Dystans do samego siebie...
Dystans do samego siebie...
Według psychologów dystans do samego siebie uzyskuje się dzięki podzieleniu swojego Ja na przedmiotowe i intencjonalne. Podział taki jest funkcją określonej dojrzałości umysłowej lub też spełnienia innych warunków (odpowiednie wykształcenie, stan emocjonalny). Brak takiego podziału występuje gdy mamy do czynienia z Ja synkretycznym, które jest typowe dla ludzi niezdolnych do osiągnięcia wolności psychicznej. Są oni uzależnieni od siebie samych, gdyż nie mają wobec siebie dystansu.
Uzyskanie takiego dystansu jest warunkiem wstępnym uwolnienia się od każdego uzależnienia. Oczywiście sam dystns nie wystarczy. Konieczne jest poradzenie sobie z wyzwaniami, jakie stają wobec osoby psychicznie wolnej, która może zagubić się w uzyskanych możliwościach. Co robić, gdy okaże się, że moje uczucia są tak jak moje części ciała. Ręka jest moja, mogę nią ruszać bądź nie, mogę ją lubić bądź nie, mogę ja nawet okaleczyć. Tak samo można traktować np. lęk. Jednak czasami wygodniejsze jest bycie zniewolonym, wszak oskarżanie innych ludzi za własne niepowodzenia jest jedynym i wyłącznym prawem niewolnika.
Tischner
Według psychologów dystans do samego siebie uzyskuje się dzięki podzieleniu swojego Ja na przedmiotowe i intencjonalne. Podział taki jest funkcją określonej dojrzałości umysłowej lub też spełnienia innych warunków (odpowiednie wykształcenie, stan emocjonalny). Brak takiego podziału występuje gdy mamy do czynienia z Ja synkretycznym, które jest typowe dla ludzi niezdolnych do osiągnięcia wolności psychicznej. Są oni uzależnieni od siebie samych, gdyż nie mają wobec siebie dystansu.
Uzyskanie takiego dystansu jest warunkiem wstępnym uwolnienia się od każdego uzależnienia. Oczywiście sam dystns nie wystarczy. Konieczne jest poradzenie sobie z wyzwaniami, jakie stają wobec osoby psychicznie wolnej, która może zagubić się w uzyskanych możliwościach. Co robić, gdy okaże się, że moje uczucia są tak jak moje części ciała. Ręka jest moja, mogę nią ruszać bądź nie, mogę ją lubić bądź nie, mogę ja nawet okaleczyć. Tak samo można traktować np. lęk. Jednak czasami wygodniejsze jest bycie zniewolonym, wszak oskarżanie innych ludzi za własne niepowodzenia jest jedynym i wyłącznym prawem niewolnika.
Tischner

