:-((( Duke Race
Witam,
od roku jestem (nie)szczesliwym posiadaczem amorka Duke Race i mam z nim obecnie, nastepujacy problem: NIE DZIALA jak nalezy....
ale moze od poczatku: po zakupie i zrobieniu na nim okolo 200km (po asfalcie czyli sie specjalnie nie napracowal...) amor przestal reagowac na zalaczenie blokady skoku (ktorej zbyt czesto i tak nie uzywalem, ale...), a podczas pracy, z wnetrza wydobywal sie charakterystyczny metalowy stukot, co wg instrukcji oznacza ubytek oleju...no dobra oddalem go do sklepu, gdzie przy okazji jest autoryzowany service Rock Shox. Powiedzieli mi, ze problem polega na ubytku oleju (aha...), ktory to byl spowodowany zle zamontowana manetka blokady...no dobra, odebralem go i przez caly sezon wszytko bylo ok....amor pojezdzil sobie w roznych miejscach i w roznych warunkach pogodowych...po zakonczonym pracowitym sezonie oddalem go do servisu celem przegladu (tak jak napisane jest w instrukcji)....do czasu przegladu nie mialem z nim ZADNYCH problemow, poza tym jednym opisanym na poczatku....natomiast po przegladzie zaczely sie nastepujace klopoty: na poczatku spore wycieki oleju po goleniach, ktore po pewnym czasie ustaly (podobno jest to normalne - tak powiedzieli mi servisanci, jak zadzwonilem...) no ale zaczely sie regularne wycieki oleju z pokretla regulacji tłumienia...trwalo to mniej wiecej przez 500km i blokada skoku znow przestala dzialac, pozatym amor dziala dziwnie, anemicznie, jakby pojawily sie luzy, stal sie miekki jak qpa mimo ze wpompowyje mu 150psi, a gdy ustawie do na max tlumienie powrotu z wnetrza wydobywa sie klekotanie jak na koncercie metalowym.....no i amor znow musi wrocic do servisu i niewykluczone, ze bede musial doplacic za jakies czesci (tam mi powiedziano....), ale troche to dziwne, bo amor ma jeszcze rok gwarancji...jak to jest ? ktos mial podobne problemy ?prosze o info....
od roku jestem (nie)szczesliwym posiadaczem amorka Duke Race i mam z nim obecnie, nastepujacy problem: NIE DZIALA jak nalezy....
ale moze od poczatku: po zakupie i zrobieniu na nim okolo 200km (po asfalcie czyli sie specjalnie nie napracowal...) amor przestal reagowac na zalaczenie blokady skoku (ktorej zbyt czesto i tak nie uzywalem, ale...), a podczas pracy, z wnetrza wydobywal sie charakterystyczny metalowy stukot, co wg instrukcji oznacza ubytek oleju...no dobra oddalem go do sklepu, gdzie przy okazji jest autoryzowany service Rock Shox. Powiedzieli mi, ze problem polega na ubytku oleju (aha...), ktory to byl spowodowany zle zamontowana manetka blokady...no dobra, odebralem go i przez caly sezon wszytko bylo ok....amor pojezdzil sobie w roznych miejscach i w roznych warunkach pogodowych...po zakonczonym pracowitym sezonie oddalem go do servisu celem przegladu (tak jak napisane jest w instrukcji)....do czasu przegladu nie mialem z nim ZADNYCH problemow, poza tym jednym opisanym na poczatku....natomiast po przegladzie zaczely sie nastepujace klopoty: na poczatku spore wycieki oleju po goleniach, ktore po pewnym czasie ustaly (podobno jest to normalne - tak powiedzieli mi servisanci, jak zadzwonilem...) no ale zaczely sie regularne wycieki oleju z pokretla regulacji tłumienia...trwalo to mniej wiecej przez 500km i blokada skoku znow przestala dzialac, pozatym amor dziala dziwnie, anemicznie, jakby pojawily sie luzy, stal sie miekki jak qpa mimo ze wpompowyje mu 150psi, a gdy ustawie do na max tlumienie powrotu z wnetrza wydobywa sie klekotanie jak na koncercie metalowym.....no i amor znow musi wrocic do servisu i niewykluczone, ze bede musial doplacic za jakies czesci (tam mi powiedziano....), ale troche to dziwne, bo amor ma jeszcze rok gwarancji...jak to jest ? ktos mial podobne problemy ?prosze o info....

