Dla odmiany...
... zerknijmy na inne niż Policja służby.
Jak wygląda procedura zabezpieczenia "po(d)rzuconego bagażu" na lotnisku "Lech Wałęsa".
Wygląda tak:
Babsko (dwa razy większe ode mnie, nie wiedziałam, że to możliwe) w zielonym mundurze stoi przy wyjściu dla pasarzerów.
Postawa: ręcę założone pod biustteeemmmm, jak przekupa na straganie z burakami (badge i dane na, nie do odczytania).
Widzi toto, że idziemy (z wózkiem dziecinnym), szczęśliwi, że w końcu razem, wyciąga palucha i skrzeczy " łukiem,łukiem"... (po gazonach czy pasie taxi (???))
Jako rasowa furiatka wymruczałam w przestrzeń między nami a zieloną ropuchą " tego palucha wsadź sobie w nos" .
Ps
Nie wspomnę o tym ile się nasłuchałam i dowiedziałam o warunkach pracy od "patrolującego" zielonego, dwuosobowego teamu w składzie mieszanym.
Po 7 latach już mnie nie bawią te g*wniane standardy .
https://youtu.be/M6wRnouGZFQ
Jak wygląda procedura zabezpieczenia "po(d)rzuconego bagażu" na lotnisku "Lech Wałęsa".
Wygląda tak:
Babsko (dwa razy większe ode mnie, nie wiedziałam, że to możliwe) w zielonym mundurze stoi przy wyjściu dla pasarzerów.
Postawa: ręcę założone pod biustteeemmmm, jak przekupa na straganie z burakami (badge i dane na, nie do odczytania).
Widzi toto, że idziemy (z wózkiem dziecinnym), szczęśliwi, że w końcu razem, wyciąga palucha i skrzeczy " łukiem,łukiem"... (po gazonach czy pasie taxi (???))
Jako rasowa furiatka wymruczałam w przestrzeń między nami a zieloną ropuchą " tego palucha wsadź sobie w nos" .
Ps
Nie wspomnę o tym ile się nasłuchałam i dowiedziałam o warunkach pracy od "patrolującego" zielonego, dwuosobowego teamu w składzie mieszanym.
Po 7 latach już mnie nie bawią te g*wniane standardy .
https://youtu.be/M6wRnouGZFQ

