Co sądzić o takiej sytuacji?

Witam,
piszę bo bardzo potrzebne rady. Otóż latem odezwałam się do znajomego. Nie mieliśmy kontaktu dobrych parę lat. Spotkaliśmy się kiedyś tam parę razy ale nie wyszło nic. Kontakt umarł samoistnie.
Otóż odezwałam się latem do niego. Standardowo wymieniliśmy smsy co słychać co słychać. Poprosiłam aby poszedł że mną na wesele jako osoba towarzysząca . Odmówił i nastała cisza.
Po dwóch tygodniach odezwałam się w jego urodziny z życzeniami. Pytałam jeszcze czy ma wolne i co robi. Odpisal, że wolne i obowiązki w domu. Zapytałam o plany na urlop. Odpisal nie mam. Już nie pamiętam czy pytał o moje plany na urlop. Ale napisałam więc mógł pytać. Po czym zapytałam czemu mi odmawia pójścia z nią na wesele i zachęcałam. Nic nie odpisał.
Po jakimś czasie znowu się odezwałam. Musiałam się przedstawić bo miał awarie telefonu. Odpisal, że ma się dobrze.
Teraz się dowiedziałem, że na urlopie tak nie wyjeżdżał ale się ozenil. Czemu skłamał, że nie ma planów. Czemu nie powiedział? Chciał zdradzić czy się wstydził swojej kobiety i tego ślubu bo jest panna z dzieckiem?
Co sądzić o takiej sytuacji ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Na pierwszy rzut oka widać, że znajomy nie miał ochoty na zwierzenia. Mimo to, drążyłaś temat i nadal to robisz.
Odpuść wreszcie.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego nie miał ochoty na zwierzenia?Zapytałam o urlop. Odpisal nie mam planów. Po czym pytał o moje plany. Czyli dalej chce podtrzymać rozmowę. Zapytany czemu odmówił nie odpisal. Bo drazylam to dał spokój.
Po co tak robić? I komuś marnować życie. Chciał zdradzić ale się wycofał.
Facet , który kłamie w takiej sprawie jest nic wart.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 10
no ale skąd wiesz, że chciał zdradzić? Jeśli się tylko kumplujecie, może nie miał ochoty na zwierzenia.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mieliśmy kontaktu 5 lat. Tak myślę że chciał zdradzić lub wstydził się. Zapytałam o plany na urlop. Napisał nie mam . I pytał o moje plany na urlop. Chyba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 10
Mógł zapytać z grzeczności. O ile to pytanie padło, bo sama nie wiesz. Ech.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyciągasz bardzo daleko idące wnioski. Napisał, że nie ma planów, bo może nie miał. Napisał o obowiązkach domowych, bo może urlop spędzał z żoną w domu, może remont mieli itp. Można gdybać. Ale w jego odpowiedziach nie było między wierszami chęci zdrady, to już jest wyssane z palca kompletnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
On urlop miał później niż pytałam. Wtedy miał poprostu wolny dzień. Urlop miał później. Tak 14 dni był w domu i było wesele.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Co sądzić o takiej sytuacji? Nie narzucaj się facetowi. Nie wypisuj i nie wydzwaniaj. Zachowaj godność. Widać że mu nie zależy. A tłumaczyć się przed Tobą nie musi.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już już. Tylko bułeczkę dogryzę (dzięki Boże, że jest czym) chrupiącą.

"Witam,"

Witamy!

"piszę bo bardzo potrzebne rady. Otóż latem odezwałam się do znajomego. Nie mieliśmy kontaktu dobrych parę lat. Spotkaliśmy się kiedyś tam parę razy ale nie wyszło nic. Kontakt umarł samoistnie."

Nie specjalizujemy się w doradztwie, a wręcz unikamy i boimy się, ale (a ono zawsze jest) napaćkamy coś, gdyż, ponieważ "mamy prawo", do szerzącej się grafomanii (i nie tylko), jak wszyscy inni.
Rozumiemy, że przed laty (?), gawno z kotleta wyszło i żadne z Szanownego Państwa, nie rozsmakowało się w nim. Zdechł był.

