Dobry tekst.

http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,137615,15725843,Jest_zbawienie_poza_Kosciolem.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dobry tekst.

ja tu szczególnie chciałam poruszyć dwie kwestie, mianowicie edukacji seksualnej i religii w szkołach...

odkąd pamiętam nie ciągnęło mnie zbytnio do kościoła...przyjęłam komunię i na tym się skończyło. chodziłam za to normalnie na religię w podstawówce i gimnazjum. w liceum także chciałam uczęszczać na te zajęcia ale na jednych wyraziłam swoją opinię na temat aborcji w dość kontrowersyjny sposób przez co nauczycielka wyprosiła mnie z zajęć i zabroniła na nie przychodzić, jako, że moje myślenie nie jest moralne i nakłaniam ludzi do złego. no i ok,mówi się trudno...ale co mnie najbardziej dziwi w zajęciach z religii to program nauczania...przecież religia to nie tylko chrześcijaństwo, jeden bóg, modlitwa i czytanie biblii...to także pochodne- teologia, filozofia,etyka...no i oczywiście poznawanie innych religii. w polskich szkołach jest narzucona jedna "poprawna" religia a jeśli wybierze się inną to jest się potępianym. dlaczego np będąc buddystką nie mogę zagłębiać swojej wiedzy o tej religii także w szkole? absurd jakiś...

no a jeśli chodzi o edukację seksualną... dziwi mnie to, że gdzieś na zachodzie chcą uczyć 6-latków zakładania prezerwatywy tak samo jak dziwi mnie fakt braku tego typu zajęć w polsce. czy nie można tego wypośrodkować? wprowadzić takie zajęcia w gimnazjum albo w liceum? choć gimnazjum to trochę ryzykowna kwestia...śmichy, chichy i robienie sobie żartów z przedmiotu... miałam w szkole wychowanie do życia w rodzinie ale to było kompletnie kretyńskie...prowadziła to zakonnica i opowiadała nam, że nie można używać środków antykoncepcyjnych, gdyż to grzech ale jeżeli już to dziewczynki mogą się przemywać wodą z octem, to zapobiegnie ciąży...oczywiście szybko się te zajęcia skończyły ;) ludzie, żyjemy w XXI wieku... to, że polska jest nadal zaściankowa i zahukana to mnie nie dziwi...pewnie jeszcze 10-20 lat poczekamy aby w szkołach zaczęto uświadamiać młodzież... ja jestem bardziej w szoku, że rodzice robią z tego temat tabu bo tak naprawdę nie możemy liczyć, że szkoła za nas wszystko zrobi i ominą nas kłopotliwe tematy...a potem zdziwieni bo ciąża u córki.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dobry tekst.

Z pewnością by było można. A przy okazji, oprócz tego co to jest prezerwatywa, można byłoby poruszać tematy poważniejsze: ze nie ma nic złego w poczekaniu aż się będzie naprawdę chciało, ze bycie dziewicą to nie obciach :) że seks nie wygląda tak jak w porno, takie tam oczywistości. Oczywiście lepiej żeby o tych rzeczach mogli porozmawiać z rodzicem, ale nie każdy ma takich, którzy to potrafią.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dobry tekst.

"...w polskich szkołach jest narzucona jedna "poprawna" religia..."

Taką postawę świat nazywa fundamentalizmem religijnym. Tylko w naszym zaścianku ludzie nie są w stanie tego dostrzec.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dobry tekst.

Po pierwsze, nie mam nic do Kościoła i ludzi wierzących, ale.. Ale już mnie męczy ciągłe nazywanie "atakami na Kościół" każdej próby egzekwowania praw zawartych w Konstytucji, przez wybitnie nawiedzone jednostki. Krzyż w Sejmie czy jakimkolwiek Urzędzie Państwowym i nauczanie "jedynej słusznej" religii w szkołach, jest łamaniem podstawowych Konstytucyjnych praw każdej mniejszości religijnej. Osobną sprawą jest lekcja religii w szkołach świeckich. Raz, że z nauczaniem nie ma nic wspólnego i jest jedynie próbą indoktrynacji młodych ludzi przez KRK. Dwa, od kiedy wiary można się nauczyć, a co dopiero na ocenę ?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Dobry tekst.

Religia, jakakolwiek powinna wyjść już ze szkół i urzędów.
Od tego są prywatne przykościelne salki katechetyczne do których w ramach szkółki niedzielnej można sobie uczęszczać.
Szkoły i tak są przeładowane programem.
Wychowania seksualnego też raczej nie powinno być w szkołach.
To powinni rodzice robić indywidualnie, zgodnie z wiedzą i przekonaniami.
Natomiast dziwi mnie że w szkołach nie uczą małych dzieci treści konstytucji. Z objaśnieniem zasad funkcjonowania.
Przecież ramy naszego postępowania ograniczają różne kodeksy cywilne, karne itp. Tego mi w szkole brakuje. Bo dzieci nie mają świadomości granic prawa, gdzie kończy się nakaz moralny a zaczyna zakaz prawny.
No ewentualnie etyka w szkole. Nic więcej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

muza na dziś (784 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (3 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...

Grajdołki (111 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...