Re: Czy sie znajdzie ...
konto usunięte
(9 lat temu)
"A jakie jest moje podejście?"
Takie:
"Mężczyzna nie może już być głową domu, teraz ma być równo."
Nie może tak być... Żaden facet się na to nie zgodzi...
Zgodzi się na to pierdołowata c*ota w rurkach, przez co związek bardzo szybko ulegnie rozpadowi ;)
Myślisz, że czemu kiedyś ludzie po ślubie najczęściej razem się starzeli, a teraz co chwile ktoś bierze rozwód? ;)
Każda laska podświadomie czuje, że taki facet to pierdoła... I albo szuka sobie innego na bieżąco, albo w końcu zostawia tą pierdołę i szuka potem. Różne przypadki obserwowałem ;)
Są pewne sprawy w domu/rodzinie o których to mężczyzna musi decydować. Kropka.
"Aradash, a dlaczego wypłata nie może wpadać do wspólnego worka?"
A czy ja napisałem że nie może?
Nie. Nie napisałem (chyba). Napisałem o równości i podejściu - nie o kasie dosłownie.
Jeśli zarabiają ludzie podobnie to może....
Jeśli u KOGOKOLWIEK się to sprawdza to może ;)
Moim skromny zdaniem jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest, że CZĘŚĆ wypłaty wpada do wspólnego worka, np 4000 (albo np. jakiś %) od każdej osoby, i to idzie na żarcie, opłaty, wydatki związane z domem, wyjazdy, wakacje etc etc etc...
To co z wypłaty zostanie natomiast każdy zostawia dla siebie na swoje: widzi-misię, pierdoły, gadżety, części do kompa, świecidełka czy inne pantofelki sukienunie i torebki...
Najlepiej mieć jedno wspólne konto w banku i dodatkowo każdy swoje - to jest jedyny system jaki mi się sprawdzał w 100000% bezproblemowo.
0
1