"Otóż odezwałam się latem do niego. Standardowo wymieniliśmy smsy co słychać co słychać. Poprosiłam aby poszedł że mną na wesele jako osoba towarzysząca . Odmówił i nastała cisza."

Otóż, z jakiegoś (prawdopodobnie "letniego"... lub z braku laku "osoby towarzyszącej") powodu , postanowiła Szanowna Pani, odgrzać starego kotleta, w celach, których nam nie przybliżyła. Tajemniczość taka nastąpiła w tej "ekscytującej" (jakże!) opowieści. "Standardowo" to jest słowo klucz i pozwala mieć nadzieję, że podświadomie, prawidłowo ocenia Pani ciąg wypadków, jednakowoż ( z jakiegoś powodu) potrzebuje Pani potwierdzenia, że tok jej myślenia (ośmielam się, a nawet rozszaleję!) czy bardziej podejrzenia (uwielbiam!) i/lub domysły, prawidłowymi są.
Uprzejmie informuję Szanowną Panią, iż nieznajomy (dziura na osi czasu) znajomy, miał pełne prawo (taki, modny obecnie slogan) odmówić zaproszenia, z czego skorzystał i dalsza część Pani opowieści, pozwala prawidłowo i jednoznacznie ocenić, a nawet usprawiedliwić... ba!, a nawet pochwalić i docenić, przyczynę odmowy. "Cisza", jak najbardziej uzasadniona.

"Po dwóch tygodniach odezwałam się w jego urodziny z życzeniami. Pytałam jeszcze czy ma wolne i co robi. Odpisal, że wolne i obowiązki w domu. Zapytałam o plany na urlop. Odpisal nie mam. Już nie pamiętam czy pytał o moje plany na urlop. Ale napisałam więc mógł pytać."

Piękny gest, pamięci o urodzinach nieznajomego znajomego. Bardzo "kurturarny", choć można kwestionować czy konieczny, a przede wszystkim ... oczekiwany czy spodziewany przez kogoś, kto "od dobrych paru lat", żyje własnym życiem i rozsmakowuje się w nowym kotlecie/ kotletach (mniam mniam). Pan odpisał Pani jednoznacznie i wyczerpując temat, że (UWAGA! Będzie obuch w sagan") " Urlop ma i ...CO? Ano "obowiązki w domu". Drobna dygresja. Status: znajomej/znajomego, nie upoważnia do domagania się dalszego dygania i inwestygacji.

"Po czym zapytałam czemu mi odmawia pójścia z nią na wesele i zachęcałam. Nic nie odpisał."

Informuje Panią uprzejmie, iż odpowiedź, której z jakiegoś powodu (tylko Pani znanego), domagała się Pani od nieznajomego znajomego, wbrew pozorom, została Pani udzielona. Widać ją? czy słabo?

"Po jakimś czasie znowu się odezwałam. Musiałam się przedstawić bo miał awarie telefonu. Odpisal, że ma się dobrze."

"Awaria telefonu" rzecz ludzka ... telefoniczna. Przedstawić się, zawsze jest grzecznie i wypada. Zwłaszcza nieznajomym i/lub znajomym sprzed lat. Przypomnieć należy się i tym samym fakt, że wspólny kotlet nie smakował. Z dalszej części Pani opowieści, jasno wynika, że Pan rzeczywiście, w rzeczy samej " miał się dobrze".

"Teraz się dowiedziałem, że na urlopie tak nie wyjeżdżał ale się ozenil. "

Gratulację się Panu należą i Pani również, za zdolności pozyskiwania informacji . Wszystkiego najlepszego dla nieznajomego znajomego, na nowej drodze życia. Jupi! Pani również, na własnej drodze.

"Czemu skłamał, że nie ma planów."

Doszło do jakiegoś nieporozumienia (?) Od kiedy powstrzymanie się od przesadnego wywnętrzania i mówienia o swoich planach, jest kłamstwem? Szczególnie w stosunku do "znajomych" sprzed "dobrych paru lat"?

