Re: Etykieta na szosie
AniaGT napisał(a):
> sandaly - owszem, tak jak piszesz, ale koniecznie musza byc
> plecione na stronie wierzchniej, z mosiezna klamreczka i
> odslaniajace przynajmniej ze dwa paluchi na przedzie (tak zwany
> pipping-toe trend).
w takiem przypadku , skarpety koniecznie z palcami, ale bez palców ! znaczy się z rozpalczeniem niedopalczonym , przynajmniej na dwóch rzeczonych paluchach .
> do tego kask - ale jednak najlepsiejszy to
> taki skorzany w kolorze ciemny bez, ew. braz, co wyglada jak
> zrobiony z parowek wedzonych cielecych.
przy kasku owszem upierałbym się jednak żółtem , obciągniętem - pardą - materią lycra w temże kolorze , w środku zaś wyłącznie naturalnie styropianowym , przy czym koniecznie odchylonym na wznak , ku większej wentylacji czoła .
> reszta jak piszesz - a skarpet to oczywista do pol lydki
> najmniej, naciagniety tak, ze szew u palcy trzaska.
do skarpet zaleca się podwiązki gumowe montowane na podudziu tuż pod kolanem , wyposażone w zatrzaski obustronnie bocznie rozmieszczone , wprostprzeciwnieanalogicznie do szelków spodziennych , a mające na celu podtrzymanie skarpet w ich właściwej pozycji i napięciu .
> nalezy do tego jeszcze opracowac wersje dla wybranki
> welocypedysty, jakoze nie przystoi, aby tak strojny elegant z
> byle kim sie na sciezkach i bezdrozach pojawial..:)
Co do stroju niewiasty przysposabiającego ją do wycieczki ze strojnym welocypedystą, na uwagę zwraca zwłaszcza styk okolicy pośredniej tylnej udowo-plecowej z ramą roweru , której niewiasta podczas wycieczki dosiada w pozycji bocznie wykręconej . dosiad takowy wymaga wzmocnionego pantalonu wełnianego chroniącego delikatne części zadnie przed wciskaniem się rury ramowej w tkankę . następnie niewiasta musi posiadać odpowiednie obuwie w formie trzewik, aby w razie wkręcenia się stóp w szprych bez szwanku wyjść z owej okoliczności . rzecz kolejna, to duży kapelusz , który siedzącemu za partnerką welocypedyście przesłoni widok , przez co niewiasta mieć będzie możliwość wpływania na przebieg wycieczki przez przejęcie sterowania pojazdem od zdezorientowanego partnera . Jeśli rozchodzi się o suknię , panuje duża dowolność , aczkolwiek poleca się głęboki dekold , który w połączeniu z nieco pochyloną pozycją zapewni moc nieprzewidzianych zdarzeń na trasie powodowanych zapatrzeniem się nadjeżdżających z przeciwka współuczestników ruchu - dzięki temu wycieczka zyska na atrakcyjności w towarzystwie , albowiem nic tak nie nadaje się do opowiadania jak cudze wypadki i nieszczęścia .
ściskam uprzejmie
0
0