządzili ale i tak ich kocham :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Co byście zrobili ?

> Nie ukrywam mam żal do rodziców za krzywdę którą mi wyrządzili ale i tak ich kocham :)

Krzywda się wyrządziła "niechcący". Z Twojej opowieści widać, że byłaś kochanym przez oboje rodziców dzieckiem a nie kartą przetargową w sprawie rozwodowej.
Tak bywa, że przestaje się układać. Tak bywa, że któreś (albo oboje) rodziców potrzebuje innych doswiadczeń. I czasu. Jeśli potem do siebie wracają.. to rewelka. Nadrobili to, czego im brakowało i stwierdzili, że mimo wszystko, są dla siebie.
Teraz już pełniej.. z zupełnie innym bagażem doświadczeń.
Jedyny dyskomfort to właśnie Twoje uczucia po drodze. Ale jestem przekonany, że oboje doskonale sobie z nich zdają sprawę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Niskie libido u mojego mężczyzny (38 odpowiedzi)

Powinnam raczej napisać zerowe libido. Mój mąż w ogóle nie chce ze mną uprawiać seksu. Właściwie...

Naturalne sposoby powiekszenia biustu (58 odpowiedzi)

Dziewczyny czy są jakieś naturalne sposoby powiększenia biustu? Inne niż operacja czy...

Unieważnienie małżeństwa przez kościół (42 odpowiedzi)

Witam, zastanawiam się czy się za to nie zabrać. Jestem 2 lata po rozwodzie cywilnym. Chyba czas...