"Czemu nie powiedział?"

Nie musiał, nie chciał i nie powiedział. Co tutaj nie jest jasne?

"Chciał zdradzić czy się wstydził swojej kobiety i tego ślubu bo jest panna z dzieckiem?"

Nie no, zdradzić czegokolwiek na swój temat, ten Pan wyraźnie nie chciał. Jasno wynika to z Pani opowieści. Panna z dzieckiem, to nie jest, dla poważnego, prawdziwego Faceta, żaden powód do wstydu. Przyznam, że mnie samej, podoba się postawa tego Pana..., zarówno w kwestii sytuacji, jaką Pani sama stworzyła, jak i w kontekście ożenku z kimś, z kim smakowanie kotleta ma już jakieś podstawy.

"Co sądzić o takiej sytuacji ?"

Tam zaraz, "sądzić". Tyle naszego, co sobie popytlujemy, pod kawusię. Warto sprawdzić w SJP kilka definicji, żeby np.: wiedzieć kto to "znajomy"... itd.
Ogólnie, zdaje się, że Pani... Państwo, mieliście swój moment, na osi czasu, "dobrych parę lat temu" i nic z tego nie wyszło.
Pan wyraźnie chronił swoją prywatność i obecną sytuację. Chyba wszystko jest JUŻ jasne (?)

Spokojnego dnia
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak odezwałam się bo chciałam odnowić kontakt i nie miałam z kim pójść na wesele.
Złożyłam życzenia, podziękował. Zapytałam czy ma wolne czy pracuje. Odpisal że ma wolne.
Zapytałam co robi. Odpisal?, że obowiązki w domu.
Zapytałam jakie ma plany urlopowe itd. Urlop miał za miesiąc . 14 dni nie wyjeżdżał ale się ozenil.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak chronił swoją prywatność bo się wstydził. Mnie i kolegi z pracy. Dał zaproszenia w pracy. Kolega gadał że to średnia siostra. A ten nie skorygowal. Że to młodszą. Bo ma przeszłośc.
Wesele na 100 osób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hej. Uszy do góry. Może jeszcze "zdradzi" ;]
Ps
Każdy ma jakąś "przeszłość".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trolinka napisz coś jeszcze o tym co myślę bo twój wywód wspaniały. Uważasz, że się wstydził lub/ i chciał zdradzić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nie mam zdania. "Wywód" był pod wpływem pozytywnych doświadczeń, z normalnymi Facetami.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak uważacie? Proszę o rady. Czy dobrze myślę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nie mogę - uparcie drążysz, że chciał zdradzić. Moim zdaniem nie chciał.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widocznie nie lubi twojego towarzystwa i łatwiej było mu skłamać. Proste.
Postrzega cie jako dziewczyne od której musi się odganiać a go njw kręci
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chce mojego towarzystwa? Czy był ok wobec swojej kobiety?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Spędza się ode Mnie i pyta o moje urlop? Nie logiczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jedno kurtuazyjne (wiesz co to znaczy?) pytanie o urlop nie świadczy o jego zainteresowaniu Tobą. Wkręcasz coś sobie a facet ma swoje życie i swoją kobietę. I nie psuj mu tego swoimi domysłami.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak jej się oświadczył A do mnie się wstydził jej i tego ślubu. Może powinna wiedzieć? Bo albo on jest mało poważny albo mało poważnie traktuje mnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
Wolał skłamał, przemilczeć mi i koledze niż powiedzieć z kimś się żeni ha ha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może nie widział potrzeby żeby ciebie o tym poinformować. Racja. Nie traktuje ciebie poważnie bo ma swoje życie i zapomniał o znajomości sprzed lat. Tylko tyle i aż tyle. Nie szkoda Ci czasu na rozkminianie tego? Idź w życiu dalej i nie zawracaj sobie głowy tym gościem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chce wiedzieć czy był mną zainteresowany?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Może był zainteresowany, ale minęło już 5 lat, więc mógł zapomnieć.
Dawno, dawno temu też odmówiłem towarzystwa na weselu dziewczynie, z którą utrzymywałem stosunki więcej niż koleżeńskie. Wesele było w bliskiej rodzinie tej dziewczyny i zdawałem sobie sprawę, że po tej imprezie uchodziłbym za kogoś więcej, niż osoba towarzysząca, a tego po prostu chciałem uniknąć. Widziałem, że nasza znajomość zmierzała w nieakceptowalnym dla mnie kierunku. Na wesele do jej koleżanki pewnie poszedłbym bez takich oporów, ale do rodziny nie.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli uważasz że teraz był zainteresowany czy kiedyś. 5 lat to długo. Wybrał gorsza i tego się wstydzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
Ciebie niestety nie wybrał i to jest fakt, z którym musisz się pogodzić. Trzeba było walczyć, jak był na to czas. Teraz on ma rodzinę i broń Boże, nie mieszaj w ich małżeństwie.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znajomi powiedzieli, że nigdy go takim uśmiechniętym nie widzieli jak na ślubie. Jest szczęśliwy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tracę cierpliwość. Zapytał grzecznościowo. To zupełnie naturalne, że jak ktoś mówi o swoich planach urlopowych, to wypada zapytać rozmówcę o jego plany. I tyle.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok może masz rację. No to wstydził się żonki i tego ślubu. Innej opcji nie ma.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Dostałam plusa. Czyli ktoś myśli tak jak ja, że się wstydził. No wreszcie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Mylisz się i tym razem. Ten plus to za wytrwałość. Innej opcji nie ma :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak nie ma, jak jest.
Po prostu przesuwając palcem ekran w komórce można postawić przypadkowo palec na łapce w górę. To był czysty przypadek. Innej opcji nie ma :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wstydził się mnie i już. Kolejny raz dostałam plusa więc ktoś myśli tak jak ja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
To, że wstydzi się Ciebie, nie budzi wątpliwości i pisano już wcześniej
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jakaś komedia po prostu, nie wierzę ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To uwierz To jest komedia, która wszystkich bawi. Klaudię, czy tego, kto za Klaudię się podaje, bawi również :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety mnie to nie bawi? Nie rozumiem czemu nie powiedział że kogoś ma i się żeni? Czemu olal mnie dopiero jak zaczęłam drążyć temat?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzeba wiedzieć kiedy że sceny zejść
Niepokonanym,
Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką, której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeśli laska jest gotowa wleźć na siłe facetowi do łóżka - to nie diament a po prostu łatwa (ocenzurowane).
I tak też jest traktowana.
Tyle w temacie.

Ocenzurowany komantarz tym razem nie powinien zostać usunięty ;)
Pozdrowienia dla moderatorów za czujność :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niezależnie, czy Klaudia, to rzeczywiście Klaudia, jej czas minął. Niestety, zejść ze sceny nadal nie chce ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I tak wyszłam na desperatke
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Że co? :) na kogo wyszłaś? Ciesz się, że za głąba nie wyszłaś ;)
Relaks. Popisać ludzka rzecz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do niego wyszłam na desperatke. Może śmieje się że mnie do kolegów. A na forum tak mają mnie za glaba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy mam się cieszyć że za mąż za niego nie wyszłam?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mhm. Bez znaczenia. W grupie to wszyscy mocni ;) i w gębie, żeby bullować też. Komentować wszyscy uwielbiają :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Klaudia, Ty jesteś zdaje się najgorszym typem kobiety. Pojawiasz się znikąd, zasypujesz obcego faceta wiadomościami (w ciągu 5 lat miał prawo ułożyć sobie życie), nie odczytujesz jasnych sygnałów - ja, czytając to, w jaki sposób Ci odpisywał czuję zażenowanie. Oczekujesz od człowieka, którego nie widziałaś od lat, że będzie Ci się spowiadał ze swojego życia, opowiadał o swoich planach. A na koniec opisujesz to wszystko obcym ludziom na forum.
Zdrowe zachowanie to to nie jest.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2
"opisujesz obcym ludziom na forum"
Jacy my obcy? Przecież my, wszyscy tacy sami, czyli sami swoi. Czytamy takie opowieści z zaciekawieniem, komentujemy i prezentujemy swoje "mądrości" na forum, bo mamy komu. Czym różni się Ola od Klaudii? Podpisem?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja nie mówię że dobrze zrobiłam. Ale uważam, że on wyraźnie ukrywał związek i powinien mi powiedzieć jak jest. Bo to rodzi tylko domysły. Tak byłam namolna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Olu powinien sprawę jasno postawić A nie kłamać i milczeć. Jak się wstydzi swojej dziewczyny to tak jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ozenil się z byle kim więc nie miał czym się chwalić. Bo startował do mnie kiedyś. Wstydził się mnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Jeżeli startował kiedyś do ciebie, to faktycznie ma powód do wstydu.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jego kobieta to jego powód do wstydu. Sam się jej wstydzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 12
Ja uważam że swoimi odpisywanie pokazał, że się wstydzi do mnie żonki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Klaudia, ja myślę, że on nie wstydzi się żony, ale Ciebie. Poza tym, od kiedy on ma obowiązek spowiadać się komukolwiek ze swojego życia? Zachwujesz się co najmniej dziwnie i zazdrość aż kipi. Gdyby do mnie odezwał się facet, z którym spotykałam się 5 lat temu i odwalał takie akcje, pomyślałabym, że jest niezrównoważony psychicznie.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak nie ma obowiązku odpowiadać się nikomu. Koledze też nie wyjaśnił którą to z rodzeństwa. Kolega myślał że to inna siostra bez dziecka. To jest dziwne?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
O jakiej siostrze Ty w ogóle piszesz? Nie masz większych problemów? Zajmij się swoim życiem i daj chłopu spokój.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dał zaproszenia w pracy. Koledze nie sprostowal którą to z rodzeństwa ta jego żona. Kolega myślał że to inna. A ten nie skorygowal. Bo się wstydził.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
A wcześniej pisałaś, że na weselu był szczęśliwy jak nigdy i nagle ma wstydzić się żony?
Oj Klaudia bredzisz, jak potłuczona,. ale wątek podtrzymujesz... kolanem :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
To czemu nie skorygowal koledze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bo "Kolega myślał że to inna", zamiast wyraźnie zapytać i doprecyzować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To on powinien poprawić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skąd niby miał znać myśli kolegi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba pytał a ten nie odpowiedział.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewna jesteś, że pytał?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak. Zapytał czy że średnia siostra się zenisz? A ten nic. Nie potwierdził nie zaprzeczył, nie skorygowal, bo to młodszą siostra.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pewnie nie usłyszał pytania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba żartujesz. Zaraz mi powiesz że na zaproszeniu było z kim się żeni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawo Klaudia, jak chcesz, to czasami logicznie pomyślisz :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok dał zaproszenia. Nawet na głównej tablicy ogłoszeń zaproszenie bylo. Nawet z pracy byli na slubie. Ale ja dalej myślę że nie powiedział którą to dokładnie siostra bo wstydził się jej bo ma przeszłośc . Innej opcji nie ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Klaudia nie myślałaś, żeby poszukać w pobliżu jakiegoś chłopaka, który byłby w stanie przedstawić ci..... "inną opcję"? :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nic nie powiesz o zachowaniu tego chłopaka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Po co rozwijać ten temat, skoro uważasz, że nie ma innej opcji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja Tobie "powiem" coś o zachowaniu :]
Faceci jego pokroju lubię "słabsze sztuki", nad którymi mogą górować, w jakikolwiek sposób. Nie zmienia to faktu, że (jak każdy) lubią zainteresowanie własną osobą.
Nie rozkminiaj przeszłości. Czekaj na Faceta, który lubi i szanuje, przede wszystkim siebie samego, kobiety ogólnie i Ciebie postawi na piedestale. Po owocach ich poznacie ; ) (nie ilości owiec, które upolowali)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słabsze sztuki? Mógł zmienić na mnie . Mogl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie mógł bo go nie kręcisz i tyle. Po tym jak piszesz i jakie masz problemy to sądzę że ze świecą szukać któremu będziesz się podobać. Ogarnij się lepiej, facet nie brał ciebie pod uwagę i tyle. Nie musi się tłumaczyć. Osmieszasz się tylko takimi tekstami.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Może "wolny" jest ;) i ślimaczy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wszyscy tak uważają jak Ty. Dostałeś minus.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Inni uważają tak jak ja. Że chciał zdradzić lub wstydził się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Klaudia, skonczylaś podstawówkę czy nie?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Racja. Dziewczyna pisze jak dekiel jakiś. Ma problem z głową i to duży. Żyje w swoim świecie złudzeń.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byle kim? Jak śmiesz tak pisać o innej kobiecie? Byle kim ty jesteś, nieogarnięty tuman, nawet faceta nie masz i nie będziesz mieć!!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pamiętaj że to sam narzeczony podpisując mi i nie mówiąc czemu odmawia pokazał gdzie ma swoją kobietę i ten ślub. Pokazał, że musi to ukrywać bo się wstydzi jej. Ludzie gadali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dlaczego nie chciał Ci powiedzieć o ślubie? Może dlatego, że przewidywał, że przyjdziesz na uroczystość nie proszona i uprzykrzysz nowożeńcom ten dzień w obecności rodziny?
On się nie wstydzi swojej żony. On się wstydzi, że jakaś baba z przeszłości do niego wypisuje i żąda zainteresowania swoją osobą. Zrozum, że chłop zamknął etap życia pod tytułem "Klaudia" i rozpoczął nowy. Nie ma tam miejsca dla Ciebie. Takich ludzi jak Ty trzyma się od najbliższych na dystans.
Po co Ci relacja z facetem, z którym nie utrzymywałaś kontaktu od 5 lat? Chłopak ułożył sobie życie - ma żonę, czyli: ma poczucie bezpieczeństwa, ma z kim pogadać, ma się do kogo przytulić, ma z kim sypiać, ma z kim pobawić się w dom i dzieci. Co Ty jesteś w stanie wnieść do jego życia? Nieprzyjemne komentarze pod adresem jego kobiety. Tylko tyle. To w jaki sposób wypowiadasz się o kobiecie, którą wybrał świadczy tylko o tym, że człowieka nie szanujesz bo nie szanujesz jego wyborów.
Jesteś doskonałym przykładem, że odtrącona kobieta to kobieta toksyczna.
Dorośnij.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
X, jemu pasowało moje zainteresowanie. Nikt normalnie nie ukrywa tak związku. Może chciał zmienić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Każdy decyduje o swoim związku. Może go ukrywać albo nie. I nikt nie ma prawa go rozliczać. Nie odzywał się do Ciebie od 5 lat czyli dla niego nie istniejesz. I ogarnij się wreszcie bo jeden wstyd co tu wypisujesz. Facet ma cię gdzieś, ma teraz swoją kobietę i zwisają mu dywagacje na jego temat jakiegoś dziwoląga.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No i minus. Jak ukrywa to się wstydzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jest co najmniej jedną osoba co uważa, że wstydził się. Tak jak ja. Zmarnował tylko życie tej kobiecie. Żaden porządny facet by tak nie zrobił. Żaden zakochany facet nie wstydził by się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pisz to do apteki i schowaj do teki. Wstydzi się ciebie. Ciemnego tumana od którego uciekł 5 lat temu jak zobaczył twoją inteligencję. Ma teraz żonę a ty dla niego nie istniejesz. Bez odbioru.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Był u mnie na kawie u mnie parę razy i byliśmy w kinie. Nie miałam mnie za tumana. Kontakt umarł naturalnie sam.
Mieliśmy 5 lat temu jakaś relacja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może nie wiedział że byłaś na otwarciu?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Otwarcie czego? Byliśmy razem w kinie na seansie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wczoraj się widzieliśmy. Był z żoną. Nawet nie spojrzał nie powiedział cześć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Koleś nie chce z Tobą utrzymywać kontaktu. Jeszcze nie dotarło?
Jeśli "całkowicie przez przypadek" będziesz na nich wpadać, bywać w tych samych miejscach, wystawać pod domem, żeby się utwierdzić w przekonaniu, że powinien być z Tobą a nie z nią...
To może się okazać, że pewnego pięknego dnia dostaniesz wezwanie do sądu/na policję w celu złożenia wyjaśnień/zeznań w sprawie oskarżenia o stalking.
Nie idź tą drogą.
Odpuść.
Żyj własnym życiem.
I powtórzę jeszcze raz - dorośnij.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przez przypadek się spotkaliśmy. On z nią szedł i rozmawiali na cmentarzu. Ja nie śledzę ich, nie spotykam na codzień. Wczoraj było dużo ludzi na cmentarzu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
No to go olej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
On mnie olal wcześniej już.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Klaudia a ja bym się z Tobą spotkał, pogadał, co Ty na to?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, ryzykant :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie się wstydził powiedzieć o niej i ślubie A zdjęcia na fejsie powstawial. Żałosny typ.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Klaudia - naucz się czytać ze zrozumieniem.
Kolega powyżej napisał, że z chęcią się z Tobą spotka i pogada.
A Ty dalej ciągniesz temat o tym "żałosnym typie" kij wie po co.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wstydził się tylko cię olewa, sama to wcześniej napisałaś. Ma żonę, wybrał i ją kocha i nie musi się liczyć z opinią innych na ten temat. Jego żona i jego życie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spławil mnie jak zaczęłam drążyć czemu mi odmówił. Spławil bo wstydził się związku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może to z powodu plotek. Sama pisałaś, że "ludzie gadali". Może znajomych odzywających się po kilku latach albo takich, z którymi nie miał bliskiego kontaktu było więcej. Nie chciał nakręcać niezdrowego zainteresowania swoją osobą, więc ich spławiał. Spławił Ciebie, spławił kolegę. Ale to też tylko gdybanie. Skoro nie byliście blisko, to zrozum to, że z jakiegoś powodu nie miał ochoty się z Tobą dzielić swoim życiem. I nie drąż już tego.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie spławil kolegę, spławil mnie. W momencie tak dążymy temat. To jest dziwne. Widać przed niektórymi się wstydził. A przed resztą nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie jesteś jego przyjaciółką, co udowodniłaś wielokrotnie w tym wątku. Nie oczekuj, że facet będzie się przed Tobą otwierał i z czegokolwiek tłumaczył. To nie musi mieć nic wspólnego ze wstydem. Zapomnij o tym "żałosnym typie", jak go nazywasz, i żyj dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Był przyjaciółka 5 lat temu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sprzedam duszę diabłu aby ten temat się zakończył. Zlitujcie się
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
To mój ulubiony wątek. Domagam się kontynuacji.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tu nie ma co kontynuować. Nie chce kontaktu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uhm. To sytuacja idealna. Konkret. Otwieram szampana :]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To trudne, ale może warto to uszanować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy to przystoi, że żeni się a odpisuje eks? Czy to jest ok, że kłamie że nie ma planów (A ma slub) i wypytuje o moje plany? Czy to znaczy, że chciał że mną kręcić na boku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ożenił się drań?
To faktycznie nie przystoi, to nie jest ok. :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

nałogi (18 odpowiedzi)

Nie palę od wczoraj!!Jest mi strasznie ciężko!!Czy znacie jakieś dobre metody na przezwycieżenie...

Szczęście (48 odpowiedzi)

Zapewne już były takie tematy, pytania. Dla mnie to wciąż kwestia trudna. Czy jestem szczęśliwa,...

Starsi krecą mnie (52 odpowiedzi)

Hej mam prawie 30 lat i kreca mnie starsi mężczyźni. Najlepiej 50/60+ im starszy tym lepszy....